Właśnie byłem na koncercie

Książka, kino, teatr, muzyka, telewizja...
Regulamin forum
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 20010
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Właśnie byłem na koncercie

Post: # 230912Post Hebius »

Obrazek
I znów wracam z zamku o 21:20. Ale jeśli o wczorajszym koncercie WoWaKin mógłbym napisać, że był bardzo dobry (czy dobry, bo jednak miałbym lekkie zastrzeżenia co do występu Niny Koderskiej¹), to dzisiejszy był po prostu świetny. Panowie z Memento Mori Dance Club na żywo brzmią o wiele lepiej niż na nagraniach, które miałem okazję słyszeć w necie i radiowej Dwójce. No i na wstępie rozdali śpiewniki² zachęcając do czynnego udziału w koncercie, więc miałem okazję pieśni z mojego ulubionego repertuaru³. Nieprzygotowaną publiczność może to lekko wystraszyło, a po kilku pieśniach - trzy pierwsze to "Niech monarchowie miasta swe budują", Otóż nam śmierć dowodzi" i "Żegnam cię, mój świecie wesoły" - parę starszych pań i osób z małymi dziećmi uciekło z dziedzińca, ale w miarę trwania koncertu przybyły inne na wymianę i na koniec części pierwszej prawie wszystkie krzesła⁴ były zajęte.
Panowie odśpiewali jeszcze w towarzystwie ładnie zaangażowanej publiczności "O Jezu Nazareński", "Maryja Magdalena w świecie się kochała", "Panie Boże wszechmogący" i "Chwalmy wszyscy z pobożnością" opowiadając o pochodzeniu pieśni, że często do popularnych tanecznych melodii teksty pisali znani poeci, barokowi i starsi, tacy jak Jan Kochanowski na przykład. Właśnie jedną z jego pieśni ("Czego chcesz od nas, Panie, za Twe hojne dary?") odśpiewaną na stojąco i bez instrumentów zakończoną część pierwszą koncertu. Po krótkiej przerwie potrzebnej na sprzątniecie krzeseł nastąpiła część taneczna wieczoru. Repertuar był podobny, z przewagą chodzonych. Oprócz tego grupa zagrała kilka kawałków dla par i coś bardzo skocznego dla trójek. Przy ostatnim chodzonym naliczyłem na dziedzińcu w wijącym się korowodzie dwadzieścia osiem tańczących osób. W tym roku zachowałem umiar i ograniczyłem się do bezpiecznego ruszania biodrami na uboczu, pod ścianą. Chociaż po pierwszym chodzonym miałem pokusę dołączyć i już prawie byłem zdecydowany poprosić Mimblę⁵ do pary przy następnym polonezie, ale dziewczyna wcześniej się zwinęła i uciekła do domu. I w sumie całe szczęście, bo jak teraz odpaliłem Facebooka już widziałem jeden filmik z tej potańcówki na stronie muzeum. Niestety tym razem kilka osób filmowało to, co się wyrabia na dziedzińcu. Bo na samo słuchanie i przyglądanie się też zostało trochę ludzi, ze dwudziestka może.
W każdym razie potańczyłem trochę stacjonarnie, pobujałem się i pogibałem, i przyznam, że wracając do domu czułem ten ruch lekko w udach.

______
¹ Być może to wina nagłośnienia, ale nie zawsze było ją wyraźnie słychać.
² Na widownie zostało puszczone pudełko z trzydziestoma egzemplarzami dwunastostronnicowej książeczki. Mieliśmy się dzielić egzemplarzem na 3 osoby, ale podejrzewam, że do sektora od strony muzeum już niewiele dotarło.
³ Gdybym się urodził z pół pokolenia wcześniej (i jeszcze najlepiej gdzie indziej, w regionie z żywymi tradycjami, a nie pełnym przesiedleńców), pewnie bym się realizował artystycznie jako śpiewak pogrzebowy. Niestety u mnie ta tradycja była właściwie w zaniku. Pamiętam jakieś kobiety z zeszytami przy okazji pogrzebu babki, a może prababki (czyli to były lata 70. i 80.), ale rodzice mnie nie prowadzali na oglądanie nieboszczyków czy czuwania przed pogrzebem i nigdy tych kobiet nie słyszałem. A jak w latach 90. umarł dziadek, to ciotka już śpiewaków do domu nie wpuściła.
⁴ 6x10 w sektorze od strony bramy + 5x10 w sektorze od wejścia do muzeum - rząd mniej ze względu na budkę nagłośnieniowca ustawioną naprzeciwko sceny.
⁵ To taka moja znajoma nieznajoma, trzydziestolatka, którą stale widuję przy różnych okazjach kulturalnych w zamku i Loży. Przy ostatnim chodzony ładnemu czarnemu dzieciakowi (16-17 latek ubrany na czarno, chyba to był syn jednego z muzyków) zabrakło partnerki - widziałem, że wstał ze schodków i się rozglądał za parą. I tak sobie pomyślałem, że jakbym był młodszy to chętnie bym go poprosił do tańca. Ale to chyba głownie przez wcześniejsze myślenie o Dorianie, bo się zastanawiałem, czy by zechciał ze mną na tej potańcówce iść w parze, gdyby ten jego niedoszły przyjazd na mazury wypadł akurat w porze Jarmarku. Było kilka tańczących damskich par, to może i jedna męska by nikogo nie zbulwersowała.
Obrazek
Awatar użytkownika
Dorian_Gray
Posty: 2836
Rejestracja: 18-07-2018 20:38:15
Lokalizacja: Mazowsze

Re: Właśnie byłem na koncercie

Post: # 230932Post Dorian_Gray »

Hebius pisze: 25-07-2026 23:35:59(...)
⁵ To taka moja znajoma nieznajoma, trzydziestolatka, którą stale widuję przy różnych okazjach kulturalnych w zamku i Loży. Przy ostatnim chodzony ładnemu czarnemu dzieciakowi (16-17 latek ubrany na czarno, chyba to był syn jednego z muzyków) zabrakło partnerki - widziałem, że wstał ze schodków i się rozglądał za parą. I tak sobie pomyślałem, że jakbym był młodszy to chętnie bym go poprosił do tańca. Ale to chyba głownie przez wcześniejsze myślenie o Dorianie, bo się zastanawiałem, czy by zechciał ze mną na tej potańcówce iść w parze, gdyby ten jego niedoszły przyjazd na mazury wypadł akurat w porze Jarmarku. Było kilka tańczących damskich par, to może i jedna męska by nikogo nie zbulwersowała.
tak, gdyby nie wypadek :cry: byłbym w tym czasie w Kętrzynie, tak jak sobie planowałem urlop
(pierwszy tydzień w Karkonoszach, drugi na Mazurach)

nie ma sprawy, mógłbym być z Tobą w parze, tylko kto by prowadził? :D
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 20010
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Właśnie byłem na koncercie

Post: # 230962Post Hebius »

Większy :D
Obrazek
Awatar użytkownika
Dorian_Gray
Posty: 2836
Rejestracja: 18-07-2018 20:38:15
Lokalizacja: Mazowsze

Re: Właśnie byłem na koncercie

Post: # 230982Post Dorian_Gray »

😅🤣😂
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 20010
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Właśnie byłem na koncercie

Post: # 230993Post Hebius »

Tzn. chodziło mi oczywiście o wyższego :D
Obrazek
Awatar użytkownika
marcin
Posty: 18240
Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
Lokalizacja: PL

Re: Właśnie byłem na koncercie

Post: # 231355Post marcin »

Dziś krótki bo krótki ale zawsze - koncert organowy w dawnym gotyckim kościele sw. Jana w Gdańsku - dziś przestrzeń kulturalna i wystawiennicza. W programie oczywiście głównie Bach :)

Obrazek
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 20010
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Właśnie byłem na koncercie

Post: # 231631Post Hebius »

Obrazek

O osiemnastej w ramach Letniej Sceny Zamkowej wystąpiła na zamkowym dziedzińcu BUM BUM ORKeSTAR. Przewidująco zjawiłem się na miejscu pół godziny przed koncertem, więc udało mi się wyprzedzić mniej żwawe emerytki i zająć swoją ulubioną miejscówkę. Krzeseł ustawiono tym razem chyba trochę więcej niż sto, ale dość luźno i skąpiono z dostawkami, więc sporo osób stało. I o to organizatorom chodziło, bo towarzystwo miało się ruszać, przynajmniej bujać się do rytmu i machać rękoma, jeśli nie tańczyć, a nie tylko siedzieć i klaskać. Panie w mieście mamy odważne, lubiące nie tylko śpiewać, ale też ruszać biodrami, więc szybko znalazło się kilka, które się dały porwać bałkańskim rytmom. Jedna z dziarskich tancerek tak zgrabnie ruszała się w przestrzeni tuż przed sceną, że prowadzący koncert Oliwier Andruszczenko nagrodził ją płytą zespołu (25 przywiózł na sprzedaż i gorąco zachęcał do wykupienia całości po koncercie i zapisania miasta złotą głoską w annałach historii zespołu; a 50 zł za CD to cena całkiem przyzwoita).

Z oryginalnego składu BUM BUM ORKeSTAR przyjechały do Kętrzyna cztery osoby, zabrakło obu Mateuszów zastąpionych przez Bartków (Bartłomieja i Bartosza?), ale panowie mimo to zagrali całkiem udanie, głośno, energicznie, porywająco. Jak na mój gust zachęta Oliwiera do wspólnej zabawy była zbyt nachalna, ale widownia reagowała na to żywo, wręcz entuzjastycznie, czyli to raczej ja nie do końca wpasowałem się w towarzystwo. Panowie zagrali znane bałkańskie przeboje, kawałki Bregovicia od Djindji Rindji Bubamara po Ederlezi, swoje autorskie piosenki (Jak cygan) i składanki/wiązanki (nie wiem jak to określić) z jubileuszowej płyty. Po dziewięćdziesięciu minutach, po Marakesz- Grande Finale koncert zakończyła Kaczmareczka w ramach bisu. Publiczność była zachwycona i niechętnie opuszczała zamkowy dziedziniec.

https://youtube.com/shorts/eO3_bbFSFl0? ... qxo7JmUe_l
Obrazek
ODPOWIEDZ