W Niemczech ukazała się książka „Casta Diva. Der schwule Opernführer". Marcin Bogucki pisze w najnowszym „Ruchu Muzycznego", że jest to „nieheteronormatywny odpowiednik „Tysiąca i jednej opery" Piotra Kamińskiego (...), obejmuje homoerotyczne wątki w operach (zarówno gejowskie, jak i lesbijskie), crossdressing (role spodenkowe) oraz zjawiska podważające porządek płci (kastraci, kontratenorzy)."
Z welurową okładką.
Za 50 euro.
Wolę jednak dwa tomy Kamińskiego.
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
O, jaki cukiereczek!
I w ten oto sposób konkurs na najładniejszą okładkę został rozstrzygnięty już 7 czerwca! Tadam!
Ale już w tym nagraniu od Czarta było widać, że to jajcarz, trochę jak nasz Józek Kuba. I jak poszukałem, to proszę, i ciasto wałkiem upiecze! https://www.youtube.com/watch?v=-1OBugrkx6k
Tylko jaki on ma głos. Na wszystkich nagraniach mówi tak samo. Wenezuelskie ciasteczko.
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
Taaa... słuchamy... JJO performuje się chyba przez internet.
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?