Właśnie byłem w teatrze

Książka, kino, teatr, muzyka, telewizja...
Regulamin forum
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Achim
Posty: 842
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Achim »

„ Ancora tu „
Ten spektakl ma wiele warstw i można go odczytywać na wiele sposobów. Taka mnogość interpretacji i możliwości odczytania bardzo mi się podoba, bo każdy znajdzie coś dla siebie. W warstwie narracyjnej : w 2026 Polska może wreszcie zrealizować festiwal Eurowizji, a czyni to już jako królestwo, słynące z Tupolewa i żubra w zrewitalizowanym ekologicznie Wałbrzychu. Show prowadzą dawne gwiazdy: trzpiotkowata Edzia Górniak/ Joanna Łaganowska/, nawiedzony religijnie Muniek Staszczyk/ Piotr Mokrzycki/ i dawny buntownik Kazik Staszewski/Mikołaj Krzeszowiec/ . Oczywiście, jak to w Polsce, wszystko idzie nie tak : brak łączności, sypie się dekoracja, a główna gwiazda nadużyła alkoholu. Towarzyszy temu barwny montaż piosenek, niekoniecznie eurowizyjnych. To warstwa pierwsza, wesoła i wciągająca do zabawy publiczność. Ale z tej wesołości wydziera ironia i gorycz. Monologi postaci : Conchity Wurst/ Wojciech Marek Kozak/ , Domenico Mordunio/ Rafał Kosowski/ , a przede wszystkim finałowy monolog zmartwychwstałego Krzysztofa Krawczyka/ Mateusz Flis/ to apele o tolerancję, poszanowanie inności, wzajemny szacunek czy przesłanie wręcz proekologiczne. Akcji na scenie towarzyszą projekcje wideo Przemysława Tokarskiego, częściowo komentujące i uzupełniające wydarzenia sceniczne, a częściowo będące etiudami fabularnymi. Są w spektaklu momenty poruszające , jak „ Smalltown boy „, odczytany zgodnie zresztą z oryginałem Bronski Beat, jako opowieść o nietolerancji czy historia o samotnej gwieździe / Irena Sierakowska/, topiącej smutki w alkoholu. Te instalacje wideo, mające też formę teledysków, pokazują też formę choreograficzną / układy autorstwa Doroty Furmaniuk/ czy wręcz musicalową wałbrzyskich aktorów, których wspomaga fantastycznie muzyczne duo Polpo Motel czyli Olga Mysłowska i Daniel Pigoński.
Do tego spektakl Szaniawskiego po raz kolejny tematyzuje Wałbrzych, nie tylko jako tło i miejsce wydarzeń/ hotel Sudety/ , ale jako pełnoprawnego bohatera scenicznego.
Dzięki intensywnej obecności na scenie Conchity, na deski wałbrzyskie zawitał kamp i wydaje mi się, że spektakl ten odczytywany razem z monodramem „ CUDOWNE I POŻYTECZNE. O SEKSIE „ przełamuje pewne obyczajowe tabu i wprowadza na scenę nowe treści i tematy.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
Awatar użytkownika
Achim
Posty: 842
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Achim »

„ Pani Bovary „ Teatr Dramatyczny im. Szaniawskiego w Wałbrzychu
Autorzy spektaklu na podstawie powieści Flauberta i z inspiracji eseju Nabokova tworzą opowieść o współczesnym odczytaniu historii Emmy , czy może szerzej kobiecego losu . Tak jak Emma histerycznie i po omacku usiłuje wydostać się z gorsetu społecznych oczekiwań i konwenansów , tak bohaterka grana fantastycznie przez Dorotę Furmaniuk, pyta, co dalej . Emmie nie przyniosły spełnienia ani miłość, ani erotyka, ani wiara , ani konsumpcja, co jej więc pozostaje po paśmie życiowych rozczarowań. Poprzez historię pani Bovary autorzy opowiadają o kondycji kobiecej dzisiaj . Co robiłaby Emma dzisiaj, gdzie szukała życiowego spełnienia : na strajkach kobiet czy w mediach społecznościowych. Bohaterka jak mantrę powtarza pytanie „ Czy jesteś szczęśliwa ?” i pozostaje ono w widzach bardzo głęboko. Twórcy spektaklu nie tylko komentują klasyczną powieść, lecz także stawiają lustro współczesnym kobietom . Dorota Furmaniuk tworzy odautorski komentarz do tej postaci, mówiąc o sobie : młodej aktorce, która przez ten tekst chce powiedzieć coś ważnego o współczesnym świecie. Niestety wymowa spektaklu jest gorzka : skala oczekiwań i presji nie jest wcale mniejsza, a dodatkowo prawa kobiet stały się kartą polityczną.
W mikroprzestrzeni wałbrzyskiego domu aktora Dorota Furmaniuk jest na wyciągnięcie ręki. Widzowie podążają za Nią. Tak bliski, intymny kontakt z aktorką sprawia ,że Jej dramat staje się nam jeszcze bliższy .
Spektaklowi towarzyszą instalacje wideo Przemysława Tokarskiego z hipnotyczną muzyką Mateusza Flisa , które uzupełniają fantastyczną kreację Furmaniuk. Jej bohaterka jest poruszająca, zagubiona , spragniona bliskości , ale też zbuntowana i walcząca.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
Awatar użytkownika
bolevitch
Posty: 3771
Rejestracja: 22-07-2018 14:45:00

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: bolevitch »

Dziady AMickiewicza, ale nie w teatrze, tylko na YT, w adaptacji Konwickiego z 1989 zatytułowanej Lawa. Młodziutki Żmijewski...
Awatar użytkownika
marcin
Posty: 7824
Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
Lokalizacja: PL

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: marcin »

YT to nie teatr :P
Gdy ludzie spotykają się z górami, dzieją się wielkie rzeczy.
(William Blake)
Awatar użytkownika
jazzik
Posty: 6102
Rejestracja: 18-07-2018 22:26:03

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: jazzik »

Nie jest, ale cenię sobie YouTube, że mogę obejrzeć dzięki niemu coś, co powstało gdy miałam 2 latka.
"Lawę" oglądaliśmy na 4-godzinnym zastępstwie z polonistą.
Nic się nie zmieniło, bo w komentarzach nadal płaczą umęczone dzieci internetu, przerażone tym, że mają oglądać coś innego niż ulubiona yutuberka.
"Nie bój się doskonałości. – Nigdy jej nie osiągniesz." Salvador Dali
Awatar użytkownika
Achim
Posty: 842
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Achim »

„ Nim wstanie dzień „
Spektakl impresaryjny, przygotowany z okazji 90. urodzin Krzysztofa Komedy to połączenie granej na żywo muzyki Mistrza z opowieścią aktora/ charyzmatyczny Michał Kosela z Teatru Dramatycznego im. Szaniawskiego w Wałbrzychu/ o życiu kompozytora. „ Nim wstanie dzień „ to opowieść o krótkiej i zakończonej tragicznie karierze, początkach muzyki jazzowej w Polsce, niełatwym związku Zofii i Krzysztofa Komedów. Aktorowi towarzyszy na żywo zespół muzyków pod wodzą autora scenariusza i współreżysera Krzysztofa Witkowskiego.
Gratka dla miłośników muzyki Komedy i teatru jednego aktora.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
Awatar użytkownika
Achim
Posty: 842
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Achim »

„ Leningrad „
To spektakl kultowy, od ponad dekady grany nie tylko na scenach Wrocławia.
Przedstawienie oparte jest na utworach zespołu „Leningradu” i jego lidera Siergieja Sznurowa. Na scenie panuje nastrój ostrej balangi , niby na marginesie oficjalnej narracji społecznej, ale bardzo ostro wobec niej na kontrze czy wręcz w opozycji. Bohaterowie to niby pijaczki z sutereny , ale być może ten margines to ich świadomy wybór , rezygnacja .
Na scenie prym wodzą Mariusz Kiljan z Wrocławia i Tomasz Mars z Krakowa, którym towarzyszą na scenie fantastyczni muzycy w aktorskich epizodach . Jest w tym przedstawieniu anarchistyczna energia, siła buntu, sprzeciwu, ale też zabawa, porwanie publiczności.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
Awatar użytkownika
Walpurg
Posty: 5646
Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
Lokalizacja: Śląsk

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Walpurg »

Achimku, mam pytanie...


Na fejsie znalazłem informację, że Teatr Szaniawskiego w Wałbrzychu ma jutro premierę... Wesela, na dodatek w reż. Wojtka Klemma. Nie mam zbyt dobrej pamięci, ale pamiętałem, że przecież Klemm już reżyserował Wesele. Nawet pomyślałem, że może to była Legnica czy coś takiego, ale jednak Wałbrzych chodził mi po głowie najbardziej. No i sprawdziłem, i faktycznie w 2019 w identycznej (czy niemal identycznej) obsadzie było już Wesele. nawet dopytywałem cię o grającego Pana Młodego Wojciecha Marka Kozaka, którego uwielbiam z czasów teatru w Bytomiu.

To o co chodzi? :o
Orientujesz się?

e-teatr.pl/-premiera-spektaklu-wesele-dramat-w-trzech-aktach-u-szaniawskiego-19184

A tu to "stare"
https://encyklopediateatru.pl/przedstaw ... 419/wesele
Wielki Walp Homogenizowany :D
Awatar użytkownika
Achim
Posty: 842
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Achim »

Tak , po dwóch latach i z lekkimi zmianami obsadowymi/ aktorzy wałbrzyscy przejęli role po bytomskich/ odbywa się druga premiera tego " Wesela " . W środę wieczorem była próba generalna , jutro premiera , na którą z Moim Partnerem jedziemy i zdam Ci relację . Ta pierwsza premiera przed dwoma laty połączona z jubileuszem Teatru była bardzo oficjalna z politykami , przemówieniami , nagrodami . Pamiętam , że bardzo mądrze mówił po spektaklu Tomasz Siemoniak.

A Wojtek Marek Kozak fantastycznie się w Wałbrzychu " przyjął ": jest fantastyczny jako Conchita Wurst w " Ancora tu " i niesamowity w dublurze jako Baronowa w " Babie Dziwo "
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
Awatar użytkownika
Walpurg
Posty: 5646
Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
Lokalizacja: Śląsk

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Walpurg »

😀
To muszę się wybrać koniecznie.
Wielki Walp Homogenizowany :D
Awatar użytkownika
Achim
Posty: 842
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Achim »

Zapraszamy, niestety premiera " Wesela " z wiadomych powodów została przesunięta, prawdopodobnie na styczeń......
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
Awatar użytkownika
Achim
Posty: 842
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Achim »

„ Fanny i Aleksander „
Piękny, epicki spektakl według Ingmara Bergmana, przygotowany przez Łukasza Kosa w legnickim Teatrze Modrzejewskiej przypomina potęgę teatru. Wieloobsadowe widowisko, podczas którego wędrujemy za fantastycznymi aktorami po zakamarkach legnickiej sceny ze scenografią, kostiumami, a jednocześnie nowoczesnymi instalacjami wideo to połączenie klasycznego widowiska z nowoczesnymi możliwościami technicznymi.
„ Fanny i Aleksander „ to także autotematyczna opowieść o teatrze, o jego mocy, aktorach, bo przecież Helena Ekdal/ Ewa Galusińska/, jej syn Oscar/ Rafał Cieluch/ i synowa Emilia/ Magda Biegańska/ to znani aktorzy. Tę siłę teatru najpełniej ukazuje poruszający monolog Emilii i jej nieudana próba innego życia . Fragmenty widowisk są pełnoprawnymi scenami spektaklu. W teatrze wszystko jest możliwe: dorośli aktorzy : Anita Poddębniak, Joanna Gonschorek i Robert Gulaczyk grają dzieci , teatr może być rodzajem ucieczki od rzeczywistości , jak mówi Emilia „ naciągamy teatr na głowę jak bezpieczną osłonę „ . Teatr daje wytchnienie, ale może być także pomocny przy przepracowaniu traum . Bergman w swoim filmie sportretował rodzinne miasto, Uppsalę i robią to także w pierwszej scenie Fanny/ Joanna Gonschorek/, Aleksander / Robert Gulaczyk/ i ich siostra Amanda/ Anita Poddębniak/, lecz legnicki spektakl tematyzuje też własny teatr i oswaja z nim publiczność.
Przedstawienie Łukasza Kosa dzieli się wyraźnie na kilka części , zaczyna od historii rodzinnej: jasnej, pastelowej, optymistycznej i tak też się kończy. Pomiędzy są poruszające sceny z domu Biskupa/ Paweł Palcat/, niczym z horroru czy transowa wręcz scena z domu Isaaka/ w tej roli reżyser/ z monologiem Ismaela/ Aleksandra Listwan/ . Wszystkie te elementy są jednakże bardzo spójne, konsekwentne. Także podwójna obsada ról dziecięcych była świetnym zamierzeniem, bo pokazuje, że traumy zostaną z nimi do końca życia i ukształtują dorosłość.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
Awatar użytkownika
badeon
Posty: 28
Rejestracja: 02-12-2021 11:33:00
Lokalizacja: Kraków

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: badeon »

Dzień dobry wszystkim ;)
Zaraz założę osobny wątek (re)powitalny.
Tymczasem przybywam donieść, że jutro rusza Boska Komedia i w związku z tym, część spektakli można oglądać on-line na platformie player.krakow.pl
Do dziś w nocy można oglądać bezpłatnie Austerlitz Lupy z Państwowego Teatru Młodzieżowego w Wilnie zupełnie bezpłatnie.
Pozostałe (poza jeszcze jednym) spektakle po wpłaceniu symbolicznego 5 zł, pełna lista tutaj:
https://www.facebook.com/events/586530145967876
Miłych seansów :)
"Problem nie są Dziady Mickiewicza, tylko jeden Dziad z Mickiewicza"
Awatar użytkownika
Czarek90
Posty: 272
Rejestracja: 28-09-2020 16:34:43
Lokalizacja: 7 piętro

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Czarek90 »

KINKY BOOTS
Teatr Dramatyczny w Warszawie.

Byliśmy z mężem w zeszłym tygodniu, w sobotę, na spektaklu. Wyszliśmy pod wrażeniem. Polecam bardzo, dawno nie byłem na czymś, na co mam ochotę jeszcze wrócić i raz kolejny obejrzeć. ;) Niezależnie więc od tego, że aktorsko nierówno, że fragmentami smętnie, że niektóre dialogi płaskie i pod mainstream, TO szczególnie przez główną BOHATERKĘ, jej kreację, jej talent (a w sumie to przez aktorstwo Krzysztofa Szczepaniaka), przez tę energię na scenie taką, że emocje i zaangażowanie udzielają się widowni (a trochę też przez estetykę Macieja Rad(e)la, na którego się tam co chwilę zerka xD) ...

Bardzo rzadko zdarza mi się zobaczyć jakiś spektakl więcej niż raz, a ten jeszcze raz z przyjemnością zobaczę :D

https://teatrdramatyczny.pl/kinky-boots
Awatar użytkownika
Walpurg
Posty: 5646
Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
Lokalizacja: Śląsk

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Walpurg »

Szczepaniak jest świetny. Wielki talent komediowy. Wybieram się na to w styczniu
Wielki Walp Homogenizowany :D
Awatar użytkownika
badeon
Posty: 28
Rejestracja: 02-12-2021 11:33:00
Lokalizacja: Kraków

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: badeon »

Czarek90 pisze: 05-12-2021 10:29:27 KINKY BOOTS
Teatr Dramatyczny w Warszawie.

Byliśmy z mężem w zeszłym tygodniu, w sobotę, na spektaklu. Wyszliśmy pod wrażeniem. Polecam bardzo, dawno nie byłem na czymś, na co mam ochotę jeszcze wrócić i raz kolejny obejrzeć. ;) Niezależnie więc od tego, że aktorsko nierówno, że fragmentami smętnie, że niektóre dialogi płaskie i pod mainstream, TO szczególnie przez główną BOHATERKĘ, jej kreację, jej talent (a w sumie to przez aktorstwo Krzysztofa Szczepaniaka), przez tę energię na scenie taką, że emocje i zaangażowanie udzielają się widowni (a trochę też przez estetykę Macieja Rad(e)la, na którego się tam co chwilę zerka xD) ...

Bardzo rzadko zdarza mi się zobaczyć jakiś spektakl więcej niż raz, a ten jeszcze raz z przyjemnością zobaczę :D

https://teatrdramatyczny.pl/kinky-boots

Byłem na tym w lipcu 2017 i choć nie przepadam za Musicalami, to ten wspominam bardzo dobrze.
Faktycznie udany.

Ja ostatnio zacząłem po pandemicznej przerwie bywać znów regularnie. Postaram się więc w miarę regularnie uzupełniać tu swoje wpisy, tym samym może dołączę do Trójcy regularnie tu piszącej - Walp, Achim, Marcin ;)
"Problem nie są Dziady Mickiewicza, tylko jeden Dziad z Mickiewicza"
Awatar użytkownika
Walpurg
Posty: 5646
Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
Lokalizacja: Śląsk

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Walpurg »

Marcin? :o
Przecież jedyne, co Marcin pisze w tym temacie to, że teatr w kinie/telewizji/internecie to nie teatr :P A do normalnego nie chodzi, bo nie lubi.

A propos...
Jutro, we wtorek 07 grudnia w sieci Multikino
NATIONAL THEATRE LIVE: KRÓL LEAR Williama Szekspira.
W roli tytułowej Ian McKellen.
https://multikino.pl/wydarzenia/teatry/ ... -krol-lear

Ja już płaczę, że nie mogę, ale może kiedyś powtórzą lub udostępnią na VOD NTL.
Wielki Walp Homogenizowany :D
Awatar użytkownika
badeon
Posty: 28
Rejestracja: 02-12-2021 11:33:00
Lokalizacja: Kraków

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: badeon »

Walpurg pisze: 06-12-2021 17:23:50 Marcin? :o
Przecież jedyne, co Marcin pisze w tym temacie to, że teatr w kinie/telewizji/internecie to nie teatr :P A do normalnego nie chodzi, bo nie lubi.
yyyy.... no dobra, trochę zawiodła mnie pamięć... Pamiętam, że wgle udzielał się w dziale, nie pamiętałem, że do teatru nie chadza (bo jak to tak można interesować się kulturą, a do teatru nie chadzać ;))
"Problem nie są Dziady Mickiewicza, tylko jeden Dziad z Mickiewicza"
Awatar użytkownika
badeon
Posty: 28
Rejestracja: 02-12-2021 11:33:00
Lokalizacja: Kraków

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: badeon »

Obiecałem, że będzie relacja więc proszę.

Październik
Męczęnnicy, reż. A. Popławska, spektakl dyplomowy studentów IV roku Wydziału Aktorkiego AST w Krakowie Premiera 24.09.2021
Bardzo ciekawy dyplom w reżyserii młodszej z sióstr Popławskich, wyśmiewający zbytni dewotyzm, także wśród młodzieży.
Oglądało mi się to o tyle miło, że główną rolę odgrywa chłopak, z którym sam występowałem w teatrze amatorskim prawie 10 lat temu (ja byłem już wtedy studentem, on gimnazjalistą).
Listopad obfitował w aż trzy tytuły:
1. Anioły w Ameryce, reż. M. Bogajewska, Teatr Ludowy w Krakowie Premiera 7.12.2019
Spektakl wspominany już tutaj parokrotnie. Mnie nie zachwycił aż tak, jak moich przedmówców. Równo dekadę wcześniej widziałem "Anioły..." Warlikowskiego i myślę, że ich nic nie przebije. Generalnie na plus, aczkolwiek nie byłem wcale tak zachwycony rolą Pilitowskiego, już bardziej moją uwagę przykuł Piotr Franasowicz. Troszkę się wynudziłem, ale generalnie nie był to zły spektakl, natomiast faktycznie trochę nie rozumiem zachwytów, które miały tu miejsce wcześniej.

2. Judy Garland. Na końcu tęczy, reż. K. Jasiński, Krakowski Teatr Scena STU Premiera 3.12.2007
Po czternastu latach grania było pożegnanie z tytułem i byłem na ostatnim w historii spektaklu.
Beata Rybotycka, czyli naczelna aktorka Teatru STU, żona (druga, po pierwszej Maryli Rodowicz) byłego już dyrektora i założyciela teatru, w tytułowej roli, wcielając się w kultową piosenkarkę. Nie byłem nigdy specjalnym fanem tej postaci, ani tego typu spektakli, ale spektakl łatwy i przyjemny, a przy tym wcale nie głupi, jak przeciętne Mayday. Na scenie widzimy w sumie trzech aktorów, Rybotyckiej towarzy Jakub Przebindowski i Robert Koszucki. Myślę, że jednak 14 lat to wyjątkowo długo, jak na jeden tytuł, cieszę się, że zdążyłem widzieć, ale Ci co widzieli dużo nie stracili.

3. Dziady reż. M. Kleczewska, Teatr im. J. Słowackiego w Krakowie Premiera 19.11.2021
Udało mi się być w pierwszej transzy, jeszcze przed wypowiedzią Pani Kurator.
Spektakl wybitny i mówię to z całą odpowiedzialnością, pomimo, że z oczywistych przyczyn nie znam inscenizacji ani Dejmka, ani Swinarskiego.
Nawiązań do współczesności tyle ile trzeba, ani dużo, ani mało. Wybitna rola Jana Peszka (jak zawsze), bardzo dobra scenografia, związana ze zmianą widowni. Wiem, że bilety nie są najtańsze (a dodatkowo już ich nie ma), ale zdecydowanie polecam!

P.S. Chciałem to zawrzeć w edycji tamtego postu, ale tak długo tworzyłem, że już się nie dało edytować :)
"Problem nie są Dziady Mickiewicza, tylko jeden Dziad z Mickiewicza"
Awatar użytkownika
Walpurg
Posty: 5646
Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
Lokalizacja: Śląsk

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Walpurg »

Dzisiaj mieliśmy z Ikarem swój pierwszy raz! :mrgreen: I tak nam się spodobało, że obiecaliśmy sobie, że nie jest to raz ostatni, ale że będziemy robić to częściej. Nie, to nie pomyłka, temat właściwy. :P Mieliśmy z Ikarem pierwsze wspólne wyjście do teatru.

Padło na spektakl Teatru Śląskiego, grany na małej scenie w Galerii Katowickiej.

On wrócił
Sceniczna adaptacja bestsellerowej powieści Timura Vermesa w reż. Roberta Talarczyka
Führer budzi się pewnego ranka i ze zdziwieniem stwierdza, że nie jest już w miejscu, gdzie spędzał wczorajszy wieczór, że nie otacza go jego wierna świta, a mijający przechodnie nie witają go charakterystycznym pozdrowieniem. Próbując odnaleźć się w nowej rzeczywistości, trafia do… telewizyjnego programu. Jego płomienne występy, zdolność improwizacji oraz reagowania na sytuację społeczno-polityczną sprawiają, że szybko tworzy się rzesza jego fanów i zwolenników. Jego słowa padają na podatny grunt i znajdują szerokie grono odbiorców, zwłaszcza dzięki wykorzystaniu siły mediów społecznościowych. W narodzie powoli budzi się duch…

„On wrócił” to opowieść o uwodzicielskiej sile charyzmatycznych przywódców, o mechanizmach władzy, kierowaniu społecznymi nastrojami i roli, jaką w polityce odgrywają media (zarówno tradycyjne, jak i nowe).
W roli Adolfa Hitlera znakomity Artur Święs. Tak dobry, że chwilami miałem ciarki, gdy mówił "hitlerem" patrząc w oczy publiczności z odległości pół metra. Tak jak spektakle typu Cabaret czy Kariera Arturo Ui, tak i w tym wypadku najbardziej bolesne jest to, że świat przedstawiony niestety pasuje do naszej współczesności. Młody koleś zachwycony Hitlerem, by się mu przypodobać, rzucał hasłami rodem z komentarzy narodowców czy Konfederacji (brudasy, pedały, ciapaci). Społeczeństwo, które nie chce innych, które chce się oczyścić, nie zmieniło się aż tak bardzo. Hitler uświadamia w spektaklu, że także dzisiaj są zastępy ludzi gotowych ślepo wykonywać rozkazy, nawet najbardziej bezsensowne, bez zająknięcia (np. usuwanie liści dmuchawą w bardzo wietrzny dzień).

Po spektaklu odbyła się dyskusja między mną a Ikarem na temat przedstawienia i trwała niemal tyle co sam spektakl, czyli 1,5 godziny.
Wielki Walp Homogenizowany :D
ODPOWIEDZ