Właśnie byłem w kinie

Książka, kino, teatr, muzyka, telewizja...
Regulamin forum
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Achim
Posty: 842
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Achim »

„ Córka „
Debiut reżyserki Maggie Gyllenhaal według powieści Eleny Ferrante przynosi wybitną rolę Olivii Colman i jest ważnym głosem w nie tylko feministycznym dyskursie o prawach kobiet. Bohaterka filmu, wykładowczyni akademicka, którą poznajemy podczas greckiego urlopu i retrospekcji wolność i niezależność zdobywa sobie sama. Leda to silna osobność, lecz ma chwile słabości i zwątpienia . Film przynosi zresztą całą galerię postaci kobiecych i różnych wzorców macierzyństwa, rozumianego tu bardzo wieloznacznie, jako świadomy wybór, ale i udrękę, jako spełnienie, ale i koszmar codziennych obowiązków. Leda chce wszystkiego i dopiero mając to, dokona świadomego wyboru. Olivia Colman z aurą siły i napięcia pokazuje po mistrzowsku różne stany swojej bohaterki, w retrospekcjach towarzyszy jej Jessie Buckley jako młoda Leda.
To portret dojrzałej, świadomej kobiecości i cenie, jaką się płaci w życiu za każdy wybór.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
Awatar użytkownika
Achim
Posty: 842
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Achim »

Zgadzam się z Opusdei w ocenie filmu „ Sonata „
Trochę się bałem, że opowieść o niesłyszącym młodym muzyku może okazać się sentymentalna i czułostkowa, ale dzięki humorowi i kreacjom aktorskim debiutancki film Bartosza Blaschke broni się . To także historia rodziny, wystawionej na trudności, która potrafi się zjednoczyć . Losy głównego bohatera to opowieść o jego pasji muzycznej, którą realizuje wbrew wszystkiemu. Grzegorz/ fantastyczny debiut aktorski Michała Sikorskiego/ jest niełatwy, potrafi do siebie zrażać, ale jego miłość do muzyki jest szczera i autentyczna . Murem stoi za nim macocha/ nie do poznania świetna Małgorzata Foremniak/ i jest to też opowieść o jej poświęceniu i rezygnacji. Pokazanie niełatwych relacji w tej rodzinie /porywczy ojciec Łukasza Simlata i młodszy brat Konrada Kąkola/ udało się w filmie fantastycznie.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
Awatar użytkownika
Achim
Posty: 842
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Achim »

„ Inni ludzie „
Reżyserka Aleksandra Terpińska zaufała prozie Doroty Masłowskiej i fantastycznym aktorom i stworzyła hipnotyzujące widowisko o współczesnej Warszawie, ludziach samotnych, szukających miłości, bądź tylko chwilowych doznań seksualnych . Bohaterowie kompletnie rozmijają się w swoich oczekiwaniach, nie potrafią komunikować się nawet na poziomie języka, są egoistyczni i próbują narzucić innym ich swoje wizje/najdobitniej Aneta z Justą/. To właśnie język jest kolejnym bohaterem prozy Masłowskiej i filmu Terpińskiej. Język, bitowe frazy niosą bohaterów. Inną ważną personą dramatu są tu media społecznościowe, pokazane jako narzędzie walki/ Iwona z kochanką męża, Lena z macochą/. Wszyscy są samotni i nieszczęśliwi, szczęście przynoszą jedynie chwilowe doznania seksualne. Związki są powierzchowne i nietrwałe, agresja wydziera z każdego kąta. Obserwujący ten świat Jezus nie wydaje się zdziwiony. We współczesnym outficie świetnie dostosowuje się do świata bohaterów. Film pokazuje współczesną Polskę z całym jej rozwarstwieniem : blokowiska i apartamenty na kredyt we frankach, diety pudełkowe i kebaby.
Film jest brawurowo zagrany. Jacek Beler, Magdalena Koleśnik, Sonia Bohosiewicz, Marek Kalita, Sebastian Fabijański, Beata Kawka, Krystyna Tkacz, Marta Ojrzyńska, Dominika Gwift tworzą fantastyczne postaci na granicy karykatury i przerysowania.
Film Terpińskiej jest też nowoczesnym musikalem, gdzie rapują wszyscy i już czekam na jego ścieżkę dźwiękową.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
Awatar użytkownika
Walpurg
Posty: 5646
Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
Lokalizacja: Śląsk

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Walpurg »

A widziałeś na żywo lub online Innych ludzi z TR Warszawa?

Spektakl był fenomenalny i ciekawi mnie porównanie. Muszę się wybrać.
Wielki Walp Homogenizowany :D
Awatar użytkownika
Achim
Posty: 842
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Achim »

Widziałem online, bo pandemia mi przeszkodziła zobaczyć na żywo, widziałem też dyplom wrocławskiej AST w reżyserii Macieja Stuhra wszystkie świetne
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
Awatar użytkownika
Walpurg
Posty: 5646
Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
Lokalizacja: Śląsk

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Walpurg »

No to mam jeszcze pytanie do Autora odpowiedniego wątku, czy Sebuś Fabijański był lub ma szansę trafić do Żmijowiska? :)
Wielki Walp Homogenizowany :D
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 8915
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Hebius »

Ten Sebastian Fabiański od drewnianego aktorstwa i Rafalali? Czy jest może jakiś inny?

https://glamrap.pl/fabijanski-podjal-ws ... -rafalala/
Awatar użytkownika
Walpurg
Posty: 5646
Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
Lokalizacja: Śląsk

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Walpurg »

Ja cię nie prosiłem o haki na Sebę. :P

Ty serio jesteś gorszy od IPN, Ziobry, SB I UB razem wziętych w szukaniu teczek i haków.

Ja tylko chciałem zapytać Żmija, czy mordka Sebusia pasuje do Żmijowiska, nic więcej.
Wielki Walp Homogenizowany :D
Awatar użytkownika
żmij
Forumowe Ciacho
Posty: 2155
Rejestracja: 21-07-2018 19:54:52

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: żmij »

Może być.
"Uczucie pożądania to ogromna siła, która ma nad tobą całkowitą władzę"
Adam Georgiev, "Planeta samych chłopców"
Awatar użytkownika
marcin
Posty: 7824
Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
Lokalizacja: PL

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: marcin »

Mało entuzjastycznie :P
Gdy ludzie spotykają się z górami, dzieją się wielkie rzeczy.
(William Blake)
Awatar użytkownika
Achim
Posty: 842
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Achim »

Był drewniany w Kamerdynerze, gdzie drugi plan/Gajos/ był ciekawszy, w "Innych ludziach" jest ok
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 8915
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Hebius »

Oglądałem z Fabiańskim serial kryminalny (Ultraviolet) i grał w nim identycznie, jak w "Kamerdynerze" (w tv dopiero film obejrzałem i byłem szczęśliwy, że nie poszedłem na toto do kina).
Awatar użytkownika
Walpurg
Posty: 5646
Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
Lokalizacja: Śląsk

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Walpurg »

Wyrzucili go z krakowskiej szkoły teatralnej, skończył warszawską Akademię Teatralną a uczelnia ta wyspecjalizowała się w produkowaniu bardzo przystojnych i atrakcyjnych wizualnie aktorów, którzy niestety nie są tak zdolni, jak są atrakcyjni, są drewnem. Potem grają w różnych telenowelach. :P
Krakowską szkołę kończą może nie zawsze najładniejsi, ale przynajmniej zdolni. :P
Wielki Walp Homogenizowany :D
Awatar użytkownika
OpusDei
Posty: 133
Rejestracja: 22-07-2018 11:52:17
Lokalizacja: Guermantes

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: OpusDei »

Na facebookowej stronie "Jurek, Tadek i ziomki z teatru" spotkałem się z - pół żartem, pół serio - następującą hierarchią szkół aktorskich:
- AST w Krakowie
- AT w Warszawie
- AST - filia we Wrocławiu
- łódzka "filmówka"
- AT - Wydział Sztuki Lalkarskiej w Białymstoku
- AST - Wydział Teatru Tańca w Bytomiu
Ziemia - to plama
Na nieskończoności błękicie
Awatar użytkownika
Achim
Posty: 842
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Achim »

„ Przeżyć „
Animowana duńska fabuła Jonasa Pohera Rasmussena to biograficzna opowieść o jego przyjacielu, naukowcu Aminie z Afganistanu . Amin żyje w Danii z partnerem, ale koszmary przeszłości/ jako dziecko uciekał z Kabulu przez Moskwę/ sprawiają, że ma on traumę. Amin decyduje się opowiedzieć historię swojej ucieczki, losów rodziny. Jest uchodźcą, który odnalazł szczęśliwą przystań, ale przeszłość jest w nim stale obecna. Pojęciem kluczowym jest w filmie dom i dorastanie Amina do założenia wspólnego domu z partnerem. Jako dziecko doznał olbrzymiej straty, całe jego życie wywróciło się, potem musiał ukrywać prawdę. Dorastanie Amina do samodzielności i ucieczka przez życiowymi decyzjami, wreszcie koniec tymczasowości jego życia- to wszystko duński reżyser pokazuje bez sentymentalizmu. Wojna jest koszmarem, ale proceder organizatorów „ ucieczek” też jest nieludzki. Świetna jest scena spotkania stateczka z uchodźcami z komfortowym statkiem pasażerskim. Uchodźcy zostaną „ odstawieni” ośrodka w Estonii, a więc ich koszmar wcale się nie kończy.
Wojna w Ukrainie sprawia, że ten film zyskuje zupełnie nowe znaczenie. Mocne kino.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
Awatar użytkownika
Walpurg
Posty: 5646
Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
Lokalizacja: Śląsk

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Walpurg »

Achim pisze: 20-02-2022 10:26:10 „ Mascarpone „
Walpurgowi film się spodoba, bo On lubi wszystko, co włoskie, a tu jest włoskie jedzenie, wnętrza , no i włoscy faceci. Po 12 latach związku i małżeństwa Antonio (Giancarlo Commare) zostaje porzucony przez męża, który znalazł sobie nowy obiekt westchnień.
30 letni architekt bez żadnego doświadczenia odkrywa swoją seksualność, puszczając się na prawo i lewo jak suczka w marcu dzięki apkom randkowym , ale musi coś zrobić ze swoim życiem, przemóc bierność i inercję, a także zadbać wreszcie o materialny aspekt egzystencji. . Obyczajowo szybko mu idzie, ze cnotki, odmawiającej facetowi, narajonemu przez przyjaciółkę, (Michela Giraud/ staje się wyzwolonym seksualnie gejem. Niestety jedynym dowodem jego aspiracji życiowych jest kurs cukiernictwa . Antonio ma bowiem, odziedziczoną po babci, pasję do wypieków i tym, chciałby się zająć. Niestety jego niezaradność życiowa jest wprost proporcjonalna do nagle odkrytej rozwiązłości seksualnej. To przyjaciółka , nowy współlokator dealer narkotyków Denis (Eduardo Valdarnini), i przystojny i jurny pracodawca Luca (Gianmarco Saurino) pchają go przez życie i popychają do przodu.
Metaforą jego nowej egzystencji jest bowiem tytułowe mascarpone, które najlepsze jest przygotowywane samodzielnie, a więc życie Antonio ma być realizacją jego własnych aspiracji i marzeń, a nie projekcją zamierzeń partnera. Podobnie jest z byciem w związku. Stanowi jakąś możliwość, ale nie jest celem samym w sobie. Koniec filmu jest otwarty. Co niesie jakąś nadzieję dla Antonio.
Boooooooooooooooooooooooooooże, jaki ten film jest cudowny!
:hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :oklaski: :oklaski: :oklaski: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra:
No już pomijam, że nie wiem, który z aktorów najbardziej mi się podoba, bo zjadłbym ich wszystkich, ale ten klimat!
Coś cudownego!
I świetna muzyka (Puccini, Bizet, Verdi, Rossini)!

A erotyczna scena trójkąta w cieście i oparach mąki, w rozbitych na głowie jajkach, z arią Habanera (z "Carmen" Bizeta) w tle to najlepsza scena erotyczna od czasów pamiętnej sceny seksu z farbami u wczesnego Dolana ("Zabiłem moją matkę"). :mrgreen:

Bardzo polecam. Jest na OutFilm.pl za 9,90.
Warto!
Wielki Walp Homogenizowany :D
Awatar użytkownika
Achim
Posty: 842
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Achim »

Cieszę się,że Ci się podobało .
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
Awatar użytkownika
Walpurg
Posty: 5646
Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
Lokalizacja: Śląsk

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Walpurg »

Dwa razy oglądałem. :mrgreen:
Wielki Walp Homogenizowany :D
Awatar użytkownika
Achim
Posty: 842
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Achim »

A który z bohaterów podobał Ci się najbardziej, były mąż czy właściciel piekarni?
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
Awatar użytkownika
Walpurg
Posty: 5646
Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
Lokalizacja: Śląsk

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Walpurg »

Oj, Achimku, to trudne pytanie...

- Były mąż trochę drażni mnie tą włoską manierycznością - u niego jest najdalej posunięta, najbardziej egzaltowana i taka trochę sztuczna.
- Właściciel piekarni - te błyszczące oczka i uśmiech... ech, trudno nie ulec takiemu czarusiowi. Bardzo fajny! To taki typ, że kiwnie palcem a idziesz za nim :P
- Ale bardzo wysoko w rankingu też ten ostatni nabytek, co wyjechał do Mediolanu - taki zwyczajny a fajny; mam podobnego znajomego z kategorii FwB :P
- Główny bohater - też uroczy, niby nie mój typ, zdecydowanie za młody, jeszcze zagubiony dzieciak, ale ta jego owłosiona ślicznie klatka... Fajniutki.

Ale najbardziej zachwycił mnie Denis, "właściciel" mieszkania. Świetna rola! :serce: Nie wiem, czy widziałeś serial "Suburra"? Ten sam aktor grał tam jednego z trzech kumpli, którzy przypadkowo poznali się i stworzyli swoją małą mafię. Ale on akurat był tam najmniej ciekawy, najmniej kolorowy, wręcz nudny. A tu po prostu błyszczy i zachwyca! :D

Najciekawsze jest chyba to, że jak przeglądałem ich profile na Insta, wyszło mi, że oni chyba wszyscy są hetero! Nie wgłębiałem się w to bardzo, ale tak na pierwszy rzut oka wygląda. To cieszy, że młodzi aktorzy nie mają oporów, by grać takie role.
Wielki Walp Homogenizowany :D
ODPOWIEDZ