ładny ten Marcin Mazurek
a ja zajrzałem na stronę Teatru Ateneum
i udało mi się kupić bilet na "Chamowo" (początek października)
Właśnie byłem w teatrze
Regulamin forum
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
- Dorian_Gray
- Posty: 2881
- Rejestracja: 18-07-2018 20:38:15
- Lokalizacja: Mazowsze
- Hebius
- Posty: 20224
- Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
- Lokalizacja: Kętrzyn
Re: Właśnie byłem w teatrze
Więzi rodzinne Daniela Gordona w reżyserii Justyny Celedy - spektakl na dziedzińcu kętrzyńskiego zamku w ramach Festiwalu Teatr Jaracza w Zabytkach Warmii i Mazur.
Czarna komedia na cztery aktorki, z których Alicję Kochańską nawet dość dobrze kojarzę, bo często przyjeżdża do Kętrzyna na czytanie sztuk w ramach teatru przy Stoliku. Teraz miałem okazję po raz pierwszy zobaczyć, jak radzi sobie na scenie i w roli wdowy po mężu-kutasie okazała się całkiem zabawna. Sama sztuka to lekka, przystępna rozrywka dla niewymagającej publiczności. W trakcie trzech krótkich aktów (całość trwała około 80 minut) obserwujemy cztery spokrewnione panie, matkę, dwie córki i wnuczkę w trakcie przygotowań do pogrzebu głowy rodziny, po powrocie z uroczystości i rankiem dnia następnego, i poznajemy łączące je skomplikowane relacje oraz nieobecnego nieboszczyka, który sprawdził się w swojej roli jedynie jako dziadek, a i to chyba też nie do końca.
Czarna komedia na cztery aktorki, z których Alicję Kochańską nawet dość dobrze kojarzę, bo często przyjeżdża do Kętrzyna na czytanie sztuk w ramach teatru przy Stoliku. Teraz miałem okazję po raz pierwszy zobaczyć, jak radzi sobie na scenie i w roli wdowy po mężu-kutasie okazała się całkiem zabawna. Sama sztuka to lekka, przystępna rozrywka dla niewymagającej publiczności. W trakcie trzech krótkich aktów (całość trwała około 80 minut) obserwujemy cztery spokrewnione panie, matkę, dwie córki i wnuczkę w trakcie przygotowań do pogrzebu głowy rodziny, po powrocie z uroczystości i rankiem dnia następnego, i poznajemy łączące je skomplikowane relacje oraz nieobecnego nieboszczyka, który sprawdził się w swojej roli jedynie jako dziadek, a i to chyba też nie do końca.
