Właśnie byłem w teatrze

Książka, kino, teatr, muzyka, telewizja...
Regulamin forum
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Walpurg
Posty: 2514
Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
Lokalizacja: Śląsk

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Walpurg » 15-07-2020 19:14:52

Powoli kończy się największa zaleta koronawirusa, czyli zapisy spektakli teatralnych. No ale w jakim stylu!

Jutro, w czwartek, chyba jak zwykle przez tydzień, do zobaczenia produkcja National Theatre:

AMADEUSZ Petera Shaffera
W roli Mozarta niesamowity Adam Gillen zaś Salieri w wykonaniu Luciana Msamatiego.

Trailery:
https://www.youtube.com/watch?v=QNQk19d1Rbk
https://www.youtube.com/watch?v=-8fMUu9FivA

Oczywiście pamiętamy, że ta historia z biednym poniżanym i umierającym z głodu Mozartem i zawistnym Salierim to tylko bajeczka wymyślona przez Shaffera! :)
Wielki Walp Homogenizowany :D

Awatar użytkownika
bolevitch
Posty: 1724
Rejestracja: 22-07-2018 14:45:00

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: bolevitch » 17-08-2020 22:11:29

z Ninateki usunięto "Mszę za miasto Arras"?????

Awatar użytkownika
Achim
Posty: 219
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Achim » 23-08-2020 08:09:28

„ Człowiek na moście „ Teatr Modrzejewskiej w Legnicy.
Teatr Modrzejewskiej w Legnicy znalazł fantastyczny sposób na czas letniej przerwy i grozę pandemii jednocześnie . Z zachowaniem wymogów sanitarnych przypomina bowiem w scenerii dziedzińca Zamku Piastowskiego spektakl w reżyserii dyrektora sceny Jacka Głomba „ Człowiek na moście „ . To opowieść o Henryku Karlińskim / fantastyczny Paweł Palcat/ , jednym z twórców i animatorów życia kulturalnego Legnicy lat powojennych . Postać barwna i niejednoznaczna , bo choć był fantastycznym i zasłużonym twórcą kultury, to życie rodzinne nie było pasmem jego szczególnych zainteresowań, uwikłana w trudną powojenną historię . Karliński jest także kontynuatorem tradycji legnickiego księcia z rodu Piastów , Jerzego Rudolfa , który stworzył fenomen biblioteki muzycznej „ Rudolfina „ .
„ Człowiek na moście „ to także barwne widowisko sceniczne, akcja rozgrywa się w dwóch płaszczyznach czasowych, a sam Henryk to nie tylko powojenny animator kultury, lecz także koncertmistrz księcia Jerzego Rudolfa. Na dziedzińcu Zamku Piastowskiego rozbrzmiewa muzyka, występują konie , a także sprawnie jeżdżąca czerwona warszawa. Przedstawienie przypomina o magii żywego teatru.
Spektakl Jacka Głomba to także hymn miłości do Legnicy, miasta o niełatwej historii, dużym uroku i fantastycznym teatrze ze świetnym zespołem .
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.

Awatar użytkownika
Achim
Posty: 219
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Achim » 31-08-2020 13:50:01

„ Skarb wdowy Schadenfreude „ Teatr Modrzejewskiej w Legnicy
Plenerowy spektakl Lecha Raczaka , grany dotychczas na legnickich na dolnośląskich podwórkach , świetnie wybrzmiał też na Dziedzińcu Zamku Piastowskiego .
Ten spektakl świetnie wpisuje się w dzisiejszy dyskurs historyczny o poszukiwaniu bohaterów , konfrontacji ze świadkami , odkrywaniem „ białych plam „ . Dziennikarka telewizyjna/ Gabriela Fabian/ i badaczka przeszłości/ Magda Biegańska/ usiłują odtworzyć losy niejakiego Bronka, funkcjonariusza MO tuż po wojnie na tzw. „ ziemiach odzyskanych”.
Spektakl to wielogłos świadków historii i legniccy aktorzy mają tu szansę zbudować szereg rodzajowych postaci . Ich relacje pokazują jednakże, że nic nie jest jednoznaczne i jak pisała Osiecka dla historii jedno ludzkie życie nic nie znaczy . Przedstawienie przypomina powojenną historię tzw. „ ziem odzyskanych”, gdzie mieszały się ludzkie losy od tytułowej wdowy Schadenfreude/ Katarzyna Dworak/ po znachorkę z Wołynia Filomenę/ Aleksandra Listwan/ . Spektakl jest żywy, pulsujący energią z muzyką i zespołem wokalnym na żywo .
Refleksja historyczna i barwne widowisko teatralne w jednym.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.

Awatar użytkownika
Achim
Posty: 219
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Achim » 04-09-2020 23:14:00

„ Pani Moru „ Teatr Dramatyczny im. Szaniawskiego w Wałbrzychu
Co prawda wciąż nie widać końca pandemii, ale pojawiają się pierwsze próby opisania tego zjawiska. Ponieważ ten stan wciąż trwa , nie wydaje mi się możliwe opisanie tego dosłownie, bez dystansu czy cudzysłowu. Należy więc znaleźć atrakcyjną scenicznie formę, gdzie można spróbować pokusić się o pewien teatralny nawias. Seb Majewski zaproponował „ baśń dokumentalną „ z udziałem pary królewskiej , Multilionera Moore'a, Alchemika, Błazna, i tajemniczej tytułowej Pani Moru . Wszystko w lekkim klimacie komedii dell’arte, z wykonanymi na oczach widzów papierowymi kostiumami i charakteryzacją i choreografią Wojciecha Marka Kozaka . Kontrapunktem dla aktorów jest tytułowa Pani Moru/ w tej roli inspicjentka Anna Solarek/, która na razie nie ma zamiaru nas opuszczać . Ona przypatruje się widowisku z dystansem , ozdabia aktorów , jest niby obok, a jakże bardzo obecna.
W spektaklu są wszystkie zmory naszego życia ostatnich miesięcy z tym bezsensownym podzieleniem i wykluczeniem . Ale bohaterem spektaklu jest także język . Zabawa morfemami, znaczeniami , nowe słowa. Pandemia nie tylko zmieniła nas, ale też język jako narzędzie porozumiewania się , manipulowania czy wykluczenia, a przecież , jak przypominają twórcy w programie chodzi o nasze wspólne doświadczenie.
Fantastyczni wałbrzyscy aktorzy : Irena Sierakowska, Piotr Mokrzycki, Michał Kosela, Ryszard Węgrzyn, Czesław Skawarek , Piotr Tokarz świetnie odnaleźli się w konwencji spektaklu . Ale ich barwne postaci królewskiego dworu są tylko rodzajem marionetek, kukiełek, jak ze snu Królowej. To Pani Moru , choć z pozoru nieobecna i bierna wciąż rozdaje karty.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.

Awatar użytkownika
jazzik
Posty: 2796
Rejestracja: 18-07-2018 22:26:03

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: jazzik » 05-09-2020 01:24:12

Z opisu brzmi jak "The Masque of the Red Death" Poego w Polsce roku 2020. ;)
"Nie bój się doskonałości. – Nigdy jej nie osiągniesz." Salvador Dali

Awatar użytkownika
bolevitch
Posty: 1724
Rejestracja: 22-07-2018 14:45:00

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: bolevitch » 07-09-2020 21:43:59

NA CZWORAKACH | reż. Jerzy Stuhr, teatr Polonia
rejestracja spektaklu w jakości TV
https://www.youtube.com/watch?v=S3F7DUa5t4Q

Awatar użytkownika
Achim
Posty: 219
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Achim » 07-09-2020 23:35:04

Widziałem " na żywo ", tekst i spektakl wciąż aktualny. :tak:
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.

Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 3398
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Hebius » 08-09-2020 00:09:48

Też widziałem na żywo (chociaż w innej inscenizacji) w jednym z wrocławskich teatrów - nic nie zrozumiałem, a zapamiętałem tylko tyle, że widziałem.
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 3398
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Hebius » 09-09-2020 16:30:17

Achim pewnie już się ciesz - władze województwa chcą żeby Teatr Modrzejewskiej w Legnicy był jeszcze lepszy, niż jest i ogłosiły konkurs na nowego dyrektora placówki :D
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
Achim
Posty: 219
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Achim » 09-09-2020 22:00:32

Hebius pisze:
09-09-2020 16:30:17
Achim pewnie już się ciesz - władze województwa chcą żeby Teatr Modrzejewskiej w Legnicy był jeszcze lepszy, niż jest i ogłosiły konkurs na nowego dyrektora placówki :D
Wiem, jestem załamany , bo Jacek Głomb jest NAPRAWDĘ wielkim człowiekiem teatru, ale mam nadzieję ,że nie powtórzy się tu czarny scenariusz Teatru Polskiego we Wrocławiu , do którego pies z kulawą nogą nie zagląda . :nienie:
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.

Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 3398
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Hebius » 09-09-2020 22:04:36

Dotychczasowy dyrektor, jeśli taki dobry, konkurs może przecież też wygrać. Ale nie powinno być tak, że facet siedzi na stołku latami i tylko mu się kontrakt przedłuża. Trochę demokratyczniej to musi być robione, z wyborem wśród najlepszych kandydatów :D
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
Achim
Posty: 219
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Achim » 09-09-2020 23:29:20

Hebius pisze:
09-09-2020 22:04:36
Dotychczasowy dyrektor, jeśli taki dobry, konkurs może przecież też wygrać. Ale nie powinno być tak, że facet siedzi na stołku latami i tylko mu się kontrakt przedłuża. Trochę demokratyczniej to musi być robione, z wyborem wśród najlepszych kandydatów :D
Przyklad Pani Dyrektor z Lublina pokazuje, że dobry dyrektor konkursu wygrać nie musi, bo nowego dyrektora przywoza w teczce i nie musi on stawać do żadnego konkursu
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.

Awatar użytkownika
Walpurg
Posty: 2514
Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
Lokalizacja: Śląsk

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Walpurg » 10-09-2020 16:21:16

Hebius, nie widzisz, że PiS ustawicznie realizuje plan ZNISZCZENIA wszystkich instytucji cenionych przez dotychczasowe elity i zastąpienia ich Zenkiem Martyniukiem? To jest zemsta Kaczyńskiego. Najlepsze teatry, pisma, galerie, radiową Trójkę. Nie ma pomysłu jak te instytucje przejąć i zrobić po swojemu. Jest tylko plan: zniszczyć!
Wielki Walp Homogenizowany :D

Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 3398
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Hebius » 10-09-2020 17:00:34

Serio? :shock: A myślałem, że PiS chce jak najlepiej dla kultury, że to wszystko w trosce o podniesienie jej poziomu :D
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
Achim
Posty: 219
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Achim » 13-09-2020 14:34:59

Hebius pisze:
10-09-2020 17:00:34
Serio? :shock: A myślałem, że PiS chce jak najlepiej dla kultury, że to wszystko w trosce o podniesienie jej poziomu :D
PiS jest z założenia i poziomu intelektualnego formacją antyinteligencką i jest to pewnie odreagowywanie własnych kompleksów. :tak:
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.

Awatar użytkownika
Walpurg
Posty: 2514
Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
Lokalizacja: Śląsk

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Walpurg » 21-09-2020 14:15:02

Witold Mrozek
"Bo mecz był kupiony". Jak PiS idzie po kolejne teatry
21 września 2020

Aktor ze "Smoleńska" zamiast cenionego reżysera, rektora szkoły filmowej to najnowszy pomysł kadrowy samorządowców z PiS. Po teatrze w Lublinie, partia rządząca zmienia dyrektorów w Łodzi i Legnicy. Jak działa nowy "patent" na unieważnienie konkursu dyrektorskiego?

PiS idzie po kolejny teatr. Po fali zmian kadrowych w instytucjach prowadzonych przez ministra kultury Piotra Glińskiego, od dwóch lat mamy do czynienia z drugą falą - samorządową - w regionach, gdzie PiS w 2018 przejęło władzę.

Tak jest np. województwie łódzkim, gdzie nowy PiS-owski marszałek Grzegorz Schreiber odwołał dotychczasowego dyrektora Teatru im. Jaracza - Waldemara Zawodzińskiego. W nierozstrzygniętym konkursie na jego następcę faworytem zespołu teatru był Mariusz Grzegorzek - wcześniej rektor łódzkiej szkoły filmowej, reżyser ceniony przez artystów łódzkiego teatru i łódzką publiczność, wielokrotnie pracujący w „Jaraczu”. Marszałek woli jednak, pisze łódzka „Wyborcza”, by dyrektorem został Michał Chorosiński - aktor z filmu „Smoleńsk”, mąż aktorki i posłanki PiS Dominiki Figurskiej.

Ponieważ chwilę wcześniej dyrektorem innego teatru został grający w „Smoleńsku” Redbad Klynstra, podniosły się głosy, że zmierzamy może do momentu, w którym cała obsada „Smoleńska” otrzyma dyrektorskie stanowiska. Odstawmy jednak na bok takie złośliwości. Zresztą, Chorosiński grał przecież nie tylko w „Smoleńsku”. Wcześniej zagrał też np. kibica piłkarskiego ze społeczności LGBTQ w „Tęczowej Trybunie 2012” lewicowego duetu Strzępka/Demirski w najlepszych latach Teatru Polskiego we Wrocławiu - spektaklu w części gejowskich kręgów kultowym.

Ważniejsze, że przypadek Łodzi to kolejny już przejaw niszczenia resztek wiarygodności konkursu jako mechanizmu wyłaniania kadr kierowniczych w kulturze - i traktowania instytucji kultury jako politycznych łupów. W ostatnim czasie powstała nowa taktyka torpedowania konkursów i forsowania kandydatów z kapelusza. Od ubiegłego roku, zgodnie z rozporządzeniem ministra Glińskiego, komisja konkursowa powinna wyłaniać kandydata na dyrektora samorządowej instytucji artystycznej bezwzględną większością. Ta przy przewidzianej ustawą 9-osobowej liczebności wynosi 5 głosów. Trzy głosy w każdej takiej komisji mają przedstawiciele samorządu, dwa - ministra kultury. Jeśli te dwie instancje się dogadają, mogą zablokować każdy konkurs, powtarzając głosowanie w ten sposób do skutku - okazuje się, że nikt nie spełnia oczekiwań komisji, nikt nie ma kwalifikacji na dyrektora.

Konkurs staje się więc formalnością, urzędniczym rytuałem rozpisanym po to, żeby nikogo nie wyłonić. Ponieważ nie da się uzbierać pięciu głosów „za” kimkolwiek, konkurs pozostaje nierozstrzygnięty. A wtedy samorząd powołuje zupełnie dowolnie „pełniącego obowiązki dyrektora” - na okres, na początek, jednego sezonu. Nie musi być to człowiek, który stawał wcześniej do konkursu; nie musi też w zasadzie spełniać żadnych wymogów, które formułuje się przy konkursach - jak wykształcenie czy doświadczenie. W taki właśnie sposób dyrektorem w Lublinie został Redbad Klynstra, wyciągnięty z kapelusza przez władze woj. lubelskiego 1 września na konferencji prasowej - po unieważnieniu konkursu i wielu tygodniach dryfowania Teatru im. Osterwy bez żadnej decyzji. Kolejne samorządy - tak się składa, że rządzone przez PiS - decydują się na taki manewr. A na pytanie, dlaczego nie było rozstrzygnięcia konkursu, odpowiadają np. z wdziękiem lubelskiego marszałka: „Mamy pana Redbada jako dyrektora i on będzie pełnił tę funkcję”, dodając „prawo na to pozwala”.

Samorządowcy coraz częściej biorą przykład z początków rządów ministra Glińskiego i w forsowaniu swoich pomysłów kadrowych idą na rympał. Poważne obawy budzi więc oficjalnie już zapowiedziany konkurs na dyrektora Teatru im. Modrzejewskiej w Legnicy, którym od 26 lat kieruje z sukcesami Jacek Głomb. Teatr podlega władzom województwa dolnośląskiego, którym PiS współrządzi z Bezpartyjnymi Samorządowcami. Głomb - działacz KOD, w 2011 kandydat na senatora z list PO - nie będzie miał raczej szans na reelekcję, a kto wie, jakiego „pełniącego obowiązki” może wyciągnąć z kapelusza lokalna władza, być może zainspirowana dodatkowo przez centralę.

Koszty takiego psucia instytucji polska kultura będzie ponosić przez lata. Już wcześniej szereg wątpliwości co do konkursów dyrektorskich sprawiał, że poważniejsi i co bardziej cenieni artyści przystępowali do nich bardzo niechętnie, albo wcale. Teraz będzie o to jeszcze trudniej. Jak mówił grany przez Chorosińskiego piłkarz w sukience - w metaforycznej scenie o Polsce z „Tęczowej Trybuny”: „bo mecz był przecież kupiony”.
Wielki Walp Homogenizowany :D

ODPOWIEDZ