Właśnie byłem w kinie

Książka, kino, teatr, muzyka, telewizja...
Regulamin forum
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Achim
Posty: 843
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Achim »

„ Wielka wolność“
Austriacki film Sebastiana Meise przypomina haniebny niemiecki paragraf 175 kodeksu karnego, na mocy którego homoseksualność była penalizowana. Paragraf ten obowiązywał od roku 1871. Na jego mocy homoseksualistów skazywano w III Rzeszy na obóz koncentracyjny. Bohater filmu Hans Hoffmann / fantastyczny, magnetyczny Franz Rogowski/ po wyzwoleniu z obozu trafia do więzienia z paragrafu 175 i będzie tam trafiał jeszcze w 1957 i 1968 roku. Dopiero w 1969 roku RFN złagodziła ten paragraf/ paradoksalnie po NRD/ . Dla Hansa, żyjącego w swoim świecie homoseksualność jest „ wielką wolnością „ . Poprzez lata staje się cyniczny i w 1968 jest już dla niego za późno na nowe uczucie. Po depenalizacji homoseksualności, gdy trafia po opuszczeniu więzienia do gejowskiego klubu „ Große Freiheit”/ wielka wolność/ jest już dla niego za późno. Hans traci nadzieje na nowy początek, staje się zgorzkniały, choć wie, że musi pomóc Leo/ Anton von Lucke/ opuścić więzienie. Dla Hansa to więzienie/ echa twórczości Geneta/ staje się światem, świetnie zna już wszystkie procedury, jest obeznany z regulaminami . Paradoks polega na tym, że do tego świata zepchnęły go jego uczucia i seksualność. Tam też spotyka chyba jedynego przyjaciela, mordercę Viktora/ Georg Friedrich/ i ich wzajemne, skomplikowane relacje są fantastycznym wątkiem tego filmu. „ Wielka wolność” ma sceny poruszające, jak rozpacz Hansa po stracie ukochanego, czy rozmowa, w której Viktor uświadamia sobie, że Hans trafia prosto z obozu do więzienia tylko dlatego, że jest homoseksualistą. Film jest zresztą świetnie osadzony w realiach historycznych. Mamy tu lądowanie człowieka na księżycu, czy dywagacje bohaterów o ucieczce do NRD, gdzie takich jak oni, już nie zamykają w więzieniach. Prawie cały film, poza letnią romantyczną sekwencją, scenami z pikiety jako materiałem dowodowym w śledztwie i finałem w klubie gejowskim rozgrywa się w zamkniętym, więziennym świecie cel, izolatek, warsztatów i spacerniaka. To zresztą cały, oswojony świat Hansa. Mocny film.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 8915
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Hebius »

Bartosz Żurawiecki miał optymistyczniejsze przemyślenia po tym filmie. Recenzował tytuł w marcowym numerze Kina
https://www.kino.org.pl/wielka-wolnosc/
Awatar użytkownika
gaynau
Posty: 3439
Rejestracja: 10-07-2019 20:49:00
Lokalizacja: Berlin

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: gaynau »

W kinie nie byłem i nie będę, będę torrentował:
https://spidersweb.pl/rozrywka/2022/04/ ... zura-chiny
Awatar użytkownika
bolevitch
Posty: 3774
Rejestracja: 22-07-2018 14:45:00

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: bolevitch »

ha. przecież i ja bylem w kinie, pierwszy raz od końca 2019 roku chyba.
"Córka". Dobrze zagrane i sfilmowane. Gorzej z fabułą, symbolicznością scen - ocierało to chyba o pretensjonalność czy grafomanię. Nie jest dla mnie jasne, czy to film o złych wyborach moralnych czy o zaburzeniach.
Awatar użytkownika
Achim
Posty: 843
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Achim »

„ Piosenki o miłości „
Debiut Tomasza Habowskiego to prosty, bezpretensjonalny, czarno- biały film o wielkim uroku i magnetyzmie. Z pozoru takich historii było już wiele : ona, Alicja / fantastyczna Justyna Święs z The Dumplings/ dziewczyna z prowincji, która w Warszawie pracuje jako kelnerka i on, Robert/ Tomasz Włosok/, „ warszawka „, syn znanego aktora, zblazowany, niesamodzielny , roszczeniowy. Tych dwoje dzieli wszystko, łączy pasja muzyczna. Love story nie ma prawa się udać, ale dla obojga będzie to gorzka lekcja samodzielności i zawalczenia o swoje. Ten prosty klimatyczny film przywodzi dokonania francuskiej Nowej Fali , „ Niewinnych czarodziei„ czy wiersze Tuwima. Fantastyczne zdjęcia Weroniki Bilskiej i muzyka Kamila Holdena Kryszaka tworzą jakąś nastrojową aurę.
Najważniejsi są jednak młodzi bohaterowie : Alicja, z pozoru zagubiona i wycofana odkryje w sobie siłę. Dziewczyna jest dojrzalsza od swojego partnera, świadoma, muzyka jest jej wewnętrzną siłą. Od Justyny Święs nie sposób oderwać na ekranie oczu . Towarzyszy jej Tomasz Włosok i musi bardzo się postarać, żeby nie zrobić z Roberta potwora . On sam mówi o sobie, że powinien dostać nagrodę za „ wybitne niedokonania” . W przeciwieństwie do ambitnej siostry prawniczki/ Patrycja Volny/ Robert pozostaje nieudacznikiem na utrzymaniu ojca. Postać ojca, aktora Andrzeja Jaroszyńskiego to świetna rola Andrzeja Grabowskiego, czerpiąca, być może, z jego własnej biografii. Jaroszyński to kabotyn, egoista , ale też człowiek głęboko skrzywdzony i wrażliwy. Z jednej strony skupiony na sobie i niedostrzegający żony aktorki Barbary/ Małgorzata Bogdańska/ i dzieci, a z drugiej wzruszający się kulturą rosyjską, którą jest zafascynowany.
Piękny film.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
Awatar użytkownika
Achim
Posty: 843
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Achim »

„ Private Desert“
Film otwarcia tegorocznego 13. LGBT+ Filmfestival i może się zaraz okazać, że podobnie, jak o tej nieszczęsnej „ Replice” nie wypada o nim źle pisać. Niestety, mimo szlachetnych intencji, apelu o tolerancję itp., film jest słaby i nawet Mój Czytający „ Replikę” z upodobaniem Partner , określił go jako pseudoprzeintelektualizowany.
Już sam wstęp trwa 40 minut i wlecze się niemiłosiernie, potem tempo narracji też nie przyśpiesza, a w momentach kluczowych, typu przerwany seks, bohaterowie wygłaszają niemiłosiernie pseudofilozoficzne tyrady. Sam punkt wyjścia jest ciekawy, ale na podobny temat było już arcydzieło Neila Jordana „ Gra pozorów” , film wybitny. Tutaj podoba mi się otwarte zakończenie i Bonnie Tyler w ścieżce dźwiękowej . Ciekawy jest też wątek opresyjnej funkcji religii i rodziny , ale bohaterowie schematyczni i jakoś nie chce mi się wierzyć, że heteroseksualny zaspokojony seksualnie facet nagle zerżnie chłoptasia w dworcowym kiblu.
W sumie szlachetne intencje, ale dobrymi chęciami …………………………………………
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
Awatar użytkownika
żmij
Forumowe Ciacho
Posty: 2155
Rejestracja: 21-07-2018 19:54:52

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: żmij »

Obejrzałem Tajemnice Dumbledore'a. Jest Hitler/Grindelwald, który ma swojego przydupasa z aparycją Krzysztofa Bosaka, jest też Konfederacja, która uważa, że nie ma dowodów zbrodni Grindelwalda. 😉
"Uczucie pożądania to ogromna siła, która ma nad tobą całkowitą władzę"
Adam Georgiev, "Planeta samych chłopców"
Awatar użytkownika
bolevitch
Posty: 3774
Rejestracja: 22-07-2018 14:45:00

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: bolevitch »

Walpurg pisze: 19-03-2022 11:35:24 A widziałeś na żywo lub online Innych ludzi z TR Warszawa?

Spektakl był fenomenalny i ciekawi mnie porównanie. Muszę się wybrać.
widzialem online. O ile pamiętam, że spektakl trzymał mnie na wysokich obrotach do końca, to po 20 minutach filmu Terpińskiej, gdy przywykłem do dosadności, miałem wrażenie, że wszystko się w kółko powtarza, sceny, słowa, obrazy. Nie wszystkie kreacje aktorskie mnie przekonały. Kalita nie odnalazł się w konwencji, nie pasował.
Awatar użytkownika
Achim
Posty: 843
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Achim »

„ Fucking Bornholm „
Scenariusz filmu Anny Kazejak był pierwotnie słuchowiskiem i rzeczywiście jest to widoczne. Cała fabuła oparta jest na dialogach, konflikcie postaw. Na początku film zmierza w kilku kierunkach : dramatu rodzinnego w stylu „ Boga mordu” Rezy, opowieści o dzisiejszych czterdziestolatkach i ich porównaniu z dwudziestolatkami czy kryzysach w związku. Ale wszystkie te tropy reżyserka porzuca i na plan pierwszy wysuwa się opowieść o emancypacji dojrzałej kobiecości. Maja/ świetna Agnieszka Grochowska/ jest umęczona życiem. Mąż prawnik Hubert/ Maciej Stuhr/ gwarantuje wysoki status materialny, lecz nie stanowi dla niej oparcia. Maja czuje się zaniedbana, rozczarowana i wyjazd na tytułowy Bornholm z mężem, dziećmi, kolegą ze studiów/ Grzegorz Damięcki/ i jego nową młodą partnerką / Jaśmina Polak/ przyniesie Mai / stale lub chwilowe/ wybawienie. Incydent z dziećmi uzmysławia bohaterce, że jest w życiu sama, reaguje zbyt emocjonalnie, bo nie ma w jej życiu innych płaszczyzn odniesienia. Maja zdobędzie się na gest buntu. Jest dojrzałą, inteligentną kobietą i ma świadomość, że to może ostatnia szansa. W kontrze do Mai i jej związku jest druga relacja : dojrzałego prawnika po rozwodzie, Dawida i młodej studentki psychologii, Niny . Oboje mają kompletnie różne oczekiwania wobec tej relacji, życia, partnera. Ten związek nie ma prawa się udać i też wiele, poza świeżą fascynacją, go nie skleja.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
Awatar użytkownika
Dorian_Gray
Posty: 1225
Rejestracja: 18-07-2018 20:38:15
Lokalizacja: Mazowsze

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Dorian_Gray »

właśnie wróciłem z "Wikinga"
dobra muzyka i zdjęcia...
fabuła wkręca i zaskakuje ...

polecam
Awatar użytkownika
Achim
Posty: 843
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Achim »

„ Boscy „
Hiszpańsko- argentyńska błyskotliwa satyra na przemysł filmowy, czy szerzej egotyzm i egoizm artystów i mężczyzn. Obserwujemy próby do realizacji filmu, obliczonego na arcydzieło. Milioner z branży farmaceutycznej chce sobie wystawić pomnik, produkując film na podstawie prozy, nagrodzonej Noblem. Angażuje więc ekscentryczną reżyserkę Lolę Cuevas/ fantastyczna autoironiczna Penelope Cruz w burzy rudych włosów/ . Neurotyczna Lola obsadza w filmie gwiazdora kina Felixa Rivero / Antonio Banderas bawi się swoim wizerunkiem/ i wybitnego aktora teatralnego Ivana Torresa/ Oscar Martinez/. Panowie są pozornie totalnie różni, ale obaj jednakowo zapatrzeni w siebie i przekonani o własnym geniuszu. Oczywiście za sobą nie przepadają, a metody reżyserskie Loli mają obnażyć ich wąskie męskie ego. To kobieta pełni tu funkcję demiurga, pokazując małość męskich bohaterów. Film ma strukturę sztuki teatralnej, jest oparty na błyskotliwych dialogach trójki protagonistów, granych przez fantastyczny tercet aktorów.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
Awatar użytkownika
Achim
Posty: 843
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Achim »

„ Książę „
Kwintesencja brytyjskiego humoru w stylu „ Notting Hill „ / ten sam reżyser niedawno zmarły Roger Michell/ w opartej na faktach opowieści o kradzieży portretu księcia Wellingtona autorstwa Francisco Goi w 1961 roku. W tle historia traumy rodzinnej i opowieść o wielkiej dojrzałej miłości marzyciela i fantasty / Jim Broadbent/ i jego żony pragmatycznej sprzątaczki / Helen Mirren/ . Miła, inteligentna rozrywka i świetne aktorstwo .
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
Awatar użytkownika
Achim
Posty: 843
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Achim »

„ Chiara „
Bardzo intrygujący i nieoczywisty włoski film o dorastaniu i braniu odpowiedzialności za swoje życie. Film rozpoczyna się sceną 18. urodzin siostry tytułowej bohaterki 15. letniej Chiary i zapowiada się jako słodko- gorzka historia rodzinna. Potem reżyser porzuca te tropy , na scenę wkracza organizacja przestępcza i obserwujemy historię przedwcześnie dojrzałej dziewczyny, która chce poznać prawdę i sama decydować o swoim życiu. Film zagrany przez autentyczną rodzinę/ naturszczyków ?/ niesie w sobie ogromny ładunek emocjonalny. Swamy Rotolo w roli tytułowej przykuwa uwagę widza, chcemy, aby jej się udało, kibicujemy jej, choć pewne posunięcia Chiary są dyskusyjne, a ona sama momentami nieznośna.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
Awatar użytkownika
Achim
Posty: 843
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Achim »

„ Elvis“
To nie jest klasyczna biografia króla rock and rolla. Elvisa poznajemy tu poprzez opowieść na łożu śmierci ? jego menadżera „pułkownika" Toma Parkera/ zdeformowany charakteryzacją Tom Hanks/ . Parker, uzależniony od hazardu, traktuje piosenkarza niby dojną krowę. Elvis ma przynosić zyski. Film Baza Luhrmanna nie jest jednakże tylko psychologiczną opowieścią o toksycznej zależności gwiazdy i pazernego menadżera. Przede wszystkim jest to barwne widowisko muzyczne, przy którym nogi same chodzą, a feeria barw na ekranie zachwyca i porywa. Austin Butler jest fantastyczny w roli tytułowej i fascynacja wielbicielek na ekranie jest w pełni zrozumiała. Film świetnie pokazuje źródła geniuszu muzyki Elvisa, to połączenie bluesa z muzyką gospel. Porywające są sceny koncertów z oszalałą z zachwytu publicznością . „ Elvis” opowiada bardziej o pewnym socjologicznym fenomenie, jakim była, jest i będzie, muzyka i osobowość Króla.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
Awatar użytkownika
Achim
Posty: 843
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Achim »

„ Miedzy dwoma światami „
Historia oparta jest na faktach. Juliette Binoche gra tu autorkę, która pisze reportaż o sytuacji ekonomicznej najgorzej zarabiających . Marianne zatrudnia się w tym celu incognito jako sprzątaczka na promie i może od podszewki obserwować pracę za minimalne wynagrodzenie. Problem pojawia gdy, że bohaterka nawiązuje kontakty towarzyskie i przyjacielskie z innymi pracownicami. Czy jest to etyczne i moralne, bo przecież Marianne podaje się za kogoś innego, ukrywa swoją prawdziwą tożsamość.
„ Między dwoma światami „ to kino społecznie zaangażowane, z wielką rolę Juliette Binoche, która jest fascynująca. Chyba na tym polega magia wielkiego aktorstwa i osobowości ekranowej, bo nawet nieumalowana, nieefektownie ubrana ma jakiś blask.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
Awatar użytkownika
Achim
Posty: 843
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Achim »

" Ennio" wzruszający portret filmowy, którym Giuseppe Tornatore oddał hołd Ennio Morricone.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
Awatar użytkownika
Achim
Posty: 843
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Achim »

„ Superbohaterowie „
Paolo Genovese włoski scenarzysta i reżyser, znany przede wszystkim z „ Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie” i „The Place” jest mistrzem w portretowaniu relacji międzyludzkich: różnych odcieni przywiązania, miłości, energii w związku. Tym razem na przestrzeni lat i w kilku płaszczyznach czasowych/ co na początku filmu bywa mylące/ pokazuje związek naukowca fizyka Marco /Alessandro Borghi/ i rysowniczki komiksów Anny / Jasmine Trinca/.” Superbohaterowie „ to tytuł komiksu Anny, ale jednocześnie bycie w związku na przestrzeni lat też postrzegane jest jako forma walki, dzielności. Film Genovese przypomina, że bycie w relacji to nie tylko dar miłości, ale i praca nad sobą, partnerem, zdolność wybaczania i zawierania kompromisów. Bohaterowie dojrzewają, zmieniają się, ich związek również.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
Awatar użytkownika
Achim
Posty: 843
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Achim »

Film na pewno spodoba się Walpurgowi, bo On lubi takie włoskie klimaty : pejzaże, wnętrza, kostiumy. No i bohater ma fajne ciało świetnie owłosione.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
Awatar użytkownika
Walpurg
Posty: 5657
Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
Lokalizacja: Śląsk

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Walpurg »

Achim pisze: 11-07-2022 13:03:46 fizyka Marco /Alessandro Borghi/
:serce:
Achimku, przeca ja jestem zakochany w boskim Alessandro od lat!
Pobiegnę do kina, jak tylko będzie!
:serce: :serce: :serce:


EDIT:
W polskich kinach dopiero od 22 lipca.
Wielki Walp Homogenizowany :D
Awatar użytkownika
Achim
Posty: 843
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Achim »

„ Powodzenia, Leo Grande „
Film australijskiej reżyserki Sophie Hyde oparty jest na błyskotliwym dialogu i relacji miedzy dwojgiem bohaterów. Ona / wielka rola Emmy Thompson/ to emerytowana owdowiała nauczycielka religii, która miała w życiu jednego partnera seksualnego- męża i nie zaznała przyjemności z doznań fizycznych. On/ tytułowy Leo Grande zagrany przez Daryla McCormacka / to wynajęty przez nią pracownik seksualny, z którym ma zrealizować swoje fantazje seksualne. On podchodzi do zadania profesjonalnie, ona pełna jest nieufności i wątpliwości, zasznurowana i oceniająca. Cztery spotkania pomogę im lepiej się poznać, wyleczą zahamowania Nancy, nauczą ją zrozumienia i akceptacji własnego ciała i jego potrzeb. Bohaterka oduczy się oceniać, a nauczy satysfakcji ze spełnienia seksualnego.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
ODPOWIEDZ