te algorytmy bywają zabawne.
Po zakupie na Allegro Kręgów obcości Głowińskiego dostaję od czasu na maila powiadomienia o nowych produktach w interesującym mnie temacie:
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
Ostatnio algorytm na FB mnie edukował w kwestii włosów, bardzo szczegółowo, ta szczegółowość mnie zdumiała. Ale ofertom z Empiku będę się teraz przyglądał uważnie.
Hmmm, odjazdowe jest to, Theotime zasłużył na ładniejszą okładkę. "Pór roku" mam tyle, że okładka mogłaby być argumentem za zakupem kolejnej, ale w tej sytuacji...
Kolejna niedopuszczalna luka w mojej płytotece zapełniona: Rufus Wainwright: Want One (Dreamworks, 2003 - tak dawno? )
I na pewno ładniejszej płyty nikt już nie wrzuci w tym roku, samo popatrzcie:
*** Dopisek: to miało iść do płytowych zakupów, no ale tutaj też pasuje.
Ostatnio zmieniony 05-12-2024 19:32:39 przez Czartogromski, łącznie zmieniany 1 raz.
Czartogromski pisze: ↑05-12-2024 18:42:35
Hmmm, odjazdowe jest to, Theotime zasłużył na ładniejszą okładkę. "Pór roku" mam tyle, że okładka mogłaby być argumentem za zakupem kolejnej, ale w tej sytuacji...
Zgadza się, też uważam że pan o trudnym do zapamiętania nazwisku wyszedł na fotce bardzo mało korzystnie
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
Rufus Wainwright: Want One - faktycznie ładne to, teraz by mu takiej okładki nie zrobili.
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
Żeby nie te owłosione ręce i nogi widziałbym tu jakąś scenkę z starożytnego Egiptu, piknik nad Nilem.
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
A mnie niezmiennie najbardziej urzeka ta okładka.
Elegancją, lekkością, finezją i przemyślnością.
Doskonałe połączenie estetyki i jasności przekazu:
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
Z płyt które się ukazały niedawno zwróciłem uwagę - po okładce - na nowe nagranie Rinalda.
Handel: Rinaldo (1731) Filippo Minecciaw partii tytułowej, Glossa 2025
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
Ciekawe, czy nie wyszła spod ręki tego samego grafika
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?