Wypisy z lektur

Książka, kino, teatr, muzyka, telewizja...
Regulamin forum
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 20332
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Wypisy z lektur

Post: # 228660Post Hebius »

A od czego Petur tak się spocił w nieogrzewanej jaskini?
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
Awatar użytkownika
bolevitch
Posty: 6822
Rejestracja: 22-07-2018 14:45:00

Re: Wypisy z lektur

Post: # 228686Post bolevitch »

Wycieńczony noszeniem mnie na rękach, Pétur zasypiał prawie od razu
od dźwigania swego towarzysza.
Swoją drogą ładna proza. Styl, słowa, rytm zdań...
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 20332
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Wypisy z lektur

Post: # 228687Post Hebius »

Mnie się tam nic nie spodobało.

Może powinienem był dodać, że panowie się spotkali i poznali bliżej w mało sprzyjających warunkach. Pétur jako osiemnastolatek uciekł z domu i się błąkał głodny po okolicy, gotów zarabiać dupą na kawałek chleba. Jon, starszy od Petura jakieś dziesięć lat, odnalazł go w trakcie gwałtu (co się w sumie nie trzyma kupy - skoro chłopak był gotów na seks za żarcie, to dlaczego ten gwałt?) i zabił obu napastników, a chłopaka przygarnął, bez skorzystania z oferty.
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 20332
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Wypisy z lektur

Post: # 229929Post Hebius »

Rano ma wzwód i musi się od niej odwrócić; musi ukryć te krępujące pomysły ciała, żeby nie odczytała ich jako zachęty, próby pojednania, jakiekolwiek lgnięcia. Odwraca się do ściany i celebruje ten wzwód, tę bezcelową gotowość, stan alertu, wyprężoną kończynę czepną; ma go dla siebie.
Czubek penisa jak wektor wskazuje w górę, ku oknu, ku światu.
Olga Tokarczuk, Bieguni
Wydawnictwo Literackie, Kraków 2019, str. 393
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
Awatar użytkownika
Michał
Posty: 2602
Rejestracja: 06-11-2023 13:40:07
Lokalizacja: Miasto

Re: Wypisy z lektur

Post: # 229969Post Michał »

bolevitch pisze: 06-06-2026 19:52:54 nie, widzę tu co prawda zaspokojenie czyjegoś pragnienia fizycznej bliskości, ale to chyba tylko jednostronnie
Raczej tak. To wygląda jak rozpaczliwe wtulanie się w kogoś, kto nie stawia oporu, ale to nie seks.
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 20332
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Wypisy z lektur

Post: # 231161Post Hebius »

Obrazek
Justin Timberlake opery. Jakub Józef Orliński o cenie sławy
https://youtu.be/l2_p5fO148U?si=Kfm8HtFVHIFanKCk
PR1 pisze: Data premiery: 26 lip 2026 Wywiad rzeka w Jedynce - Remigiusz Grzela
🎶Jakub Józef Orliński, jeden z najbardziej cenionych artystów na świecie, którego "New Yorker" nazywał "Justinem Timberlake’em opery". W "Wywiadzie Rzece w Jedynce" ujawnia kulisy życia śpiewaka operowego.

Jak wygląda kariera śpiewaka operowego? Jak dostać się do Juilliard School i występować w Metropolitan Opera? Jakim głosem śpiewa kontratenor? Co sprawia, że muzyka klasyczna cały czas zachwyca?

𝗥𝗢𝗭𝗗𝗭𝗜𝗔Ł𝗬:

00:00 - Jaki jest Jakub Józef Orliński?
08:50 - Vivaldi i muzyka barokowa
21:43 - Być jak Elton John. Kulisy największych występów
31:31 - Jak zacząć światową karierę operową?
41:21 - Metropolitan Opera, viral i cena światowej sławy
53:50 - Życie poza sceną, pasje i codzienność w podróży
01:01:28 - Kontratenor i przyszłość opery

(...) Do podcastu "Wywiad rzeka w Jedynce" Remigiusz Grzela zaprasza osoby, które pomagają zrozumieć świat i mają swoją, pasjonującą historię. Osoby znane lub te, które trzeba poznać. Nowe odcinki w niedziele po godz. 21.00.
Dla fanów JJO nie będzie w tej rozmowie zbyt wiele nowego, ale i tak się słucha fajnie.
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 20332
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Wypisy z lektur

Post: # 231170Post Hebius »

A już się chciałem awanturować, że mi administracja wpis z operowego topiku skasowała :D

Nie wiem jakim cudem wrzuciłem info do tego tematu.
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
Awatar użytkownika
Czartogromski
Posty: 7530
Rejestracja: 22-07-2018 10:10:25
Lokalizacja: Kufszynek
Kontakt:

Re: Wypisy z lektur

Post: # 231206Post Czartogromski »

Uznałem, że ty uznałeś, że to audiobook i postanowiłem się nie dziwić.
Awatar użytkownika
Czartogromski
Posty: 7530
Rejestracja: 22-07-2018 10:10:25
Lokalizacja: Kufszynek
Kontakt:

Re: Wypisy z lektur

Post: # 231333Post Czartogromski »

Aleksander Krawczuk w wywiadzie w 2017 r. pisze: - Zauważyłem właśnie, że pani z mocnym przerażeniem się przygląda tym stosom.

- Z podziwem.

To tylko mała część: książki są też pochowane na werandzie, w piwnicy, we wszystkich pomieszczeniach. Przyzna pani, że patrząc na te stosy, od razu można wyjść z założenia, że całkiem normalny nie jestem. Żonę za to mam wyjątkowo cierpliwą. Gdy żeniłem się z Basią, moja mama ostrzegała ją: tylko nie pozwól Olkowi wnieść do mojego pokoju choćby jednej książki. Ale Basia w końcu mi uległa.
Widzi pani, że to głównie literatura popularnonaukowa; ja kryminałów nie czytam, dla mnie książki mają coś pozostawiać w pamięci, uczyć. Zdradzę pani, że własne książki pisałem właśnie dlatego, by mieć pieniądze na kupowanie tych wszystkich publikacji. Tydzień bez zakupu choćby jednej książki był dla mnie tygodniem straconym. I to nie chodzi nawet o czytanie, bo przecież można pożyczyć, zapisać się do biblioteki. Ale ja je po prostu lubię książki posiadać.
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 20332
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Wypisy z lektur

Post: # 231336Post Hebius »

:tak: :tak: :tak:
Chyba czytałem kiedyś ten wywiad.
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
Awatar użytkownika
Czartogromski
Posty: 7530
Rejestracja: 22-07-2018 10:10:25
Lokalizacja: Kufszynek
Kontakt:

Re: Wypisy z lektur

Post: # 231545Post Czartogromski »

Obrazek

W tym fragmencie podoba mi się nowy potencjalny frazeologizm: (mile) obciągać czyjąś próżność :mrgreen:

*Siedem dziur dla kominiarza / Bartosz Minkiewicz, Tomasz Minkiewicz. - [BM Vision, dystrybucja 2025].
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 20332
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Wypisy z lektur

Post: # 234113Post Hebius »

Nie wiem jak będzie dalej, ale na razie (str. 155/736) powieść bardzo przypadła mi do gustu.
Dla przykładu, w styczniu 1981 dałem się powieźć w podróż do Nowego Orleanu, razem z moim ojcem i Thomem Wrightem wybraliśmy się na Super Bowl, choć football mnie zupełnie interesował (co innego Thoma, w końcu był rozgrywającym Gryfów), nie wiem nawet, jakie drużyny grały tamtego niedzielnego popołudnia pod kopułą Louisiana Superdome. Lionel, tata Thoma, doleciał z Nowego Jorku i całą czwórką zatrzymaliśmy się w Ritzu-Carltonie, gdzie dzieliłem z Thomem hotelowy pokój. Choć byłem na tyle wyobcowany, że nie umiem dziś powiedzieć, kto grał (sprawdziłem, Oakland Raiders mierzyli się z Philadelphia Eagles), to pamiętam z wyrazistością lampy błyskowej moment, kiedy Thom na moich oczach przebierał się przed meczem, i pamiętam, jak mignął mi nago, wychodząc po prysznicu z hotelowej łazienki w szlafroku Ritza-Carltona, rozmawiał ze mną beztrosko, zrzucił szlafrok, odwracając się przy tym skromnie, żebym nie musiał patrzeć na jego kutasa, kiedy zakładał na siebie obcisłe majtki, więc patrzyłem, jak biała bawełna opina się na jego perfekcyjnym tyłku – wielokrotnie widziałem różne wariacje tego tematu w męskiej szatni w Buckleyu, ale w pokoju hotelowym z dala od Los Angeles było to dużo intymniejsze przeżycie – przez bardzo krótką chwilę wydawało się, że do czegoś może dojść, ale nie odważyłem się łudzić, że Thom mógłby odwzajemnić moje pożądanie. Ten obraz utkwił we mnie jednak wyraźniej niż sam mecz, podczas którego siedzieliśmy wysoko ponad boiskiem w loży VIP z kompletnie zaopatrzonym barem, zamówiliśmy z Thomem koktajl z krewetek i pozwolono nam pić micheloby, a do pomieszczenia przychodzili różni faceci przywitać się i z moim ojcem, i z Lionelem Wrightem. Było tuż po wypuszczeniu trzymanych w Iranie zakładników – specjalna przedmeczowa ceremonia to upamiętniała – a cały stadion owinięto gigantyczną żółtą wstążką na znak solidarności z przetrzymywanymi (kraj stroił się w żółte wstęgi już od wielu ciągnących się miesięcy), a mnie i tak bardziej interesował tyłek Thoma Wrighta niż cokolwiek innego w czasie tej wycieczki. Choć pamiętam, że spotkaliśmy wtedy prezentera NBC Dicka Enberga, a potem Bryanta Gumbela, który cztery lata później miał przeprowadzać ze mną wywiad w programie Today, tamtego lata, kiedy wyszło Less Than Zero. Zobojętniałem na wszystko z wyjątkiem mignięcia nagości w nijakim hotelowym apartamencie.
Bret ma 17 lat, a Thom to jego przyjaciel z klasy.

Bret Easton Ellis, Strzępy
przekład Michał Rogalski, Znak 2024
s. 153-154
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
Awatar użytkownika
Czartogromski
Posty: 7530
Rejestracja: 22-07-2018 10:10:25
Lokalizacja: Kufszynek
Kontakt:

Re: Wypisy z lektur

Post: # 234123Post Czartogromski »

Ponad 700 stron... Zapisuję na listę do przeczytania w następnym życiu.
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 20332
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Wypisy z lektur

Post: # 234131Post Hebius »

Też mnie to przestraszyło w pierwszym momencie, ale ta książka jest tak gruba, bo tam jest bardzo dużo takich kawałków, w którym Ellis pisze o dojrzewaniu nastoletniego bohatera do zostania gejem (pierwszy seks, nastoletnie fascynacje ciałem szkolnych kolegów, zauroczenia, oglądane heteroseksualne filmy porno) - jakby to wszystko wyciąć (co by było z dużą szkodą dla powieści) zasadniczo zasadniczy wątek z psychopatą (taki w stronę Kinga - a może tylko się zasugerowałem, bo bohater jest fanem powieści Kinga i o tym też jest sporo), który akurat zaczął działać w okolicy, dałoby się zamknąć w powieści na 300 stron. A w tle mamy jeszcze obraz Los Angeles w początkach lat 80. nakreślony z bogactwem szczegółów (aż kusi by odpalić YouTUBE i wyszukiwać piosenki, które właśnie są słuchane przez bohaterów).
Mnie się to bardzo podoba. Tak, jak się podobała powieść Philippe'a Bessona "Przestań już kłamać", czy film Françoisa Ozona "Lato ’85", bo to trochę te klimaty (plus psychopata).
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
Awatar użytkownika
marcin
Posty: 18651
Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
Lokalizacja: PL

Re: Wypisy z lektur

Post: # 234135Post marcin »

Czy to jest w klimacie "Małego życia"?
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 20332
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Wypisy z lektur

Post: # 234137Post Hebius »

O mój Boże! A w życiu!
Małe życie to gówno!
W tym co pisze Ellis można odnaleźć coś ze swoich przeżyć, doświadczeń, nawet jeśli się nie było bogatym do wyrzygu i atrakcyjnym niczym Adonis amerykańskim nastolatkiem.
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 20332
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Wypisy z lektur

Post: # 234138Post Hebius »

BYŁEM ZBYT NAKRĘCONY, żeby skupić się na pracy domowej albo czytać Stephena Kinga, albo oglądać sitcomy, które już widziałem, więc zacząłem przeglądać kasety z hetero-filmami pornograficznymi, przy których od czasu do czasu waliłem konia, kupiłem je od Jeffa Taylora. Puszczałem je z betamaxa, odtwarzacza stojącego pod telewizorem naprzeciw mojego ogromnego łóżka, na którym opierałem się na poduszkach i masturbowałem zniewolony urokiem młodego Joeya Silvery, jego szczupłej, ładnej twarzy i wielkich, brązowych oczu. Silvera miał ciut obciachowego wąsa, ale idealne ciało wysokiego opalonego mężczyzny o płas kim brzuchu z widocznymi mięśniami i linią, gdzie kończyła się opalenizna, wreszcie z wielkim kutasem w kasztanowym gąszczu. Trzy filmy, w których występował Silvera, były z końca lat siedemdziesiątych: Babyface, Extremes i mój ulubiony Expensive Tastes, w którym grupa mężczyzn i jedna kobieta planują serię gwałtów, po czym ich dokonują. Reżyserką tego filmu była kobieta i może właśnie dlatego Joey Silvera stał się tam, przynajmniej dla mnie, tak wy idealizowanym fizycznym przedmiotem – był zdecydowanie najseksowniejszym facetem w filmie i ci, którzy go kręcili, to wiedzieli. Jest tam taka scena, w której jeden z gwałcicieli, wszyscy byli w kominiarkach, obciąga Joeyowi w czasie zbiorowego gwałtu na jego filmowej dziewczynie. Kiedy po raz pierwszy to oglądałem, był to dla mnie do omdlenia erotyczny moment, choć potem okazuje się, że obciągającym była tak naprawdę kobieta i że Silvera jest również członkiem gangu: to wyłącznie rytuał, który ich wszystkich podnieca, a to, że Joeyowi robi loda zamaskowany typ, wydawałoby się, że płci męskiej, ma być powodem, iż Silvera nie zgłasza tego na policję, bo jest zbyt zażenowany, żeby przyznać, że obciągnął mu facet – tak tłumaczy się swojej zgwałconej dziewczynie, wyglądając na zbolałego. Tamtego wieczoru masturbowałem się, oglądając Joeya – dwie sceny niemal zawsze doprowadzały mnie do orgazmu – a potem wziąłem valium i szybko odpłynąłem w sen bez snów, zdążywszy jeszcze
pofantazjować o Terrym Schafferze i mojej własnej przyszłości.
Bret Easton Ellis, Strzępy
przekład Michał Rogalski, Znak 2024
s. 149-150

Dlatego ta powieść jest tak gruba - autor mógłby przecież streścić się do suchego:
BYŁEM ZBYT NAKRĘCONY, żeby skupić się na pracy domowej albo czytać Stephena Kinga, albo oglądać sitcomy, które już widziałem, więc zacząłem przeglądać kasety z hetero-filmami pornograficznymi, przy których od czasu do czasu waliłem konia, kupiłem je od Jeffa Taylora. Tamtego wieczoru masturbowałem się, oglądając Joeya Silvery – dwie sceny niemal zawsze doprowadzały mnie do orgazmu – a potem wziąłem valium i szybko odpłynąłem w sen bez snów, zdążywszy jeszcze pofantazjować o Terrym Schafferze i mojej własnej przyszłości.
I byśmy dostali pewnie coś równie dobrego jak American Psycho - w wydaniu VI tylko 456 stron.
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
Awatar użytkownika
marcin
Posty: 18651
Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
Lokalizacja: PL

Re: Wypisy z lektur

Post: # 234139Post marcin »

Hebius pisze: 19-09-2026 16:13:57 O mój Boże! A w życiu!
Małe życie to gówno!
W tym co pisze Ellis można odnaleźć coś ze swoich przeżyć, doświadczeń, nawet jeśli się nie było bogatym do wyrzygu i atrakcyjnym niczym Adonis amerykańskim nastolatkiem.
Akurat mnie się Małe życie bardzo podobało.
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 20332
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Wypisy z lektur

Post: # 234140Post Hebius »

Być może jestem zbyt surowy, albo obawiam się, że ta powieść obnaża mój brak empatii, z którą się tak obnoszę na Forum i stąd moja niechęć. Zdarzało mi się czytać powieści z niesympatycznymi bohaterami, którym nie kibicowałem w ich przygodach, ale "Małe życie" jest pierwszą i jedyną gdzie przy lekturze prawie od początku towarzyszyła mi myśl "No kurwa, zabij się wreszcie i uwolnij świat o swojej popapranej osoby".
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
Awatar użytkownika
marcin
Posty: 18651
Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
Lokalizacja: PL

Re: Wypisy z lektur

Post: # 234141Post marcin »

Pamiętam te wypowiedź... :P
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
ODPOWIEDZ