Wokół opery

Książka, kino, teatr, muzyka, telewizja...
Regulamin forum
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Walpurg
Posty: 5646
Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
Lokalizacja: Śląsk

Re: Wokół opery

Post autor: Walpurg »

Zero romantyzmu w was!

Najważniejsze, że Kuba Józek nie zrobił zdjęcia w objęciach z jakąś laską. Czyli wciąż jest nadzieja. :D
Wielki Walp Homogenizowany :D
Awatar użytkownika
marcin
Posty: 7824
Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
Lokalizacja: PL

Re: Wokół opery

Post autor: marcin »

No od Hebiusa oczekiwać romantyzmu to trochę tak jakby od słońca oczekiwać że zacznie świecić na zielono :P
Gdy ludzie spotykają się z górami, dzieją się wielkie rzeczy.
(William Blake)
Awatar użytkownika
bolevitch
Posty: 3771
Rejestracja: 22-07-2018 14:45:00

Re: Wokół opery

Post autor: bolevitch »

w nawłoci nie ma nic romantycznego. Kwitnie, gdy lato wydaje już ostatnie tchnienia
Awatar użytkownika
Czartogromski
Posty: 4232
Rejestracja: 22-07-2018 10:10:25
Lokalizacja: Kufszynek
Kontakt:

Re: Wokół opery

Post autor: Czartogromski »

A może wręcz przeciwnie? Kwitnie na przekór wszystkiemu.
Znośność bytu jest nielekka
Awatar użytkownika
marcin
Posty: 7824
Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
Lokalizacja: PL

Re: Wokół opery

Post autor: marcin »

bolevitch pisze: 20-02-2022 12:43:37 w nawłoci nie ma nic romantycznego. Kwitnie, gdy lato wydaje już ostatnie tchnienia
Drugi romantyk się znalazł, zaraz po Hebiusie :P
Gdy ludzie spotykają się z górami, dzieją się wielkie rzeczy.
(William Blake)
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 8915
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Wokół opery

Post autor: Hebius »

Jakub Józef Orliński śpiewa i tańczy na rurze. Ale to nie on błyszczy najjaśniej
Anna S. Dębowska
Wyborcza 21 lutego 2022 | 05:54
W Royal Opera House w Londynie królują kobiece głosy - Julia Bullock jako Teodora i Joyce DiDonato w roli Ireny. Ale gwiazdą jest też Jakub Józef Orliński. "Teodora" Haendla to spektakl o silnym feministyczno-klasowym przesłaniu.

"Teodora" była ukochanym dziełem Georga Friedricha Haendla. Trudno uwierzyć, że to olbrzymie, trwające ponad trzy godziny, gęste arcydzieło z anglojęzycznym librettem Thomasa Morella powstało zaledwie w ciągu miesiąca – lipca roku 1749 – jakby na jednym oddechu.

"Teodora" wraca do Royal Opera

Haendlowskie oratorium o męczeństwie pierwszych chrześcijan wystawione w marcu 1750 roku w operze królewskiej Covent Garden w Londynie poniosło jednak klęskę - zagrano je zaledwie czterokrotnie.

Podobnie jak wiele innych oper i oratoriów Haendla, również „Teodora" została odkryta dla współczesnych słuchaczy dopiero niedawno. Pierwsze nagranie płytowe powstało wprawdzie w 1969 r., a w 1990 r. nagrał „Teodorę" wybitny dyrygent Nikolaus Harnoncourt, ale dzieło zostało przeniesione na scenę dopiero w 1996 r. na festiwalu w Glyndebourne, gdzie zabrzmiało pod batutą Williama Christiego, w inscenizacji Petera Sellarsa.

Trzyaktową „Teodorę" w reżyserii Katie Mitchell wprowadziła w tym roku do swojego repertuaru czołowa brytyjska scena Royal Opera House – Covent Garden. Warto ją obejrzeć z wielu powodów. Głównym magnesem jest wspaniała obsada.

Tytułową bohaterkę, prześladowaną przez Rzymian chrześcijankę-męczennicę, śpiewa w Londynie czarnoskóra Amerykanka Julia Bullock. Piękny, choć nie zawsze perfekcyjny, krągły sopran o ciemnej barwie, a zarazem silna osobowość sceniczna.

Jej przyjaciółkę i opiekunkę Irenę kreuje sama Joyce DiDonato (mezzosopran), wielka gwiazda nowojorskiej Metropolitan Opera House. Od razu trzeba powiedzieć, że to ona zdominowała przedstawienie, mimo że Irena to postać drugoplanowa – jest to jednak partia bardzo rozbudowana, a DiDonato ma tak piękny i sugestywny głos, tak świadomie operuje jego ekspresją, barwą i dynamiką, że słucha się jej z zachwytem i podziwem.

Jakub Józef Orliński solo i w duecie

Gorącym nazwiskiem w obsadzie był też oczywiście polski kontratenor Jakub Józef Orliński, który jeszcze w listopadzie ubiegłego roku śpiewał w nowojorskiej premierze współczesnej opery „Eurydice" Matthew Aucoina, a już w grudniu rozpoczął przygotowania do „Teodory" w Londynie.

Kreuje w niej postać Didymusa, młodego Rzymianina, który z miłości do Teodory przyjmuje chrzest, uwalnia ukochaną z więzienia, a później oddaje wraz z nią życie za wiarę. Byłoby przesadą stwierdzenie, że Orliński rzucił Londyn na kolana tą rolą. 16 lutego oswajał się z rolą powoli, jego głos brzmiał swobodnie dopiero od drugiego aktu.

Orliński bez wątpienia lepiej wypada w nagraniach niż na żywo, co nie znaczy, że na żywo jest źle. Jego wydana pod koniec ubiegłego roku trzecia solowa płyta „Anima Aeterna" jest znakomita, a jego głos rozpięty między anielską niewinnością i bardziej już dojrzałymi, altowymi tonami.

W roli Didymusa jego głos brzmiał delikatnie, odzywał się tonami niewinności – bardzo dobrze w przypadku szlachetnego młodzieńca, który poświęca wszystko dla ratowania ukochanej. Z aktu na akt Didymus staje się coraz bardziej przykuwającą uwagę postacią, tym bardziej że reżyserka Katie Mitchell dała mu ciekawe, choć nietypowe zadania aktorskie, z którymi doskonale sobie poradził, o czym za chwilę.

Muszę koniecznie wspomnieć o dwóch duetach Julii Bullock jako Teodory i Orlińskiego jako jej ukochanego – pod koniec drugiego aktu i w finale całej opery. Doskonale do siebie dostrojeni, harmonijnie połączyli swoje głosy w dialogu pełnym najczystszych uczuć, w którym dźwięki obu partii lgną do siebie i splatają się we współbrzmieniach. Trudno o piękniejsze muzyczne wyznanie miłosne niż duet „Thither let our hearts aspire" – jego wykonanie było świadectwem wokalnej klasy Bullock i Orlińskiego.


Śpiewakom towarzyszyła orkiestra Royal Opera House pod dyrekcją Harry’ego Bicketa, grająca na współczesnych instrumentach. To, że w barokowym oratorium śpiewakom nie towarzyszyła orkiestra grająca na instrumentach historycznych, co jest dziś standardem, mogło dziwić, biorąc pod uwagę, że Anglia w latach 70. i 80. XX w. była prekursorem ruchu wykonawstwa historycznego (Historically Informed Performance).

A jednak orkiestra brzmiała wspaniale, starając się przywołać jak najwięcej cech estetycznych typowych dla tzw. wykonań z epoki, a więc krągłą, lecz krótką frazę, sypką artykulację i lekki dźwięk. Imponujące, podobnie jak wspaniałe brzmienie chóru ROH.

Wszystkim wykonawcom, zwłaszcza zaś solistom, sprzyjała doskonała akustyka Royal Opera House. Nawet siedząc w dużej odległości od sceny, słyszy się wszystkie głosy, nawet te delikatniejsze „przy uchu". Ten teatr został idealnie zaprojektowany pod względem wymagań akustycznych, specjalnie z myślą o takich dziełach jak „Teodora" Haendla, która właśnie tam miała swoje prawykonanie. Gmach powstał w 1732 r. na olbrzymiej działce w centrum miasta, w pobliżu innej, równie imponującej budowli – charakterystycznej dla krajobrazu Londynu katedry św. Pawła (St Paul’s Cathedral).

Jak podporządkować kobietę

Nie można zapomnieć o Katie Mitchell, czołowej brytyjskiej reżyserce oper, która jest znana i polskiej publiczności: w Operze Narodowej w Warszawie reżyserowała „Peleasa i Melizandę" Claude’a Debussy’ego (2018).

Dzieła operowe odczytuje przez pryzmat feminizmu, adaptuje je z kobiecego punktu widzenia. Z tego powodu nie jest zbyt lubiana w Royal Opera House, w której dominuje konserwatywna publiczność, ale wystawia tam regularnie.

Mitchell jest wspaniałą reżyserką. „Teodora" jest nie operą, lecz oratorium, łańcuchem długich arii i chórów, prawie bez akcji scenicznej. Mitchell zrobiła z tego teatralny majstersztyk. Długie przebiegi muzyczne wypełnione były u niej nieustaną teatralną akcją, złożoną z drobnych ruchów i intensywnej scenicznej obecności śpiewaków-aktorów. Obraz i ruch sceniczny nie konkurował jednak u Mitchell z muzyką, ale był z nią organicznie sprzęgnięty, nie odrywając uwagi widzów od narracji muzycznej.

Tytułowa heroina pracuje jako pomoc kuchenna na zapleczu olbrzymiego domu prymitywnego dorobkiewicza-gangstera, jakim u Mitchell jest Valens, rzymski nadzorca Antiochii (baryton Gyula Orendt).

Reżyserka prowadziła akcję symultanicznie, podzieliwszy scenę na kilka ruchomych, ustawionych do siebie równolegle pokojów, jakby klatek filmowych, przesuwających się wahadłowo od prawej do lewej kulisy przy zmianach miejsca akcji (pomysł i realizacja znakomite).

Widzimy więc wystawne przyjęcie w wielkiej sali bankietowej w I akcie i równocześnie zaplecze tej sali, wielką nowoczesną kuchnię, w której Teodora kroi warzywa i w której spotykają się potajemnie chrześcijanie.

Oratorium Haendla odnosi się bowiem do prześladowań pierwszych chrześcijan przez Rzymian – Valens wydaje nakaz złożenia hołdu Jowiszowi, zakazuje uprawiania innych kultów. Sprzeciwia się temu Teodora, za co zostaje wtrącona do więzienia, a wcześniej oddana żołnierzom do zabawy. Z opresji uwalnia ją Didymus.

Mitchell luźno inspirowała się Oscarowym filmem „Parasite" Bong Joon-ho (2019) – konflikt między Rzymianami i chrześcijanami ma u niej wymiar klasowy. Chrześcijanie to w jej spektaklu przedstawiciele prekariatu, kucharze, pomywacze, kelnerzy, służący, wielu z nich o czarnym kolorze skóry. Również Teodora jest czarnoskóra. Są oni prześladowani z powodu niskiego statusu społecznego, a nie z powodu wiary.

I ważna rzecz – Katie Mitchell zmienia zakończenie. Każe się im zbuntować i zastrzelić złych bogaczy, Valensa, jego przybocznego Septimiusa i innych. A więc postąpić wbrew pierwotnej chrześcijańskiej zasadzie nadstawienia drugiego policzka. Teodora nie ginie, lecz zabija swoich prześladowców - zrywa z biernością i podporządkowaniem ofiary.

To nie znaczy, że reżyserka zrezygnowała całkowicie z chrześcijańskich tropów - I akt kończy piękna scena chrztu, gdy Irena (DiDonato), mistrzyni ceremonii, zanurza głowę Didymusa (Orliński) w misie z wodą. To moment, w którym chłopak przystępuje do spisku.

Nowe znaczenia i sens

Fantastycznie zrealizowany jest II akt „Teodory". Mitchell tworzy całą opowieść o zniewoleniu i zgwałceniu nieposłusznej kobiety przez ubranych w garnitury przybocznych gangstera. Ubierają ją na siłę w cekinową kieckę, na głowę wsuwają blond perukę i wpychają do pokoju wyglądającego jak burdelowy buduar, w którym dwie dziewczyny tańczą na rurze. Tam Teodora zostaje – mimo oporów – zgwałcona, czego jednak Mitchell – wzorem tragedii antycznej – nie pokazuje.

Ratuje ją Didymus, który wdziera się do burdelu i daje Teodorze swoje ubranie, aby mogła się wymknąć niezauważona. Sam przebiera się w cekinową sukienkę i zostaje w burdelu. Zamiana ubrań odbywa się zgodnie z treścią libretta, ale u Mitchell zyskuje też nowe sensy - genderowy, niebinarny wymiar.

Orliński dostał także od reżyserki zadanie aktorskie tańczenia na rurze – i choć jest bardzo wysportowany i od wielu lat tańczy breakdance, nie bardzo sobie z tym radzi. Zresztą celowo: Mitchell pokazuje, że kobiety zmuszane do pracy seksualnej wykonują zadania, z którymi facet sobie nie poradzi.

Georg Friedrich Haendel "Theodora", reżyseria Katie Mitchell, Royal Opera House w Londynie, premiera 31 stycznia 2022 r., recenzja spektaklu z 16 lutego
Czyli tak: mamy oratorium wystawiane jako operę. Tekst jest śpiewany po angielsku, czyli publiczność doskonale rozumie, że to co się śpiewa jest całkiem oderwane od akcji scenicznej. Ależ to musi być niezgorsze gówienko :D

Nic tylko czekać na feministyczną Halkę, która pali kościół razem z Januszem i resztą weselnych gości, a później odchodzi szczęśliwa razem z Jontkiem w otoczeniu pląsającego radośnie chóru włościan śpiewając oczywiście zgodnie z librettem:
Jażbym cię zabić miała, mój drogi,
Jaśka i pana mojego?
Przebacz! Ach przebacz łzom twej niebogi,
Śmierci dzieciątka naszego.
O żyj szczęśliwy, żyj, choć nie dla mnie,
Z tą piękną panią raduj się ty!
I czasem tylko pomódl się za mnie,
O Jaśku, Jaśku - błogosławię ci!
Awatar użytkownika
Czartogromski
Posty: 4232
Rejestracja: 22-07-2018 10:10:25
Lokalizacja: Kufszynek
Kontakt:

Re: Wokół opery

Post autor: Czartogromski »

Pewnie bym nawet nie zwrócił uwagi, bo zwykle wszystko jedno mi, o czym śpiewają :mrgreen:
Znośność bytu jest nielekka
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 8915
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Wokół opery

Post autor: Hebius »

JJO się chwali sceną z DiDonato
Obrazek
Awatar użytkownika
bolevitch
Posty: 3771
Rejestracja: 22-07-2018 14:45:00

Re: Wokół opery

Post autor: bolevitch »

Burmistrz Mediolanu Giuseppe Sala zażądał, aby rosyjski dyrygent Walerij Giergijew, prowadzący w tych dniach orkiestrę Teatru La Scala potępił agresję Rosji na Ukrainę. Jeśli tego nie zrobi, będzie musiał pożegnać się z tą sceną
https://twitter.com/majkel731/status/14 ... 0520091648
Awatar użytkownika
Czartogromski
Posty: 4232
Rejestracja: 22-07-2018 10:10:25
Lokalizacja: Kufszynek
Kontakt:

Re: Wokół opery

Post autor: Czartogromski »

Brawo burmistrz!
Znośność bytu jest nielekka
Awatar użytkownika
jazzik
Posty: 6102
Rejestracja: 18-07-2018 22:26:03

Re: Wokół opery

Post autor: jazzik »

:oklaski:
"Nie bój się doskonałości. – Nigdy jej nie osiągniesz." Salvador Dali
Awatar użytkownika
bolevitch
Posty: 3771
Rejestracja: 22-07-2018 14:45:00

Re: Wokół opery

Post autor: bolevitch »

dyrekcja Carnegie Hall anulowała koncerty z jego udziałem
Le célèbre chef d’orchestre russe Valéry Guerguiev, réputé proche du président Vladimir Poutine, a été déprogrammé d’une série de concerts au Carnegie Hall de New York.
Awatar użytkownika
Czartogromski
Posty: 4232
Rejestracja: 22-07-2018 10:10:25
Lokalizacja: Kufszynek
Kontakt:

Re: Wokół opery

Post autor: Czartogromski »

:brawa:
Znośność bytu jest nielekka
Awatar użytkownika
bolevitch
Posty: 3771
Rejestracja: 22-07-2018 14:45:00

Re: Wokół opery

Post autor: bolevitch »

nie odbył się występ Anny Netrebko w Danii
Awatar użytkownika
bolevitch
Posty: 3771
Rejestracja: 22-07-2018 14:45:00

Re: Wokół opery

Post autor: bolevitch »

Royal Opera House w Londynie ogłosiła dziś wieczorem, że odwołała letnie występy baletu Bolszoj z Moskwy
Awatar użytkownika
Czartogromski
Posty: 4232
Rejestracja: 22-07-2018 10:10:25
Lokalizacja: Kufszynek
Kontakt:

Re: Wokół opery

Post autor: Czartogromski »

bolevitch pisze: 25-02-2022 18:21:49
Burmistrz Mediolanu Giuseppe Sala zażądał, aby rosyjski dyrygent Walerij Giergijew, prowadzący w tych dniach orkiestrę Teatru La Scala potępił agresję Rosji na Ukrainę. Jeśli tego nie zrobi, będzie musiał pożegnać się z tą sceną
https://twitter.com/majkel731/status/14 ... 0520091648
A reprezentująca go na Zachodzie agencja zrezygnowała z dalszej współpracy:
Znośność bytu jest nielekka
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 8915
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Wokół opery

Post autor: Hebius »

Nas powinien bardziej interesować Макси́м Ю́рьевич Емелья́нычев (Maxim Emelyanychev).
Awatar użytkownika
bolevitch
Posty: 3771
Rejestracja: 22-07-2018 14:45:00

Re: Wokół opery

Post autor: bolevitch »

A gdzie pracuje?

Giergiejewowi grozi także wymówienie pracy w Monachium
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 8915
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Wokół opery

Post autor: Hebius »

Chief conductor Il Pomo d’Oro (JJO z nimi nagrywa swoje płyty)
Principal conductor Scottish Chamber Orchestra

https://www.ilpomodoro.org/about-us/
The highlights of his 2021/22 season see also his debut with some of the most prestigious international orchestras: Accademia Nazionale di Santa Cecilia, Royal Concertgebouw Orchestra, Rotterdam Philharmonic, Deutsches Symphonie-Orchester, Toronto Symphony, Swedish Radio Symphony Orchestra. They include returns to the Antwerp Symphony, the Orchestre National du Capitole de Toulouse, the Royal Liverpool Philharmonic and a European tour with the Scottish Chamber Orchestra, followed by appearances to the Radio-France Montpellier Festival and the Edinburgh International Festival. A tour with il pomo d’oro presented Handel’s oratorio Theodora with Lisette Oropesa in the title role.
In 2022/23 Maxim will tour the US with the Scottish Chamber Orchestra and will make his debut with the New Japan Philharmonic, the Osaka Kansai Philharmonic, the Bergen Philharmonic Orchestra, the Helsinki Radio Symphony Orchestra, the Czech Philharmonic Orchestra, the Rotterdam Philharmonic Orchestra and will return to the Orchestre National du Capitole de Toulouse and to the Royal Opera House in Mozart Magic Flute.
With il pomo d’oro Maxim will perform the new program of Joyce DiDonato, Eden, in Europe and the US. An instrumental program with il pomo d’oro is dedicated to Mozart symphonies.
Awatar użytkownika
Czartogromski
Posty: 4232
Rejestracja: 22-07-2018 10:10:25
Lokalizacja: Kufszynek
Kontakt:

Re: Wokół opery

Post autor: Czartogromski »

Leżniewa też siedzi cicho. :(
Znośność bytu jest nielekka
ODPOWIEDZ