Co oglądam
Regulamin forum
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
- Hebius
- Posty: 19541
- Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
- Lokalizacja: Kętrzyn
Re: Co oglądam
Najistotniejsze, że 100% ludziny, a nie doczepiony kawał plastiku
- Hebius
- Posty: 19541
- Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
- Lokalizacja: Kętrzyn
Re: Co oglądam
Niewiniątka (The Children's Hour1961)
Świetne kino z happy endem i opowieścią, która w polskich realiach jest nadal aktualna. Dystyngowana pani Tilford (Fay Bainter) powodowana troską o dobro niewinnych dzieci w swoich wypowiedziach brzmiała identycznie jak działacze Konfederacji chcący właśnie wprowadzić u nas zakaz adopcji przez homoseksualistów.
Zabawne swoją drogą jakie figle potrafi spłatać pamięć. Nie wiem, kiedy oglądałem ten film pierwszy raz, dwadzieścia lat tremu, czy może nie aż tak dawno, ale jednego byłem pewien na sto procent - że w finale* widziałem nogi Shirley MacLaine. A tymczasem w tej scenie widać tylko cień nóg i to w zupełności wystarczy. Prawdziwa magia starego kina.
Ktoś się pokusi i zgadnie, ile lat ma tutaj James Garner?

Podpowiem, że Audrey Hepburn (z lewej) ma 32 a Shirley MacLaine (ta z prawej) 27.
___
* To co było później, to już tylko epilog.
Świetne kino z happy endem i opowieścią, która w polskich realiach jest nadal aktualna. Dystyngowana pani Tilford (Fay Bainter) powodowana troską o dobro niewinnych dzieci w swoich wypowiedziach brzmiała identycznie jak działacze Konfederacji chcący właśnie wprowadzić u nas zakaz adopcji przez homoseksualistów.
Zabawne swoją drogą jakie figle potrafi spłatać pamięć. Nie wiem, kiedy oglądałem ten film pierwszy raz, dwadzieścia lat tremu, czy może nie aż tak dawno, ale jednego byłem pewien na sto procent - że w finale* widziałem nogi Shirley MacLaine. A tymczasem w tej scenie widać tylko cień nóg i to w zupełności wystarczy. Prawdziwa magia starego kina.
Ktoś się pokusi i zgadnie, ile lat ma tutaj James Garner?

Podpowiem, że Audrey Hepburn (z lewej) ma 32 a Shirley MacLaine (ta z prawej) 27.
odpowiedź
33
* To co było później, to już tylko epilog.
- Ballordo
- Posty: 1262
- Rejestracja: 15-02-2021 17:45:20
- Lokalizacja: kraina lodu
Re: Co oglądam
Garner wygląda tu na co najmniej 43, chociaż ja dałbym mu z 53 
- Michał
- Posty: 2270
- Rejestracja: 06-11-2023 13:40:07
- Lokalizacja: Miasto
Re: Co oglądam
Kolejne dwa odcinki „Półbrata", miałem ogromne emocje, dawno żaden serial nie zrobił na mnie aż takiego wrażenia. Richard Gadd jest niesamowity jako Ruben, przerażający i fascynujący jednocześnie 
- mike
- Posty: 11723
- Rejestracja: 26-05-2019 23:22:28
- Lokalizacja: outer space
Re: Co oglądam
Michale to w ogóle ma jakieś wyraźne wątki LGBT, czy same hinty tylko? Bo ściągnąłem poprzewijałem i nudne mi się wydało....
dziewczynka mówi: "bardzo długo zbierałam kwiaty nad jeziorem"
lektor: "przyniosłam kwiaty"
pełno tam było takich skrótów myślowych
a tu coś dla tych, którzy pamiętają Utopię, a może nawet w niej bywali, choć za bardzo nie liczę, aby znalazł się na forum ktoś poza moją skromną osobą https://www.youtube.com/watch?v=6KmkwyrTsis

W sumie fajnie mimo, że do kina les mnie nie ciągnie, ale też z uwagi na to, że to niemal wiekowy staroć w sumie nie o to w filmie chodziło. Natomiast lektor tragedia przykładowe tłumaczenie:
dziewczynka mówi: "bardzo długo zbierałam kwiaty nad jeziorem"
lektor: "przyniosłam kwiaty"
pełno tam było takich skrótów myślowych
a tu coś dla tych, którzy pamiętają Utopię, a może nawet w niej bywali, choć za bardzo nie liczę, aby znalazł się na forum ktoś poza moją skromną osobą https://www.youtube.com/watch?v=6KmkwyrTsis

- Michał
- Posty: 2270
- Rejestracja: 06-11-2023 13:40:07
- Lokalizacja: Miasto
Re: Co oglądam
Tak, wątek homoseksualności jest jednym z głównych wątków. Pierwszy odcinek jest najsłabszy, chyba głównie wprowadzający, serial na pewno nie jest nudny, a dużo ciekawszy robi się, gdy bracia są dorośli.
- mike
- Posty: 11723
- Rejestracja: 26-05-2019 23:22:28
- Lokalizacja: outer space
Re: Co oglądam
a to zerknę dzięki, znów muszę ściągać, bo zdążyłem skasować :>
- Michał
- Posty: 2270
- Rejestracja: 06-11-2023 13:40:07
- Lokalizacja: Miasto
Re: Co oglądam
(Niektóre sceny są bardzo drastyczne)
- Hebius
- Posty: 19541
- Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
- Lokalizacja: Kętrzyn
Re: Co oglądam
Pamiętam Utopię jako klub z ostrą selekcją, co niektórych mocno bulwersowało. Nigdy tam nie byłem, bo żaden z warszawskich znajomych nie chciał mnie tam zabrać, przewidując zapewnie, że zostanę na bramce.
- Michał
- Posty: 2270
- Rejestracja: 06-11-2023 13:40:07
- Lokalizacja: Miasto
Re: Co oglądam
Serial „Wysokie fale", trochę podobny do „Elite".
- gaynau
- Posty: 12450
- Rejestracja: 10-07-2019 20:49:00
- Lokalizacja: Berlin
Re: Co oglądam
The boroughs - miało być mrocznie, wyszło niestety trochę zbyt zabawnie...
- marcin
- Posty: 17686
- Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
- Lokalizacja: PL
Re: Co oglądam
Ministranci - dobry film (polski) na Netflixie
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
- mike
- Posty: 11723
- Rejestracja: 26-05-2019 23:22:28
- Lokalizacja: outer space
Re: Co oglądam
To właściwie podsumowuje ten serial. Toksyczne relacje dodatkowo podkręcone, żeby torturować widza. Nie przepadam za takimi produkcjami, bo ni to horror, ani też nie wzięte z realnego życia, ponieważ w prawdziwości ofiara nie utrzymuwałaby więcej kontaktów po wsadzeniu a potem opuszczeniu więzienia przez oprawcę. A tu mamy psychofizyczne znęcanie od samego początku do końca, co mnie zirytowało.
Spoiler
ostatecznie chyba obaj zmarli
- Michał
- Posty: 2270
- Rejestracja: 06-11-2023 13:40:07
- Lokalizacja: Miasto
Re: Co oglądam
Przecież na tym polega syndrom sztokholmski...W przypadku Nailla było to dodatkowo wzmocnione fascynacją Rubenem. Serial faktycznie jest przerażający i trudno się po nim pozbierać, ale to nie jest to samo, co np serial o Edzie Gainie, którego nie dało się oglądać, i jeszcze nic z sobą nie niósł. Richard Gadd jako Ruben jest po prostu genialny, tak przekonujący, że naprawdę mnie przerażał, a jednocześnie mu współczułem.
( zastanawiam się, czy to był ostatni odcinek?)
- mike
- Posty: 11723
- Rejestracja: 26-05-2019 23:22:28
- Lokalizacja: outer space
Re: Co oglądam
Półbrat to dla mnie znacznie mroczniejszy horror niż Edek, z którego i jemu podobnych dzieł jeśli śledziłeś tematy to wiesz, że się nabijałem i traktowałem wręcz komediowo. Edziu był momentami pocieszny, empatyczny, przewidywalny, wręcz komiczny, a Ruben zimny psychopata bez żadnych skrupułów, który pałał się dręczeniem swojego brata. Mam wrażenie, że jakby wykastrować ten serial z warstwy psychofizycznego sadyzmu, zostałaby miałka nudna historia. A tutaj się ludzie jarają o jak brutalnie, jaki zimny kutas z charakterem brytola-kibola wreszcie psychol bez uczuć i poza tym aspektem właściwie nie ma innej dyskusji.
I w przeciwieństwie do Edka, czy np. braci Menendez, Półbrat to opowieść całkowicie fikcyjna dlatego napisałem, że mnie się to nie kalkuluje jako możliwa opcja w realu. Przyjmuję argument syndromu sztokholmskiego, natomiast tutaj zostało to obudowane totalnymi absurdami, bo w prawdziwym życiu to przecież nie byłby tylko zwykły morderca, lecz zakwalifikowany jako nieresocjalizowalny psychopata, którego nie wypuszcza się już na wolność nawet po odbyciu kary. Tym bardziej nie stwarza sytuacji "przypadkowego" spotkania ofiary ze sprawcą wraz z mocno opóźnioną reakcję organów ścigania. Także wg. mnie serial mocno tego typu aspekty przerysował, przekombinował na potrzeby karmienia widza sadyzmem toksycznej męskości.
Jednocześnie zdaję sobie też sprawę, że serial może się spodobać widzom, którzy w jakiś sposób identyfikują się z ofiarą.
Tak Półbrat to jedno-sezonowy mini-serial, zamknięta historia, niedawno wyemitowany chyba 6 odcinek był ostatnim.
I w przeciwieństwie do Edka, czy np. braci Menendez, Półbrat to opowieść całkowicie fikcyjna dlatego napisałem, że mnie się to nie kalkuluje jako możliwa opcja w realu. Przyjmuję argument syndromu sztokholmskiego, natomiast tutaj zostało to obudowane totalnymi absurdami, bo w prawdziwym życiu to przecież nie byłby tylko zwykły morderca, lecz zakwalifikowany jako nieresocjalizowalny psychopata, którego nie wypuszcza się już na wolność nawet po odbyciu kary. Tym bardziej nie stwarza sytuacji "przypadkowego" spotkania ofiary ze sprawcą wraz z mocno opóźnioną reakcję organów ścigania. Także wg. mnie serial mocno tego typu aspekty przerysował, przekombinował na potrzeby karmienia widza sadyzmem toksycznej męskości.
Jednocześnie zdaję sobie też sprawę, że serial może się spodobać widzom, którzy w jakiś sposób identyfikują się z ofiarą.
Tak Półbrat to jedno-sezonowy mini-serial, zamknięta historia, niedawno wyemitowany chyba 6 odcinek był ostatnim.