Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutorach.
Regulamin forum
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
- Hebius
- Posty: 20539
- Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
- Lokalizacja: Kętrzyn
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
Pewnie byś się U_keju szybko przyzwyczaił. Zwłaszcza, że to przecież nie jest tak, że taka ochrona odcina od świata i nawet Internet drukuje i przynosi tylko na biurko bezpieczne treści.
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
- uzytkownik_konta
- Posty: 7042
- Rejestracja: 18-07-2018 15:54:11
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
No doprawdy - teraz się wszyscy boją baniek informacyjnych, tworzonych przez bezmyślne algorytmy - których istnienie nie jest zresztą tajne. Nie odcinają zresztą też np. radia, gazet czy telewizji. A jednak potrafią mocno wypaczyć obraz rzeczywistości i wpłynąć na zachowania człowieka. To teraz wyobraźmy sobie, co potrafiłby zrobić człowiek, któremu by powierzono taką kontrolę nad dostępem do jakiejś osoby - i który by postanowił w jakimś celu ją zmanipulować. Albo nawet by nie postanowił, tylko by np. próbował ją "chronić" - "Pani noblistka jest taka cenna, a przy tym wrażliwa - muszę zachować ten skarb od skażenia przez ludzką zawiść i zacietrzewienie". A bo to mało jest w historii przykładów ludzi, którzy rządzili zza tronu, mimo że formalny władca nie musiał wcale się im podporządkowywać?
Wydaje mi się, że chyba jednak chciałbym dostawać okresowo jakieś wykazy osób, które odprawiono z kwitkiem, może nawet z informacją o przyczynie takiego ich potraktowania. Tylko trzeba by było przemyśleć, jak to zrobić, żeby ci asystenci z kolei nie pominęli nikogo spisując listę. Chyba trzeba by było na takim dworze zaprowadzić jakąś chorą rywalizację, żeby jedni asystenci szpiegowali i donosili na drugich.
Wydaje mi się, że chyba jednak chciałbym dostawać okresowo jakieś wykazy osób, które odprawiono z kwitkiem, może nawet z informacją o przyczynie takiego ich potraktowania. Tylko trzeba by było przemyśleć, jak to zrobić, żeby ci asystenci z kolei nie pominęli nikogo spisując listę. Chyba trzeba by było na takim dworze zaprowadzić jakąś chorą rywalizację, żeby jedni asystenci szpiegowali i donosili na drugich.
- tafta
- Posty: 438
- Rejestracja: 06-06-2026 18:51:04
- Lokalizacja: PL
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
Przecież swoje życie i działania możesz i będziesz mógł zorganizować jak zechcesz. W tym wszystkim chodzi o to, że część osób zrobiłaby inaczej. Ja nie miałbym z tym problemu, nie odbierałbym tego jako cenzury ani by mi to zupełnie nie przeszkadzało. Myślę, że to bardziej kwestia zaufania do innych. Niektórzy obsesyjni perfekcjoniści też tak mają, że nie ważne co ktoś robi, jak w tym co robi jest dobry i ile razy się sprawdził, to oni sami muszę wszystko sprawdzić, co przy wielu projektach i działaniach wymaga zrobienia tego niemalże raz jeszcze, samodzielnie, żeby mieć pewność, że to co robią lub jedynie współuczestniczą jest perfekcyjne. Tylko na dużą skalę i na dłuższą metę tak się nie da. Wyobraź sobie, że jesteś prezydentem i kancelaria prezydenta w twoim imieniu odpisuje na dziesiątki tysięcy listów, zapytań czy wniosków. Zupełnie bez Twojej wiedzy co do poszczególnych decyzji, ale za Twoją zgodą i zgodnie z Twoimi wytycznymi. Też byś chciał wykazy kto i o co wnioskował, w jakiej sprawie się zwracał i jaką dostal decyzję?
- uzytkownik_konta
- Posty: 7042
- Rejestracja: 18-07-2018 15:54:11
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
Nie, ale wtedy musiałbym mieć bardzo zaufanych szefa kancelarii i dyrektora. I z kolei z ich działań chciałbym szczegółowe sprawozdania. Ale zauważ, że wcześniej pisałem o położeni noblistki - ktoś taki nie ma pod sobą ani setek urzędników, ani działalności obejmującej obszar całego kraju i nie tylko, i tematycznie dotyczącej dosłownie wszystkiego. Wydaje mi się, że jeśli się ma nawet - dajmy nawet na to, ale wątpię - 5 asystentów na etatach, to dalej można być na bieżąco z ich działaniami. To jest płaska struktura. Tak samo, jak szef jakiegokolwiek 5-osobowego zespołu w firmie wie raczej na bieżąco, czym akurat zajmują się podporządkowane mu osoby. Analogicznie, ktoś, komu podporządkowane jest 5 zespołów, z których każdy ma szefa - wie, czym, na większym stopniu uogólnienia, zajmują się te zespoły - i wie jakie zadania stoją przed 5 szefami tych zespołów. I ten ktoś nad sobą też ma kogoś, kto kieruje pracami kilku podobnych osób - i też wie za co każda z nich odpowiada i na jakim etapie załatwiania jest ta sprawa. Prezydent RP komunikuje się bezpośrednio z szefem swojej kancelarii, względnie z dyrektorem i kierownictwem biur. To, że nie zostanie zmanipulowany i oszukany, zawdzięczać może zaufaniu i kontroli działań osób mu bezpośrednio podległych, przy założeniu, że te osoby są w podobnych stosunkach z osobami, które z kolei im podlegają. Tym niemniej, powinien jednak mieć z tyłu głowy - zwłaszcza w polityce - że ci ludzie mają swoje własne interesy i niekoniecznie muszą one być zbieżne z interesami prezydenta, a przynajmniej z rozumieniem swoich interesów przez prezydenta. "Przecież nie mogę sam kontrolować wszystkiego" nie jest uzasadnieniem dla ślepej wiary we wszystko, co ci ludzie mówią.
Nie rozumiem. Przecież piszę o tym, że właśnie dziwię się tym, którzy by zrobili inaczej.
- Hebius
- Posty: 20539
- Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
- Lokalizacja: Kętrzyn
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
Szymborska radziła sobie przy pomocy jednego Rusinka, który nawet nie bywał u niej codziennie. Wszystko chyba zależy od tego, jakie się ma ambicje, jak bardzo chce się wpływać na losy świata.
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
- Mazemi
- Posty: 4419
- Rejestracja: 10-12-2018 00:29:02
- Lokalizacja: Karpaty
- uzytkownik_konta
- Posty: 7042
- Rejestracja: 18-07-2018 15:54:11
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
Kiedy ma się jednego asystenta czy sekretarza - wtedy w zasadzie nie ma tego opisywanego niebezpieczeństwa, bo współpraca i - nazwijmy to - sprawozdawczość jest siłą rzeczy na tyle mało złożona, że nie ma zbyt wiele miejsca na oszustwa i manipulację.
Ale zastanawiam się też nad jeszcze jedną rzeczą. Mój domysł jest taki, że Szymborska i Rusinek, poza pewną formalną podległością, zostali czymś na kształt przyjaciół. Gdybym był noblistą, z jednej strony czułbym się komfortowo, obsadzając swojego przyjaciela w charakterze sekretarza. Z drugiej strony - bałbym się poniekąd, że - jak by nie patrzeć - interesy prowadzone z przyjacielem doprowadzą do rozpadu tej przyjaźni.
- Hebius
- Posty: 20539
- Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
- Lokalizacja: Kętrzyn
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
Jeśli jest możliwa taka przyjaźń międzypokoleniowa (Szymborska mogła być bardziej babką dla Rusinka niż matką - było między nimi pół wieku różnicy - roczniki 1923 i 1972) to pewnie się ta para jakoś zaprzyjaźniła, ale na początku to była współpraca nobliwej poetki ze studentem (Rusinek chyba nad doktoratem pracował, gdy zaczął sekretarzować).
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
- uzytkownik_konta
- Posty: 7042
- Rejestracja: 18-07-2018 15:54:11
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
Tak - miałem na myśli, że dopiero później, po latach pewnie znaleźli się w na tyle bliskich stosunkach. Natomiast moim zdaniem różnica pokoleń absolutnie nie wyklucza przyjaźni.
- tafta
- Posty: 438
- Rejestracja: 06-06-2026 18:51:04
- Lokalizacja: PL
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
Może masz cechy osobowości anankastycznej i dlatego postrzegasz to z tak innej perspektywy? To wręcz fascynujące, w takim pozytywnym wymiarze.
- uzytkownik_konta
- Posty: 7042
- Rejestracja: 18-07-2018 15:54:11
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
Oj nie, zdecydowanie - są mi dość dobrze wiadome cechy takiego typu osobowości, bo miałem kiedyś partnera, któremu psychiatrzy tak to właśnie opisali. O ile pewne powierzchowne elementy mogą i u mnie występować, o tyle bez wątpienia jest to zwodnicze.
- tafta
- Posty: 438
- Rejestracja: 06-06-2026 18:51:04
- Lokalizacja: PL
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
W takim razie powierzchnie zwodnicze bardzo sugestywnie, ale jestem ostatnim by stawiać diagnozy on-line, pomijając zupełny brak kompetencji w tym temacie. Siebie znasz pewnie najlepiej ze wszystkich tu obecnych, więc nawet nie ma co negować.
- tafta
- Posty: 438
- Rejestracja: 06-06-2026 18:51:04
- Lokalizacja: PL
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
A jak się funkcjonowało Tobie ze wspomnianym partnerem?
- uzytkownik_konta
- Posty: 7042
- Rejestracja: 18-07-2018 15:54:11
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
Nie było to wielkim problemem, ale to też dlatego, że skądinąd się leczył. Oczywiście zdarzało się, że bardzo przejmował się drobnostkami i trzeba było sporo z nim o tym rozmawiać. Ale z drugiej strony, była to też jedna z najbardziej inteligentnych i rozsądnych osób, które kiedykolwiek poznałem, więc to nieco równoważyło tę tendencję.
- tafta
- Posty: 438
- Rejestracja: 06-06-2026 18:51:04
- Lokalizacja: PL
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
Mnie właśnie chodziło o to, czy to dążenie do perfekcji, przecież nie do osiagnięcia we wszystkich obszarach, go nie paraliżowało albo nie odbijało negatywnie na jego psychice, bo się tym bardzo przejmował, brał do siebie i zaniżał poczucie własne wartości, bez realnego odniesienia do faktów, które temu przeczyły.
- Hebius
- Posty: 20539
- Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
- Lokalizacja: Kętrzyn
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
W Internecie ruszyła akcja Nie podnoście Polakom cen książek


https://www.facebook.com/WydawnictwoNas ... %2CO%2CP-R

Podatek od czytania? Polacy mogą zapłacić nawet 15 zł więcej za książkę
Za 100 zł kupimy dwie książki zamiast trzech, na nowości w serwisach z e-bookami i audiobookami będziemy czekać nawet rok, a promocje w księgarniach zostaną ograniczone. Takie mogą być konsekwencje zmian na rynku książki zapowiadanych przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Rusza kampania „Nie podnoście Polakom cen książek”, zwracająca uwagę na to, ile proponowane regulacje mogą kosztować czytelników.
Mniejsze rabaty, wyższe ceny
Dziś książki często kupujemy w promocjach, korzystając z rabatów sięgających średnio 30%. Dzięki temu nowość o cenie okładkowej 50 zł możemy kupić za 35 zł. Planowane przepisy dotyczące jednolitej ceny książki mają ograniczyć możliwość stosowania takich promocji przez pierwszych 12 miesięcy od premiery.
W praktyce oznaczałoby to, że za tę samą książkę zapłacimy nawet o 15 zł więcej. Za 100 zł, które dziś wystarcza na zakup trzech książek, po zmianach moglibyśmy kupić zaledwie dwie.
Dla osób regularnie kupujących książki, rodzin z dziećmi czy młodzieży oznacza to realny wzrost wydatków. A dla tych, którzy już dziś muszą ograniczać zakupy – konieczność rezygnacji z części lektur.
Czytelnicy e-booków i audiobooków poczekają na nowości
Zmiany mogą dotknąć również osoby korzystające z cyfrowych serwisów abonamentowych. Zgodnie z zapowiedziami na nowości w serwisach abonamentowych poczekamy aż rok.
Dziś czytelnik może sam zdecydować, czy kupuje e-book lub audiobook na własność, czy korzysta z niego w abonamencie. Po zmianach w przypadku nowości ten wybór zostanie ograniczony.
Droższe książki to mniej czytania
Polska od lat zmaga się z problemem niskiego poziomu czytelnictwa. Tymczasem zamiast ułatwiać dostęp do książek, proponowane regulacje mogą stworzyć kolejną barierę.
Wyższe ceny oznaczają nie tylko mniej książek w domowych bibliotekach. Mogą również prowadzić do spadku sprzedaży, ograniczania nakładów i zmniejszenia liczby wydawanych tytułów. W konsekwencji czytelnicy mogą zapłacić więcej, mając jednocześnie mniejszy wybór.
Trudno uznać to za właściwy kierunek zmian na rynku, na którym najważniejszym wyzwaniem powinno być zachęcanie Polaków do częstszego sięgania po książki.
Nie podnoście Polakom cen książek
Pod hasłem „Nie podnoście Polakom cen książek” rusza akcja informacyjna pokazująca możliwe konsekwencje proponowanych regulacji dla czytelników.
Jej przekaz jest prosty: ograniczenie rabatów nie sprawi, że Polacy będą czytać więcej. Może natomiast sprawić, że za książki zapłacą więcej, a część z nich będzie musiała ograniczyć zakupy.
Książki powinny być bardziej dostępne, a nie droższe. Zamiast ograniczać promocje i dostęp do nowości, warto szukać rozwiązań, które pozwolą Polakom kupować i czytać więcej.
Bo wyższe ceny książek to mniej książek w polskich domach.

https://www.facebook.com/WydawnictwoNas ... %2CO%2CP-R
https://rynek-ksiazki.pl/aktualnosci/tr ... n-ksiazek/Rynek książki pisze:W mediach społecznościowych trwa kampania „Nie podnoście Polakom cen książek”.
Grupa wydawców, w tym Znak, Rebis, Zysk i S-ka, Prószyński i S-ka, Muza, Marginesy, Nasza Księgarnia, Albatros, Relacja, Mięta, Pauza, a także dystrybutor Ateneum i e-księgarnia Tantis.pl, udostępnia grafiki i informacje na swoich profilach. Kampania informacyjna zapowiadana także jest na Międzynarodowych Targach Książki w Krakowie.(...)
Do kampanii odniosła się Agata Diduszko-Zyglewska, przewodnicząca Zespołu ds. pola literackiego przy Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego: „Smutna manipulacja. Przecież to Państwo zdecydujecie czy cena okładkowa pozostanie na obecnym poziomie, kiedy drukując ją na okładce od razu uwzględniacie „rabat” 35 proc. od pierwszego dnia sprzedaży. Kiedy cena okładkowa stanie się realną a książka nie bedzie przeceniana od pierwszego dnia, to Wy zdecydujecie, ile książek czytelnik będzie mógł kupić za 100 zl. Natomiast ustawa zapewni to, że dystrybutor nie będzie mógł żądać od wydawnictwa przy zakupie rabatu wyższego niż 45 proc. A jednolita cena przywróci konkurencyjność księgarniom – i zapewni im przetrwanie. Doświadczenia innych europejskich krajów, które wprowadziły regulacje, także nie potwierdzają rewelacji z Państwa infografik”.
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
- marcin
- Posty: 18920
- Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
- Lokalizacja: PL
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
Oczywiście jest to absurdalna akcja ze strony wielkich wydawców. To przecież oni decydują jaką cenę wydrukują na okładce.
Po co zatem drukują powiedzmy 99 zł aby na swoich własnych stronach sprzedawać ją za 60? Przecież to ciężki absurd. Niech przestaną drukować ceny z kosmosu na okładkach, to żadnych przecen nowości robić nie będzie trzeba.
Po co zatem drukują powiedzmy 99 zł aby na swoich własnych stronach sprzedawać ją za 60? Przecież to ciężki absurd. Niech przestaną drukować ceny z kosmosu na okładkach, to żadnych przecen nowości robić nie będzie trzeba.
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
