Gejowszczyzna książkowa.

Książka, kino, teatr, muzyka, telewizja...
Regulamin forum
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Achim
Posty: 842
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post autor: Achim »

Najnowszą prozę Sylwii Chutnik już mam, zaintrygował mnie " Pawilon małych ssaków". " Morderca z pikiety" rzeczywiście świetny, Dulębiankę kupiłem na prezent .Cała reszta niekoniecznie dla mnie, ale chyba dobrze, że jest dużo takich publikacji i młodzi ludzie mogą skonfrontować się z literaturą.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 8915
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post autor: Hebius »

A to nie wiem w jakim stopniu będzie zagejone, ale wrzucam ze względu na queerowego (?) autora piszącego powieści, w których stara się łamać stereotypy w przedstawianiu queerowych relacje i kreować queerowych bohaterów do pozytywnego postrzegania i utożsamiania się z nimi.
Wikipedia pisze:Travis John Klune has been open about his lived experiences with asexuality, queerness and neurodiversity, and how they influence his writing. The historical absence of these communities in fiction has motivated choices in Klune's character development.
TJ Klune, Dom nad błękitnym morzem

Obrazek
wydawca pisze:Linus Barker pracuje w Wydziale Nadzoru nad Magicznymi Nieletnimi. Ma czterdzieści lat, mieszka w małym domku z wrednym kotem i kolekcją starych płyt gramofonowych, bardzo poważnie traktuje swoją pracę i wiedzie spokojne, chwilami wręcz nudnawe życie. Do czasu. Konkretnie do chwili, kiedy Niezwykle Ważne Kierownictwo niespodziewanie zleca mu zagadkową, ściśle tajną misję: Linus ma udać się do sierocińca na odległej wyspie, by stwierdzić, czy mieszkające tam dzieci rzeczywiście są tak niebezpieczne, jak się wydaje. Bo wydaje się, że są. Nawet bardzo. Tak bardzo, że mogą spowodować koniec świata…
Wydawnictwo: You&YA , Papierowy księżyc
Data premiery: 2022-08-10
Liczba stron: 416
Cena detaliczna 49,90 zł
Awatar użytkownika
Czartogromski
Posty: 4232
Rejestracja: 22-07-2018 10:10:25
Lokalizacja: Kufszynek
Kontakt:

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post autor: Czartogromski »

Adam Fałowski: Słownik etymologiczny polszczyzny potocznej PWN. Wydanie I, 2022.
Obrazek
:mrgreen:
Znośność bytu jest nielekka
Awatar użytkownika
Walpurg
Posty: 5646
Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
Lokalizacja: Śląsk

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post autor: Walpurg »

Mmmm, świetne! :D
Wielki Walp Homogenizowany :D
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 8915
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post autor: Hebius »

Ciekawe, ale czy prawdziwe? Francuska Wikipedia nic o tym nie pisze, podaje za to, że Paul Ruinard dit Paul Ruinart:
En 1922, il est nommé manager général par l'U. V. F. en vue de la préparation des amateurs français, aux Jeux Olympiques de Paris en 1924, qui reviennent avec quatre médailles d’or et deux médailles de bronze.
Google mi to tłumaczy na "cztery złote medale i dwoma brązowe", co by się trochę kłóciło z tym haremem młodych chłopców o miernych wynikach sportowych.
Awatar użytkownika
Czartogromski
Posty: 4232
Rejestracja: 22-07-2018 10:10:25
Lokalizacja: Kufszynek
Kontakt:

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post autor: Czartogromski »

Fakt, że Wikipedia o czymś nie pisze, że znaczy, że to nie istnieje :D
Słownik podaje 2 inne źródła przecież.
Znośność bytu jest nielekka
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 8915
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post autor: Hebius »

A tak, stronę sobie odszukałem
http://culture-et-debats.over-blog.com/ ... 16727.html

Etymologia anegdotyczna od czytelnika.
Malgré la grande méfiance qu'il faut avoir à l'égard des explications anecdotiques des expressions populaires, je donnerai ici la proposition d'un lecteur, sous réserve, parce qu'elle me paraît possible, voire vraisemblable, et que les dates correspondent parfaitement. M. Rodolphe Rebour, de Neufchâtel-en-Bray, fut longtemps dessinateur publicitaire et mêlé au monde du cyclisme ; il est le frère de Daniel Rebour, journaliste technique mondialement connu dans le monde cycliste, duquel il tient ses informations de première main. Il m'écrit :

« C'est André Leduc, vainqueur des Tours de France 1930 et 1932, qui a révélé à mon frère cette origine peu connue (celle de "pédale", pour pédéraste). Vers 1924, ce champion encore amateur appartenait au Vélo club Levallois dirigé par le grand meneur d'hommes Paul Ruinart ; il serait trop long d'énumérer les médailles olympiques, les titres de champion du monde et de France, bref tous les succès d'hommes comme Blanchonnet, Archambaud, Leduc, Speicher, Wambst, Souchard, Lapébie, etc. Très en marge de l'équipe première existait un groupe de garçons, coureurs de très modeste niveau et d'un genre très "spécial". Je vous redis que le V. C. Levallois était dirigé par Paul Ruinart, entraîneur de grand talent... mais sensible au charme de ces "mignons". Les vrais coureurs, virils comme il se doit, et champions aux pédales bien huilées, méprisaient ces jeunes gens et les qualifiaient de "Pédales qui craquent". Seul est resté le mot "Pédales" ! »

Claude Duneton

■ in La puce à l'oreille [Les expressions populaires et leurs origines], Editions Balland, 1985, ISBN : 2715805543, pages 107-108
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 8915
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post autor: Hebius »

Alison Cochrun, Długo i szczęśliwie

Obrazek
wydawca pisze:Błyskotliwa i czarująca komedia romantyczna, która trafia prosto w serce! 🥰 "Długo i szczęśliwie" Alison Cochrun już 2️⃣8️⃣ września w księgarniach! 👉 bit.ly/długo_i_szczęśliwie

🥰 Dev Deshpande zawsze wierzył w bajki. Odkąd sięga pamięcią, pochłaniał romanse, oglądał dramaty sercowe osadzone w romantycznych sceneriach i marzył o miłości. Nic więc dziwnego, że został producentem reality show, w którym gwiazdy poszukują dla siebie idealnego partnera lub partnerki. W pracy wykazuje się szóstym zmysłem i niczym kupidyn z łukiem bezbłędnie przewiduje idealne historie miłosne. W prywatnym życiu jednak nigdy nie miał szczęścia.

🥰 Do czasu gdy głównym bohaterem programu „Długo i szczęśliwie” zostaje introwertyczny geniusz Charlie Winshaw, który spięty i milczący nie jest w stanie nawiązać nawet najprostszej konwersacji z uczestniczkami. Dev musi ratować sytuację, więc postanawia dać Charliemu kilka lekcji, by znaleźć techniki na rozluźnienie przed kamerami oraz spróbować natchnąć go do nawiązania głębszej relacji z którąś z dziewczyn. Ku zaskoczeniu Deva i Charliego prawdziwa chemia zadzieje się jednak całkowicie poza scenariuszem programu, bo… między nimi! Tylko czy motyle w brzuchu i szansa na prawdziwą miłość wystarczą, by mieć odwagę wywrócić życie do góry nogami?

🔥 Mądre i czarujące „Długo i szczęśliwie” ma w sobie wszystko, co cechuje świetną komedię romantyczną. Cudowni bohaterowie, błyskotliwy humor, pierwsze zauroczenie i cały ogrom pasji.
Ale to nie wszystko! Autorka doskonale przeplata niezapomnianą historię miłosną z pełną niuansów dyskusją o zdrowiu psychicznym i seksualności. Debiutancka książka Alison Cochrun to także opowieść o poszukiwaniu siebie, dopominająca się o przyszłość, w której każdy będzie mógł zobaczyć swoje długie i szczęśliwe życie.

Najbardziej oczekiwana książka roku m.in. według BuzzFeed i LGBTQ Reads, nominowana do Goodreads Choice Awards.

Wydawnictwo W.A.B.
Data premiery 2022-09-28
str. 400
cena detaliczna 44,99 zł
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 8915
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post autor: Hebius »

Zapowiedź Kultury Gniewu na wrzesień - "Męska skóra":
Rzecz dzieje się w renesansowych Włoszech. Bianka, młoda dziewczyna z dobrej rodziny, osiągnęła wiek w którym powinna wyjść za mąż. Rodzice znajdują jej idealnego - ich zdaniem oczywiście - narzeczonego. To Giovanni pochodzący z bogatego kupieckiego rodu, świetnie rokujący i sympatyczny. Ślub zapowiada się więc wspaniale, choć Bianka nie kryje rozczarowania, że musi wyjść za człowieka, o którym nic nie wie.

Jednak tuż przed ślubem matka chrzestna dziewczyny zdradza jej sekret, który kobiety z rodziny przekazywały sobie od pokoleń: męską skórę! Zakładając ją Bianka staje się Lorenzo i cieszy wszystkimi atrybutami młodego mężczyzny o oszałamiającej urodzie. Może teraz incognito zwiedzać świat mężczyzn i poznać narzeczonego w jego naturalnym środowisku. W męskiej skórze Bianka uwalnia się od ograniczeń narzucanych kobietom, może odkryć nie tylko swoją seksualność, ale i miłość.

W obyczajowości renesansu, jak w lustrze odbija się współczesność, a autorzy "Męskiej skóry" - Hubert i Zanzim - wykorzystują to, by zadać kilka ważnych pytań: dlaczego kobiety mają być traktowane inaczej niż mężczyźni? Dlaczego kobieca przyjemność ma być przedmiotem pogardy i przymusu? Dlaczego powoływanie się na cnoty i moralne kodeksy często prowadzi do opresji?

"Męska skóra", jeden z najczęściej nagradzanych francuskich komiksów ostatnich lat, to porywająca i błyskotliwa baśń, która każe zakwestionować nasz stosunek do ról przypisanych płciom i seksualności. To także pochwała czasami szalonego, ale zawsze żarliwego poszukiwania miłości.
Obrazek

Scenariusz: Hubert
Rysunki: Zanzim

ISBN: 978-83-66128-89-7
OBJĘTOŚĆ: 160 stron
OPRAWA: twarda
DRUK: kolorowy
Wydawca: kultura gniewu
Data wydania: 2022.09.24
Wydawca oryginału: Gleant
Tłumaczenie: Olga Mysłowska
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 8915
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post autor: Hebius »

Czy Bóg może wyglądać jak toster?
KSIĄŻKI DLA DZIECI I MŁODSZYCH DOROSŁYCH (w: Książki. Magazyn do czytania, sierpień 2022)
30.08.2022
Michał Nogaś rozmawia z niemieckim pisarzem Ulrichem Hubem (Hube?):
Michał Nogaś: Która z twoich książek wywołała największe emocje?

Ulrich Hub: Ta, której polscy czytelnicy jeszcze nie znają – „Ein Känguru wie du" (Kangur taki jak ty). Jej bohater jest gejem. Po ukazaniu się tej opowieści codziennie dostawałem korespondencję, w której powtarzały się pytania: „Czy jest pan gejem?", „Czy zna pan kogoś, kto jest osobą homoseksualną?", „Dlaczego pan napisał tę książkę?". Dzieci przyznawały też, że znają osoby nieheteronormatywne, mają je wśród znajomych i że ze mną pierwszym dzielą się takimi wiadomościami. Więcej, że jestem pierwszą osobą, którą mogą o takie sprawy zapytać. To bardziej niż wzruszające, gdy uświadamiam sobie, że obdarzyły mnie ogromnym zaufaniem. A przecież jestem dla nich kimś obcym.

Od pewnego czasu dość regularnie odwiedzam szkoły w Niemczech, by rozmawiać z moimi czytelnikami w środowisku, w którym czują się bezpiecznie. Po premierze książki o kangurze charakter tych spotkań nieco się zmienił – to stały się bardzo poważne rozmowy z bardzo uważnymi czytelnikami.

Prędzej czy później schodzą na temat związany z seksualnością, pytam więc, czy znają choć jednego geja, czy mają świadomość występowania osób homoseksualnych w ich otoczeniu. Większość odpowiada twierdząco, najczęściej chodzi o przyjaciela matki lub gwiazdy telewizyjne. Gdy spotkanie dobiega końca, mówię im: „Teraz już każde z was zna przynajmniej jednego geja. Mnie". Reagują zdziwieniem, przyznają, że się nie spodziewali, bo przecież „nie wyglądam".

Cały czas żyję spotkaniem z połowy czerwca tego roku. Gdy na koniec zadałem dzieciakom w podstawówce pytanie: „A czy ktoś z was zna geja lub lesbijkę?", wstał mały chłopak i z podniesioną głową, otoczony przez dwieście osób, powiedział: „Ja znam nawet dwóch gejów. Moich tatusiów". Było to piękne i odważne, nawet jeśli część uczestników spotkania miała już tę wiedzę. Ojcowie chłopca niedługo potem przysłali mi list z podziękowaniami za książkę. W takich momentach czuję się szczęśliwy i spełniony. Nagle okazałem się częścią czyjegoś życia, a dla pisarza nie ma wspanialszej nagrody.

Ulrich Hub (ur. w 1963 r.), niemiecki aktor, reżyser, pisarz, autor pięciu książek, m.in.: „O ósmej na arce", „Lisy nie kłamią", „Kulawa kaczka i ślepa kura", „Ostatnia owca". W Polsce wszystkie ukazały się nakładem wydawnictwa Dwie Siostry
Obrazek
Ulrich Hub (Fot. Paula Hensel)
Awatar użytkownika
bolevitch
Posty: 3771
Rejestracja: 22-07-2018 14:45:00

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post autor: bolevitch »

nie czytałem, ale wiem, że w książce Skazana na potępienie Ewy Ornackiej, na której motywach nakręcono serial, jest wątek poświęcony kobiecemu homoseksualizmowi w więzieniach
Awatar użytkownika
Czartogromski
Posty: 4232
Rejestracja: 22-07-2018 10:10:25
Lokalizacja: Kufszynek
Kontakt:

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post autor: Czartogromski »

Jutro premiera książki "Żywoty zwierząt" Johna Maxwella Coetzeego w tłumaczeniu Jacka Dehnela.

Obrazek

https://www.znak.com.pl/ksiazka/zywoty- ... ry=coetzee
Znośność bytu jest nielekka
Awatar użytkownika
marcin
Posty: 7824
Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
Lokalizacja: PL

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post autor: marcin »

A czy gejowszczyznosc tej książki polega tylko na tym że gej ja przetłumaczył, czy cos więcej?
Gdy ludzie spotykają się z górami, dzieją się wielkie rzeczy.
(William Blake)
Awatar użytkownika
Czartogromski
Posty: 4232
Rejestracja: 22-07-2018 10:10:25
Lokalizacja: Kufszynek
Kontakt:

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post autor: Czartogromski »

Że przetłumaczył.
Znośność bytu jest nielekka
ODPOWIEDZ