To się czyta
Regulamin forum
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
- uzytkownik_konta
- Posty: 6864
- Rejestracja: 18-07-2018 15:54:11
Re: To się czyta
A to ciekawe - jaka będzie opinia (bo rozumiem, że to pierwszy raz?). Chętnie się dowiem, ale pewnie przyjdzie nam trochę poczekać, biorąc pod uwagę długość tej książki.
- odkurzacz
- Posty: 256
- Rejestracja: 24-08-2022 23:29:36
- Lokalizacja: Lozanna
Re: To się czyta
Do tej pory bardzo mi się podoba, choć czasem trochę trudno się czyta. Mam wrażenie, że dużo terminów jest najpierw swobodnie używanych bez wytłumaczenia a dopiero potem pojawia się dokładniejszy opis (obecnie o sekcie sw. Marcyna).
Ciekawe, że wszystkie większe książki, które ostatnio czytam nawiązują do dokladnie tych samych dość niszowych tematów ( Ostatnio w Lodzie czytałem o Szabtaju Cwi... zupełnie jak w Księgach Jakubowych).
Ciekawe, że wszystkie większe książki, które ostatnio czytam nawiązują do dokladnie tych samych dość niszowych tematów ( Ostatnio w Lodzie czytałem o Szabtaju Cwi... zupełnie jak w Księgach Jakubowych).
- uzytkownik_konta
- Posty: 6864
- Rejestracja: 18-07-2018 15:54:11
Re: To się czyta
Tak rzeczywiście było - też pamiętam, że dużo się trzeba było domyślać. Z drugiej strony, lepsze to, niż grubo ciosane ekspozycje.
- Hebius
- Posty: 19933
- Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
- Lokalizacja: Kętrzyn
Re: To się czyta

Grzeszni chłopcy, Pai Hsien-yung
Przełożyła Małgorzata Religa (PIW, 2026)
Przygnebiające umiarkowanie, za to nadspodziewanie wciągające.

- Dorian_Gray
- Posty: 2818
- Rejestracja: 18-07-2018 20:38:15
- Lokalizacja: Mazowsze
Re: To się czyta
przeczytałem w dwa dni
a dzisiaj zaczynam: Drugą Fundację
- marcin
- Posty: 18128
- Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
- Lokalizacja: PL
Re: To się czyta
Czytam Świat Kolei 1/2026
W pociągu oczywiście
W numerze najciekawszy materiał to druga część obszernego opracowania o przebudowie katowickiego węzła.

W pociągu oczywiście
W numerze najciekawszy materiał to druga część obszernego opracowania o przebudowie katowickiego węzła.

Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
- Dorian_Gray
- Posty: 2818
- Rejestracja: 18-07-2018 20:38:15
- Lokalizacja: Mazowsze
Re: To się czyta
było coś kiedyś w tym miesięczniku o WKD?
- Hebius
- Posty: 19933
- Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
- Lokalizacja: Kętrzyn
Re: To się czyta
https://rynek-ksiazki.pl/aktualnosci/na ... e_vignetteRunek książki pisze:środa, 15 lipca 2026
Nadchodzi koniec czytania?
Rose Horowitch w obszernym eseju „Nadchodzi koniec czytania” opublikowanym w „The Atlantic” stawia tezę, że współczesne społeczeństwo wkracza w epokę postliteracką, w której czytanie długich tekstów przestaje być powszechną praktyką. Autorka porównuje obecną sytuację do upadku Biblioteki Aleksandryjskiej – nie jako nagłego zniszczenia, lecz skutku stopniowego zaniedbania.
„Czytanie nigdy nie było czymś naturalnym. Ludzie nie posiadają wrodzonego mechanizmu poznawczego przeznaczonego do łączenia liter w słowa i kojarzenia ich z odpowiednikami w świecie rzeczywistym. Aby czytać, ludzie musieli przekształcić obszary mózgu wykorzystywane do mowy i rozpoznawania przedmiotów. Praktyka ta pojawiła się po raz pierwszy 6000 lat temu w Mezopotamii. Przez kolejne tysiąclecia większość ludności była analfabetami. Umiejętność czytania i pisania stała się zjawiskiem masowym stosunkowo niedawno, po wynalezieniu prasy drukarskiej przez Johannesa Gutenberga w 1440 roku” – pisze Rose Horowitch.
Jak wskazuje, czytelnictwo systematycznie spada. Coraz mniej osób czyta książki czy dłuższe teksty, a większość informacji konsumowana jest poprzez krótkie materiały wideo i media społecznościowe.
1958 roku angielskie tłumaczenie powieści Borisa Pasternaka „Doktor Żywago” było najlepiej sprzedającą się powieścią roku, według magazynu „Publishers Weekly”. Najlepiej sprzedającą się powieścią ubiegłego roku był „Wschód słońca w dniu dożynek”, najnowsza część serii dla młodzieży „Igrzyska śmierci” Suzanne Collins.
„Amerykanie prawdopodobnie czytają więcej słów niż kiedykolwiek wcześniej. Zmieniło się to, co czytają i w jaki sposób. Ludzie są zasypywani e-mailami, SMS-ami, postami na X, wątkami na Reddicie i podpisami na Instagramie. Ta eksplozja fragmentów tekstowych nastąpiła kosztem poświęcania trwałej uwagi dłuższym utworom pisanym, które przekazują bogate i skomplikowane informacje. Maryanne Wolf, neurobiolog kognitywny z UCLA, twierdzi, że ludzie tracą zdolność do głębokiego zastanawiania się nad tekstem. Nie oznacza to, że zapominają, jak rozszyfrowywać poszczególne słowa. Raczej tracą wyższe umiejętności rozumienia i syntezy. Innymi słowy, Ameryka nie jest analfabetyczna. Jest postliteracka” – czytamy.
I dodaje: „Sytuacja wkrótce się pogorszy, i to szybko. Następne pokolenie czyta znacznie mniej niż dzisiejsi dorośli, gdy byli dziećmi”.
Problem polega na zaniku głębokiego czytania, które wymaga czasu, skupienia i refleksji. Jej zdaniem może to prowadzić do osłabienia zdolności krytycznego myślenia, samodzielnego wyciągania wniosków i świadomego uczestnictwa w życiu społecznym. Czytanie staje się stopniowo aktywnością niszową, choć właśnie ono przez stulecia kształtowało sposób myślenia współczesnych społeczeństw.
Link do artykułu: https://www.theatlantic.com/magazine/20 ... ge/687618/

- marcin
- Posty: 18128
- Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
- Lokalizacja: PL
Re: To się czyta
Był jakiś czas temu obszerny artykuł o Izbie Tradycji EKD/WKD w Grodzisku Mazowieckim (zwiedzałem w ubiegłym roku)
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
- marcin
- Posty: 18128
- Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
- Lokalizacja: PL
Re: To się czyta
To jest co piszę od dawna: ludzkość durnieje w zastraszającym tempie. Jeszcze trochę i zrozumienie czegokolwiek poza filmikami na Tiktoku będzie poza zasięgiem większości ludzi
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
- Dorian_Gray
- Posty: 2818
- Rejestracja: 18-07-2018 20:38:15
- Lokalizacja: Mazowsze
Re: To się czyta
i kolejna książka z cyklu Fundacja:
Agent Fundacji
- marcin
- Posty: 18128
- Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
- Lokalizacja: PL
Re: To się czyta
A mnie jakoś Fundacja nie wciągnęła. Tylko pierwszy tom czytalem.
Może powinienem spróbować jeszcze raz? Pamiętam że Palpatine na starym forum też ten cykl chwalił.
Może powinienem spróbować jeszcze raz? Pamiętam że Palpatine na starym forum też ten cykl chwalił.
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
- Niko
- Posty: 5
- Rejestracja: 09-07-2026 08:40:35
- Lokalizacja: Warszawa
Re: To się czyta
Obecnie wróciłem do klasyki. Zacząłem od "Prometeusza Skowanego" Ajschylosa i "Agamemmnona", a także Króla Edypa od Sofoklesa. Polecam tym, którzy nie czytali.
Narazie się rozglądam więc proszę podchodzić łagodnie 
- Dorian_Gray
- Posty: 2818
- Rejestracja: 18-07-2018 20:38:15
- Lokalizacja: Mazowsze
- Project 2501
- Posty: 14
- Rejestracja: 26-05-2021 21:31:08
- Lokalizacja: Poznań
Re: To się czyta
Nie wiem czy było, ale de Sade poza "kultowym" "120 dni Sodomy" przeczytałem tez "Juliettę", "Filozofię w buduarze", "Niedole cnoty" i nieźle sie przy tym ubawiłem (serio, to co u innych wywołuje zgorszenie, mnie bawi), na pewno nie są to dzieła dla ludzi, którzy dostają ataku serca na słowo "penis". Wielu ludzi porównuje Markiza do diabła, ale jak on sam mówił, opisywał tylko rzeczywistość. Pomimo wielu perwersyjnych scen jest tam też dużo rozważań filozoficznych i religijnych. Czasami z kumplem czytamy sobie fragmenty "120" i "Julietty" dla beki. Uwielbiam tez epitety, które stosował "kadzidło było równie ohydne jak świątynia, którą okadzano", "będę teraz majstrem od pompy", "uwielbiam wyciskać sok z tych kiełbas", "sprawiał wrażenie ropuchy, która ma sprawić, że róża zwiędnie", "sprawdź czy gniazdo jest godne ptaka" 
- Czartogromski
- Posty: 7418
- Rejestracja: 22-07-2018 10:10:25
- Lokalizacja: Kufszynek
- Kontakt:
Re: To się czyta
Markiz de Sade jak dotąd się u nas nie przyjął*, jesteś więc pionierem [tu zrezygnuję ze słowa, które mogłoby być zrozumiane opacznie i napiszę] czytania De Sade'a na forum. 
*Pojawiał incydentalnie
*Pojawiał incydentalnie
- uzytkownik_konta
- Posty: 6864
- Rejestracja: 18-07-2018 15:54:11
Re: To się czyta
Ze swojego podejścia do "120 dni..." pamiętam głównie znudzenie 
- Project 2501
- Posty: 14
- Rejestracja: 26-05-2021 21:31:08
- Lokalizacja: Poznań
- uzytkownik_konta
- Posty: 6864
- Rejestracja: 18-07-2018 15:54:11
Re: To się czyta
O, czytałem kiedyś coś takiego, tylko polskiego - tytułu nie pamiętam. Oczywiście tylko część zrozumiałem, a jeszcze mniej zapamiętałem, ale uwielbiam te starocie - ale jeśli chodzi o technologie zapisu danych, to najwięcej frajdy mi sprawiła "Technika taśmy dziurkowanej" (E. Bürger, W. Leonhardt, Warszawa 1964)
I tam akurat wszystko było zrozumiałe. Więc najwyraźniej mój poziom rozwoju intelektualnego jest odpowiada robieniu dziurek w papierze 
A skąd taki wybór lektury? Hobbystycznie?
A skąd taki wybór lektury? Hobbystycznie?
- Achim
- Posty: 1616
- Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
- Lokalizacja: Wrocław
Re: To się czyta
„ Iwaszkiewicz. Przyjaciele i wrogowie „
Choć od śmierci Jarosława Iwaszkiewicza minie niedługo pół wieku, Jego życie i twórczość nie przestają fascynować i inspirować. Jego dzieła/ zwłaszcza opowiadania/ są wybitne, a Jego długie i skomplikowane życie staje się źródłem badań i analiz.
Beata Izdebska- Zybała, kustoszka w Muzeum im. Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów w Stawisku przyjęła inną perspektywę: opisuje życie i twórczość Poety poprzez Jego relacje z innymi . Są tu luminarze polskiej kultury : Stryjkowski, Wajda, Krzywicka, Telakowska, Herbert, Odojewski, ale też relacje prywatne, rodzinne. Autorka poświęca uwagę tematyce zagłady w twórczości Iwaszkiewicza i analizuje Jego szanse na literackiego Nobla za życia. Oczywiście wiele już o Twórcy ze Stawiska napisano, bo i temat jest fascynujący, natomiast Autorce udało się przybliżyć niepublikowany wiersz Poety, czy przypomnieć Jego mniej znane relacje, jak choćby przyjaźń z żoną argentyńskiego dyplomaty. Izdebska- Zybała przypomina relacje niełatwe/ Stryjkowski i Herbert/ , pięknie pisze o przyjacielskiej relacji z żoną, przypomina heroizm Iwaszkiewiczów podczas II Wojny Światowej i przypomina całe to Jego rodzinno-polityczne uwikłanie, a także krytyczny stosunek do własnej twórczości : „ wszystko, co myślę i co piszę, jest bardzo płytkie/…/. A tam, gdzie chcę sięgnąć w samo sedno, zawodzi”.
Autorka porządkuje wiedzę o Autorze, przypomina nieznane fakty, ale…………….. Największym mankamentem tej naprawdę solidnej pozycji biograficznej są liczne powtórzenia. W rozdziale o Zagładzie przypomina się na przykład informacje z wcześniejszych rozdziałów . W wykazie ekranizacji filmowych utworów Mistrza nie sposób pominąć „ Kochanków z Marony” /2005/ w reżyserii Izabelli Cywińskiej. I na koniec kwestia obyczajowa. O życiu/ także intymnym/ Poety napisano już naprawdę bardzo wiele. O ile Autorka przypomina związek Iwaszkiewicza z Błeszyńskim, to pomija kwestię homoseksualności Szymanowskiego, Lechonia i Kota Jeleńskiego.
Autorka w bardzo dostępny sposób przypomina niezwykle interesującą postać Iwaszkiewicza i Jego twórczość i jest to świetna pozycja zarówno dla tych, którzy znają temat, jak i chcą swoją wiedzę uporządkować.
Choć od śmierci Jarosława Iwaszkiewicza minie niedługo pół wieku, Jego życie i twórczość nie przestają fascynować i inspirować. Jego dzieła/ zwłaszcza opowiadania/ są wybitne, a Jego długie i skomplikowane życie staje się źródłem badań i analiz.
Beata Izdebska- Zybała, kustoszka w Muzeum im. Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów w Stawisku przyjęła inną perspektywę: opisuje życie i twórczość Poety poprzez Jego relacje z innymi . Są tu luminarze polskiej kultury : Stryjkowski, Wajda, Krzywicka, Telakowska, Herbert, Odojewski, ale też relacje prywatne, rodzinne. Autorka poświęca uwagę tematyce zagłady w twórczości Iwaszkiewicza i analizuje Jego szanse na literackiego Nobla za życia. Oczywiście wiele już o Twórcy ze Stawiska napisano, bo i temat jest fascynujący, natomiast Autorce udało się przybliżyć niepublikowany wiersz Poety, czy przypomnieć Jego mniej znane relacje, jak choćby przyjaźń z żoną argentyńskiego dyplomaty. Izdebska- Zybała przypomina relacje niełatwe/ Stryjkowski i Herbert/ , pięknie pisze o przyjacielskiej relacji z żoną, przypomina heroizm Iwaszkiewiczów podczas II Wojny Światowej i przypomina całe to Jego rodzinno-polityczne uwikłanie, a także krytyczny stosunek do własnej twórczości : „ wszystko, co myślę i co piszę, jest bardzo płytkie/…/. A tam, gdzie chcę sięgnąć w samo sedno, zawodzi”.
Autorka porządkuje wiedzę o Autorze, przypomina nieznane fakty, ale…………….. Największym mankamentem tej naprawdę solidnej pozycji biograficznej są liczne powtórzenia. W rozdziale o Zagładzie przypomina się na przykład informacje z wcześniejszych rozdziałów . W wykazie ekranizacji filmowych utworów Mistrza nie sposób pominąć „ Kochanków z Marony” /2005/ w reżyserii Izabelli Cywińskiej. I na koniec kwestia obyczajowa. O życiu/ także intymnym/ Poety napisano już naprawdę bardzo wiele. O ile Autorka przypomina związek Iwaszkiewicza z Błeszyńskim, to pomija kwestię homoseksualności Szymanowskiego, Lechonia i Kota Jeleńskiego.
Autorka w bardzo dostępny sposób przypomina niezwykle interesującą postać Iwaszkiewicza i Jego twórczość i jest to świetna pozycja zarówno dla tych, którzy znają temat, jak i chcą swoją wiedzę uporządkować.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.

