Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutorach.

Książka, kino, teatr, muzyka, telewizja...
Regulamin forum
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 19981
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora

Post: # 231414Post Hebius »

Być może w przypadku bibliotek dostrzegają ich pozytywną rolę i uznają, że ta rola przewyższa straty materialne, jakie ponoszą z powodu istnienia tych instytucji.
Obrazek
Awatar użytkownika
uzytkownik_konta
Posty: 6878
Rejestracja: 18-07-2018 15:54:11

Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora

Post: # 231422Post uzytkownik_konta »

Podstawową funkcją bibliotek publicznych jest udostępnianie literatury każdemu chętnemu za darmo.

Słyszałem kiedyś takie stwierdzenie, że gdyby silnik spalinowy wymyślono dzisiaj, to by się nie przyjął - jakieś głośne, plujące ogniem, niebezpieczne urządzenie... Tak samo byłoby z bibliotekami. Gdyby to dzisiaj je wymyślono, założyciela pierwszej z nich by wyprowadzono z domu o 6 rano w kajdankach.

Może wyjaśnię: moim zdaniem ten system chyba nie jest dobrze dostosowany do obecnych uwarunkowań. I nie - nie wiem jak go dostosować, aby było lepiej. Ale i tak w Polsce mamy dość dobre rozwiązanie w porównaniu z niektórymi innymi państwami, tj. karalność udostępniania, ale nie pobierania. Co powiedziawszy, uważam że absurdem jest stawianie sprawy na zasadzie tego, jakoby było to złodziejstwo. Pani Suchocka pisze, że ją "okradają"; że "gdyby nikt nie wrzucał, to nikt by nie kradł"; pisze że "internetowe złodziejstwo". To nazewnictwo oraz przekładanie liczby pobrań na liczbę niesprzedanych książek jest w oczywisty sposób bardzo stronnicze i tylko zaciemnia obraz całego problemu; jest nacelowane tylko na własny zysk finansowy. Mam alergię na takich ludzi. Nie znam też innego przypadku "kradzieży", w którym okradziony nadal miałby to, co mu rzekomo ukradziono. W rzeczywistości nie jest to bowiem zabór żadnego mienia, lecz kopiowanie. Wreszcie, jest to nazywanie złodziejami ludzi, którzy nawet nie złamali prawa - legalnie pobrali coś, co ktoś inny udostępnił. Wygląda to tym gorzej, że są to ludzie, którzy zrobili to, bo interesował ich tekst danego autora.
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 19981
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora

Post: # 231424Post Hebius »

Myślimy tutaj podobnie*. Za Ziobry były jakieś staranie żeby samo ściąganie ebooków też penalizować, ale nic z tego nie wyszło.
________
* Ale szanuję osoby o odmiennym zdaniu, takie jak pisarka Agnieszka Lingas-Łoniewska,
Legalna kultura pisze:pisarka Agnieszka Lingas-Łoniewska, która na swoim Facebooku, w ostrych słowach zaatakowała czytelników, pobierających jej książki z nieoficjalnego źródła. „Uprzejmie informuję, że każda osoba, która czyta moje książki pobierając je z nielegalnych plików z internetu, nie jest godna, aby mnie czytać. Zapraszam do opuszczenia moich fanpage, grup fanowskich, etc. Złodziejom dziękuję!!!”
Na pewno żadnego ebooka tej pani nie ściągnę i nie przeczytam.
Obrazek
ODPOWIEDZ