Gejowszczyzna książkowa.

Książka, kino, teatr, muzyka, telewizja...
Regulamin forum
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 18690
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post: # 221657Post Hebius »

Jak ktoś spiraci i wrzuci gdzieś za free to może przeczytam.

Tymczasem już w pdf i za darmo są dostępne Czytanki „Czasu Kultury”: Queer
https://czaskultury.pl/sklep/czytanki-c ... ury-queer/
Seria jubileuszowa przygotowana z okazji czterdziestolecia „Czasu Kultury” to czterotomowy wybór najważniejszych tekstów pisma – od lat 80. XX wieku po współczesność. Każdy tom jest „czytanką”: poręcznym readerem, który gromadzi artykuły naukowe, prozę, poezję, recenzje, publicystykę oraz grafiki, skupione wokół kluczowych dla pisma tematów. W publikacji znalazły się zarówno teksty szeroko komentowane czy często cytowane, jak i te, których znaczenie ujawnił dopiero upływ czasu. Seria pokazuje, jak autorzy i autorki „Czasu Kultury” współtworzyli wiodące dyskursy humanistyki oraz opisywali najważniejsze problemy kultury ostatnich dekad. Tomy opracowane przez badaczki, badaczy oraz studentki i studentów kierunków humanistycznych mogą służyć jako podręczne zbiory wiedzy i przewodniki po historii pisma. Publikacja kontynuuje tradycję wcześniejszych jubileuszowych wydań „Czasu Kultury”, stanowiąc zaproszenie do ponownej lektury i odkrywania archiwum czasopisma w nowym kontekście.

Czytanki „Czasu Kultury”: Queer

Damski Tandem Twórczy, Agata Araszkiewicz, Alessandro Amenta, Joanna Bociąg, Monika Bobako, Maj Birko, Bruce Chatwin, Sylwia Chutnik, Marcin Czerwiński, Zvonko Dimoski, Włodzimierz Fenrych, Agnieszka Frankowska, Andrzej Ginalski (Listy), Natasza Goerke, Nan Goldin, Aleksandra Hausner, Inga Iwasiów, Agata Jakubowska, Sara Jaworska, Marcin Jurzysta, Tomasz Kaliściak, Łukasz Kaźmierczak / Łucja Kuttig, Izolda Kiec, Tomek Kitliński, Samantha Kitsch, Gabriel Koch, Izabela Kowalczyk, Robert Kulpa, Ireneusz Krzemiński, Waldemar Kuligowski, Paweł Leszkowicz, Joanna Mizielińska, Monika Mostowik, Adam Mazur, Izabela Morska, Ninette Nerval, Edward Pasewicz, Marian Pankowski, Przemysław Pilarski, Justyna Ryczek, Violetta Sajkiewicz, Patrycja Sikora, Tymoteusz Skiba, Paulina Skirgajłło-Krajewska, Wojciech Śmieja, Olga Tokarczuk, Gore Vidal, Błażej Warkocki, Marek Wasilewski, Kuba Wojtaszczyk, Iwona Zielińska, Paweł Zukowski

Wybór i opracowanie: Anna Aderek, Gabriela Jeżak
Opracowanie graficzne i skład: Marcin Salwin
Awatar użytkownika
bolevitch
Posty: 6538
Rejestracja: 22-07-2018 14:45:00

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post: # 221929Post bolevitch »

Jean Genet, Dziennik złodzieja
Mój ojciec interesowł się więziennictwem, przestępczością itp. i w związku z tym musiał ten tytuł kupić, zapewne przez internet. Gdy byłem przez święta w rodzinnym mieszkaniu, wziąłem książkę i zacząłem czytać. Przeczytałem kilkanaście stron. Odniesienia do homoerotyzmu czy seksu między mężczyznami pojawiają się chyba na każdej stronie, w sposób dosadny, a jednocześnie zdawkowo. Nie chciało mi się dokładać książki do walizki. Wrócę do niej, gdy znów będę u mamy
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 18690
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post: # 221970Post Hebius »

Które wydanie? To z ładną okładką (autoportret podwójny Egona Schiele'a) z Zielonej Sowy?
Awatar użytkownika
bolevitch
Posty: 6538
Rejestracja: 22-07-2018 14:45:00

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post: # 221974Post bolevitch »

ojciec obkladał część książek papierem. Te kupione w internecie wszystkie są obłożone. Nie pomyślałem, by obejrzeć oryginalną okładkę
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 18690
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post: # 221979Post Hebius »

Jeśli twarda oprawa to pewnie Zielona Sowa.

------
A przechodząc do reklamy nowości wydawniczych, bo już mi kolejka się robi na liście

Stefan Napierski
Nieszczęście niewinności

Listy Stefana Napierskiego do Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów
Napierski, czyli nieszczęście niewinności

Kiedy jesienią 1920 roku Iwaszkiewicz poznał Marka Eigera, ten nazywał się już Stefan Napierski. Po demobilizacji, która nastąpiła w październiku 1920 roku, Iwaszkiewicz nie miał się gdzie podziać. Początkowo zamieszkał u księstwa Woronieckich w Alejach Ujazdowskich, potem u Wilama i Stanisławy Horzyców na Nowym Zjeździe, po czym świeżo poznany Napierski zaproponował Iwaszkiewiczowi, aby się przeniósł do mieszkania Eigerów przy ulicy Wierzbowej. „Niestety – wspomina Iwaszkiewicz – po paru tygodniach popadłem znowuż w jakiś konflikt z jedynym mieszkańcem olbrzymiego apartamentu, starym, bogatym, złośliwym konsulem Eigerem, i musiałem opuścić również to mieszkanie”. Za tą enigmatyczną konstatacją kryje się konflikt z Bolesławem Eigerem, który, dowiedziawszy się, że skamandryta „wciągnął w pederastię” jego syna, pozbył się z domu kłopotliwego lokatora.

W Książce moich wspomnień zawarł Iwaszkiewicz charakterystykę Napierskiego z tamtych dni: „Mały rudy człowieczek o nieprawidłowym owalu twarzy budził u wszystkich moich przyjaciół liczne zastrzeżenia. Wybitna jego inteligencja, olbrzymia kultura przesłonione były tysiącznymi śmiesznostkami, które raziły na tle kawiarnianym. Eiger drażnił i denerwował otaczających go ludzi i zwłaszcza we wczesnej młodości trudno było uchwycić pod pokrywką wad i przywar ów rdzeń poważnej kultury, który stanowił największą wartość ludzką tego pisarza”.

O brzydocie Napierskiego – idącej w parze z jego błyskotliwą inteligencją i erudycją – pisali również inni. Jerzy Andrzejewski zanotował: „Był niskiego wzrostu, niezgrabny, niewydarzony cieleśnie, po prostu brzydki, lecz przewrotność inteligencji, którą posiadał wysoce rozwiniętą, sprawiała, iż ta brzydota nie była odstręczająca – tylko śmieszna”. Stanisław Piętak zapamiętał: „Na twarzy miał wieczne wypieki, poruszał się nerwowo, wciąż do kogoś coś mówił i jakby się z kimś kłócił”. A gdy podnosił głos, „mowa jego stawała się piskliwa, o akcentach na przemian żałosnych, to śmiesznych. Łamał się, męczył, lecz nawet jego wygląd nie wzbudzał we mnie uśmiechu, ale jakiś lęk i litość”. Franc Fiszer zamknął zaś wygląd Napierskiego w lapidarnej formule: „Kurza pierś i psia dupa”.

Dla środowiska literackiego nie stanowiły tajemnicy jego „anomalie erotyczne” – takim mianem określił homoseksualizm Napierskiego Stanisław Piętak. Szydzono z nich równie złośliwie jak z jego wyglądu, stały się nawet przyczyną procesu sądowego, o którym pisze Karol Irzykowski: „Obiektem jego miłości był jakiś robotnik, któremu obmacał muskuły, wynajął pokój, z komfortem, a potem był przez niego szantażowany. Zapytany przed sądem: dlaczego? – powiedział z emfazą: kochałem go”.

W 1924 roku wydał własnym nakładem pierwszą swoją książkę, zatytułowaną Poemat, trzy lata później ogłosił tom wierszy Odjazd, a w 1928 roku opublikował aforyzmy Cienie na wietrze. W tym samym roku napisał pierwszy list do Anny Iwaszkiewiczowej i przesłał życzenia urodzinowe dla Jarosława Iwaszkiewicza, inicjując w ten sposób niezwykle ciekawą korespondencję. W Annie znalazł nie tylko uważną czytelniczkę jego epistolarnych wyznań, znalazł bratnią duszę, która rozumiała jego troski i strapienia, a niektóre z nich jej samej nie były obce. Listy do Jarosława są bardziej rzeczowe, dotyczą literatury, planów pisarskich, współpracy z prowadzonym przez Napierskiego dwumiesięcznikiem „Ateneum”; obojgu zwierzał się ze swoich dolegliwości i chorób, informował o częstych przeprowadzkach w poszukiwaniu mieszkania idealnego, szczelnie chroniącego przed światem zewnętrznym.

Wieczność upomniała się o Stefana Napierskiego późną jesienią 1939 roku, gdy został aresztowany przez Niemców i osadzony na Pawiaku. Oficjalnie oskarżono go o szpiegostwo ekonomiczne w Niemczech, o czym miały rzekomo świadczyć jego turystyczne podróże do Niemiec. W grę mogły też wchodzić prawa własnościowe do niemieckiej części koncernu Portland-Cement, żydowskie pochodzenie lub przetłumaczenie na język polski powieści Na Zachodzie bez zmian, gdyż naziści zabronili wydawania dzieł Ericha Marii Remarque’a i publicznie palili jego książki.

Bramą wieczności okazały się drzwi więziennej furgonetki, do której wepchnięto go 2 kwietnia 1940 roku i „w której więźniowie ułożeni byli na podłodze jak sągi drewna”. Rozstrzelano go klika godzin później w Palmirach pod Warszawą. „Jeżeli współwięźniowie przekazali prawdę, nie miał siły iść i ten skrzeczący worek przerażenia niesiono pod mur, przed lufę karabinu maszynowego” – pisze Czesław Miłosz w Rodzinnej Europie.

Iwaszkiewicz dał jego charakterystykę złożoną z błahych, nielicujących z tragizmem losu Napierskiego anegdotek. Dopiero w ostatnim akapicie oddał przyjacielowi lat młodości sprawiedliwość: „Bardzo się niepokoił przez ostatni rok życia, jak ptak przed odlotem. Podobno na Pawiaku uspokoił się zupełnie: stało się. Do końca zachowywał się znakomicie”.

Rzecz dla mnie dziwna: tylu o Napierskim pisało – i Jerzy Andrzejewski, i Paweł Hertz, i Karol Irzykowski, i Jarosław Iwaszkiewicz, i Czesław Miłosz, i Seweryn Pollak, i Tymon Terlecki – a najtrafniej ujął jego los niegdysiejszy szermierz socrealizmu Adam Ważyk: „Ośmieszano go w anegdotach. Kpił sobie z niego Karol Irzykowski, kpił sobie z jego bezradności, podczas okupacji, kpił obrzydliwie. Ale to był umysł zgorzkniały i bardzo dla ludzi nieżyczliwy; są inni, którzy chcą być dobrymi chrześcijanami. Choć jestem niewierzący, często wyobrażam sobie, jak przestępują próg zaświatów i spotykają po drodze Marka z piersią skrwawioną od kul hitlerowskich, a ten unosi rękę swoim przeciągłym ruchem bezradnego dziecka i pyta ich: cóżem ja złego wam zrobił, żeście mnie tak spostponowali? Bo to był człowiek niewinny”.

Gdyby iść za jego sugestią, można by listy Napierskiego do Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów zatytułować: Napierski, czyli nieszczęście niewinności. Ten widmowy tytuł zyska na jasności, gdy czytelnik dotrze do ostatniego listu i do końcowych przypisów. Bo nie miejsce tutaj na choćby zarys biografii Marka Eigera, muszą nam na razie wystarczyć te listy, przechowywane w archiwum Muzeum w Stawisku, i dołączone do nich komentarze – składające się na przejmujący dokument ludzkiego życia.

ROBERT PAPIESKI

Fragment wstępu do: Stefan Napierski, „Nieszczęście niewinności. Listy do Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów”, wstępem i przypisami opatrzył Robert Papieski, Warszawa, Wydawnictwo Akademickie SEDNO, 2025.
Obrazek

Stefan Napierski
Nieszczęście niewinności

Listy Stefana Napierskiego do Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów

Wydawnictwo Akademickie SEDNO, Warszawa 2025
str. 140, twarda oprawa

ISBN: 978-83-7963-234-3
Data wydania: 01.01.2025
Cena sugerowana przez wydawcę: 39,00 zł

Tytuł na stronie wydawcy (w tym cały wstęp i listy 43-45)
https://wydawnictwosedno.pl/ksiazki/nie ... jaroslawa/
Awatar użytkownika
Czartogromski
Posty: 7203
Rejestracja: 22-07-2018 10:10:25
Lokalizacja: Kufszynek
Kontakt:

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post: # 222011Post Czartogromski »

Zapowiedź

Alan Hollinghurst: Nasze wieczory / tłumaczenie Katarzyna Makaruk. - Filtry, 2026. - Tytuł oryginału: Our Evenings, 2024.

Premiera: 21 I 26.

Obrazek
Głównego bohatera, Dave’a Wina, poznajemy, gdy ma trzynaście lat i bawi z wizytą u Marka Holdena – fundatora stypendium, dzięki któremu pochodzący z klasy robotniczej Dave, półkrwi Birmańczyk, może uczyć się w prestiżowej prywatnej szkole. W internacie niepewny siebie, lecz nadrabiający miną Dave zetknie się z zazdrością i przemocą syna swojego dobroczyńcy, Giles’a – skoncentrowanego na sobie rasisty, który w przyszłości zostanie politykiem zaangażowanym w brexit. Dave natomiast, zmagając się z homofobią i dyskryminacją, odda się karierze aktorskiej i rozwinie awangardową scenę teatralną Londynu. Dwie rozbieżne wrażliwości i odmienne kariery bohaterów są dla siebie w tej rozpisanej na kilkadziesiąt lat historii kontrapunktem, który nasuwa pytania o szczęście, dobrze przeżyte życie i miarę sukcesu. Hollinghurst w „Naszych wieczorach” dotyka całej złożoności ludzkich relacji – opisuje więdnące przyjaźnie, radosne erotyczne uniesienia, ale też miłość, która odmienia życie.
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 18690
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post: # 222013Post Hebius »

A tak, widziałem reklamy na FB.
Awatar użytkownika
Czartogromski
Posty: 7203
Rejestracja: 22-07-2018 10:10:25
Lokalizacja: Kufszynek
Kontakt:

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post: # 222201Post Czartogromski »

Zapowiedź

Jacek Dehnel: Historie łajdackie. Znak Literanova, 2026. (Proza.pl)
Premiera: 25 II 26


Obrazek
Kiedy serce jest głodne zjadłoby wszystko - nowa proza Jacka Dehnela

„– Ej, ale miała być zupełnie inna historia!
– Każda historia ma być zupełnie inna, a potem przydarza się właśnie ta”.

O co chodzi czterem mężczyznom, którzy w knajpie rozprawiają o uczciwości, i gdzie się podział kamienny blat holenderskiego stołu?
Co znaczy, że miejsce żony jest przy mężu, i jak zrobić na złość wdowie po ukochanym?
Kto leży w paryskiej kostnicy i kto tak naprawdę jest więźniem Kufsteinu?

Jacek Dehnel, jeden z najwybitniejszych współczesnych pisarzy, zabiera czytelników w serię niezwykłych literackich podróży przez epoki i miasta: Paryż, Kraków, Kadyks, Stralsund i Warszawę. Ale siłą tej książki są przede wszystkim jej bohaterowie (a zwłaszcza bohaterki) – kiedy rzeczywistość wokół nich staje się nieznośna, sięgają po to, co zakazane i urojone. Bo, jak mówi Nieznajoma z Sekwany, kiedy serce jest głodne, zjadłoby wszystko.
„Czy nawiedza was czasem myśl, że wszystko, co godne przeczytania, zostało już napisane dawno temu? Na szczęście od czasu do czasu pojawiają się książki rozwiewające to złudzenie. Jedną z nich są „Historie łajdackie” Jacka Dehnela. Wszystkie te opowieści łączy jedno: pozostają w pamięci i pochłania się je z entuzjazmem, jaki powinna budzić literatura. A ta w wersji Dehnela oznacza, oprócz absorbujących fabuł, zmysłowe postrzeganie świata, ścisłość wizji i niedające się zapomnieć, niemal namacalne obrazy. Niepokojące, mroczne historie wystawiają na próbę czytelnika i jego przywiązanie do zasady przyczynowości i literackich konwencji. To dopiero łajdactwo”.
Eliza Kącka
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 18690
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post: # 222208Post Hebius »

U mnie na poczcie (więc zapewne w innych placówkach podobnie) jest od groma takiej klasyki z Wydawnictwa SBM.
https://www.wydawnictwosbm.pl/ksiazka/p ... a-szwejka/


A na okładce zbioru opowiadań Dehnela portret Madame Soustras (Une étude de femme d’après nature ou Portrait présumé de Madame Soustras laçant son chausson, 1802)* pędzla Marie-Denise Villers (1774-1821)

_________
* Musee du Louvre, Paris
Awatar użytkownika
Czartogromski
Posty: 7203
Rejestracja: 22-07-2018 10:10:25
Lokalizacja: Kufszynek
Kontakt:

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post: # 222216Post Czartogromski »

Miejmy nadzieję, że w ramach kontynuacji dobrego trendu i "Balzakiana" doczekają się wreszcie sensownej okładki.
Awatar użytkownika
Czartogromski
Posty: 7203
Rejestracja: 22-07-2018 10:10:25
Lokalizacja: Kufszynek
Kontakt:

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post: # 222248Post Czartogromski »

Zapowiedź

Magdalena Pioruńska: Kraina Czarów. [Selfpublishing pod firmą] Out of the Abyss, 2026

Obrazek

Premiera: 13 lutego, 2026.

Powieść dla młodzieży (16+). Książka już dostępna w przedsprzedaży. Autorka wspominana była na forum przy okazji całkiem udanej powieści (też 16+) "Miłość z Tik-toka" viewtopic.php?p=190986#p190986 i znalazła się też wśród bestsellerów Bearbook.pl w 2023 r.
Odważ się sprawdzić, kim są bohaterowie, kiedy gasną światła.
Kuba Brzozowski po raz kolejny staje do walki o marzenia i próbuje dostać się na studia aktorskie w Gdańsku. Teatr to dla niego nie tylko scena, to także droga do wolności i miejsce, w którym może na chwilę zapomnieć o własnych lękach. Od kilku lat ciąży mu w sercu sekret, który może zmienić wszystko, jeśli ujrzy światło dzienne. Czy jest na to gotowy?
Nikodem Stelmach ma talent i charyzmę, która przyciąga spojrzenia. Na scenie błyszczy, a poza nią żyje historią, która odciska na nim wyraźny ślad. Pochodzi z artystycznej rodziny, ale pragnie udowodnić wszystkim, że to ciężka praca zaprowadziła go w miejsce, w którym się znajduje. Czy jego życie faktycznie wygląda tak, jak to pokazuje w sieci?
Dla Kuby Niko od dawna był kimś odległym, niedostępnym, niemal legendą. To wszystko zmienia się, gdy trafia do tego samego pokoju w akademiku. Między współlokatorami rodzi się więź, nad którą wisi cień – wspólna przeszłość, z której zdaje sobie sprawę tylko jeden z nich.
„Kraina Czarów” to historia o poszukiwaniu własnego głosu i odwagi, by zdjąć maskę. To dwa zupełnie różne światy, które łączą się w jesiennej scenerii Gdańska.
https://piorunska.pl/kraina-czarow
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 18690
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post: # 222409Post Hebius »

ZAPOWIEDŹ
Debiutancka powieść Samuela R. Delany’ego, laureata nagród Hugo i Nebula.

Samuel R. Delany (ur. 1942) Uważany jest za czołowego twórcę Nowej Fali SF. Jego utwory charakteryzują się złożonością i wyrafinowaniem. Debiutował jako pisarz w wieku 20 lat, powieścią Klejnoty Aptoru. Najbardziej znane powieści Delany’ego to Babel 17, Dhalgren i Nova. Szerszej publiczności znany jest z cyklu Neveryon, w Polsce dotąd nie przetłumaczonego.
Oprócz powieści uznanie zdobyły także krótkie formy, np. opowiadania „Opaść na Gomorę” (Nebula 1967), „Czas rozpatrywany jako helisa z kamieni półszlachetnych” (Nebula 1969, Hugo 1970).

Klejnoty Aptoru to powieść postapokaliptyczna.

W postatomowej przyszłości, gdy cywilizacja cofnęła się do czasów zbliżonych do średniowiecza, a nawet wcześniejszych, młody student i poeta, Geo, podejmuje pracę marynarza na statku. Podróżuje z dziwną pasażerką, kapłanką bogini Argo, która zmierza do tajemniczej krainy mutantów i wysokiego promieniowania, zwanej Aptor. Podróż ma na celu odnalezienie młodej kapłanki Argo, jej córki, porwanej przez siły mrocznego boga Hamy.

To wciąż Ziemia, ale Ziemia przyszłości, dramatycznie zmieniona po planetarnej katastrofie, świat dziwnych kultów, zmutowanych bestii i ludzi, którzy nie zawsze byli całkowicie ludzcy. Czwórka bohaterów to kobieta, bogini albo wiedźma, czwororęki chłopak, którego człowieczeństwo jest kwestią otwartą oraz dwaj mężczyźni o równie „szalonych” talentach.
Obrazek

Samuel R. Delany, Klejnoty Aptoru

Tłumaczenie Mirosław P. Jabłoński
Wydawnictwo Stalker Books, Olsztyn
str. 192
Seria wydawnicza: Klasycy amerykańskiej sf

Data premiery: 15 marca 2026
Cena detaliczna 39,99 zł

ISBN 978-83-68439243

Tytuł na stronie wydawcy

Uprzedzając pytanie "Ale dlaczego!?" - bo jednak Dealny nie jest w Polsce zbyt popularny - od razu wyjaśniam dlaczego:
Wikipedia w biogramie autora pisze:Mimo iż od czasów dorastania żył otwarcie jako gej, przez 19 lat był żonaty z poetką Marilyn Hacker i ma córkę Ivę Hacker-Delany.
Awatar użytkownika
Achim
Posty: 1551
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post: # 222418Post Achim »

Czartogromski pisze: 11-01-2026 13:37:18 Zapowiedź

Alan Hollinghurst: Nasze wieczory / tłumaczenie Katarzyna Makaruk. - Filtry, 2026. - Tytuł oryginału: Our Evenings, 2024.

Premiera: 21 I 26.

Obrazek
Głównego bohatera, Dave’a Wina, poznajemy, gdy ma trzynaście lat i bawi z wizytą u Marka Holdena – fundatora stypendium, dzięki któremu pochodzący z klasy robotniczej Dave, półkrwi Birmańczyk, może uczyć się w prestiżowej prywatnej szkole. W internacie niepewny siebie, lecz nadrabiający miną Dave zetknie się z zazdrością i przemocą syna swojego dobroczyńcy, Giles’a – skoncentrowanego na sobie rasisty, który w przyszłości zostanie politykiem zaangażowanym w brexit. Dave natomiast, zmagając się z homofobią i dyskryminacją, odda się karierze aktorskiej i rozwinie awangardową scenę teatralną Londynu. Dwie rozbieżne wrażliwości i odmienne kariery bohaterów są dla siebie w tej rozpisanej na kilkadziesiąt lat historii kontrapunktem, który nasuwa pytania o szczęście, dobrze przeżyte życie i miarę sukcesu. Hollinghurst w „Naszych wieczorach” dotyka całej złożoności ludzkich relacji – opisuje więdnące przyjaźnie, radosne erotyczne uniesienia, ale też miłość, która odmienia życie.
Właśnie czytam !!
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
Awatar użytkownika
Czartogromski
Posty: 7203
Rejestracja: 22-07-2018 10:10:25
Lokalizacja: Kufszynek
Kontakt:

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post: # 222426Post Czartogromski »

W czytaniu literatury jesteś nie do przegonienia :D Pewnie czytasz po jednej książce, za to od początku do końca. Ja mam w tej chwili w różnym stopniu zaawansowania chyba z 6, w tym np. nową Szymiczkową, "Podstawy entomologii" i "Mężczyznologię" :oops:
Awatar użytkownika
Achim
Posty: 1551
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post: # 222432Post Achim »

Tak, ja czytam jedną na przemian prozę i coś eseistyczno-biograficznego. Na przemian po polsku i w innym języku. Mój Facet czyta jak Ty, ma kilka pozycji zaczętych
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
ODPOWIEDZ