właśnie to miałem na myśli mówiąc, że Murakami to "fizjolog".
Wypisy z lektur
Regulamin forum
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
- Hebius
- Posty: 17582
- Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
- Lokalizacja: Kętrzyn
Re: Wypisy z lektur
Jeden cytat, bo tylko to mi wpadło w oko i męczy:
Akcja dzieje się w marcu, a wspominany zakład dla osób z psychicznymi zaburzeniami mieścił się w okolicach fiordu Roskilde (północ Zelandii).
Jussi Adler-Olsen, Kobieta w klatce
z języka duńskiego przełożyła Joanna Cymbrykiewicz
Wydawnictwo Sonia Draga, Katowice 2017 s. 83
Kobieta w klatce była podstawą do pierwszego sezonu serialu Dept. Q
No nie wierzę, że autor chciał to napisaćSiedział w przytulnym pokoju z obrazkami na ścianach i widokiem przynajmniej tak ładnym, jak ten u dyrektora. Łózko było świeżo pościelone, buty wypucowane, a ubranie nie kojarzyło się w najmniejszym stopniu z zakładem. Miał muskularne ręce i szerokie barki pokryte jasnym, obfitym owłosieniem.

Akcja dzieje się w marcu, a wspominany zakład dla osób z psychicznymi zaburzeniami mieścił się w okolicach fiordu Roskilde (północ Zelandii).
Jussi Adler-Olsen, Kobieta w klatce
z języka duńskiego przełożyła Joanna Cymbrykiewicz
Wydawnictwo Sonia Draga, Katowice 2017 s. 83
Kobieta w klatce była podstawą do pierwszego sezonu serialu Dept. Q

- Hebius
- Posty: 17582
- Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
- Lokalizacja: Kętrzyn
Re: Wypisy z lektur
Siłą rzeczy w trakcie lektury pomyślałem o Walpurgu.
Gore Vidal, Na żywo z Golgoty, tłumaczył Jędrzej Polak, Kantor Wydawniczy SAWW, Poznań 1993, s. 26- Jesteś polimorficznie perwersyjny - szeptał mi w nocy do ucha Święty [Paweł].
W łóżku zawsze rozmawialiśmy ze sobą po grecku. Jednak przez miesiąc po tym, jak potraktowano mnie nożem w kuchni, nie byłem ani poli- ani żaden inny. To naprawdę bolało i nie wierzcie nikomu, kto powie wam, że jest inaczej. Byłem znacznie szczęśliwszy przed obrzezaniem, lecz niestety, musiałem poświęcić napletek po to, by wydostać się z miasta i ruszyć Żółtą Ceglaną Drogą jako sekretarz i kochanek Świętego. W sumie opłacało się. Miałem przecież jeszcze prącie.

- Hebius
- Posty: 17582
- Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
- Lokalizacja: Kętrzyn
Re: Wypisy z lektur
W Wyborczej jest ciekawa rozmowa o Lalce Prusa. Zacytuje tylko fragment, ale warto przeczytać całosć:
https://wyborcza.pl/7,147648,32101935,j ... e-nie.html
Łęcka jest bierna, pusta. Ale pochodzi z klasy, która tego właśnie od niej chceAlicja Urbanik-Kopeć: Nie ma w "Lalce" postaci, która zostałaby za przestrzeganie patriarchalnych zasad nagrodzona. A karane bywają bardzo okrutnie jak Małgorzata Minclowa. Całe życie ciężko harowała jako kupcowa, kiedy jej mąż umarł, wyszła za mąż za swojego subiekta, czyli Wokulskiego, i została uznana za obleśną babę, która ślini się do młodego chłopca. Wiesz, ile miała lat?
Emilia Dłużewska: : Pięćdziesiąt?
- Czterdzieści dwa. A Wokulski trzydzieści osiem. Do tego Rzecki pisze, że w kręgach kupieckich Minclowa była pięknością i wszyscy się w niej kochali. Czyli tak: Wokulski ożenił się ze starszą o kilka lat piękną wdową - wcześniej miał z nią romans, więc wiemy, że pociągała go seksualnie - która dała mu pieniądze, sklep i pozycję, a i tak gardził z tego powodu nią i sobą. Minclowa umiera w wyjątkowo upokarzający sposób: po nieudanej kuracji kosmetycznej, którą podjęła, by bardziej podobać się mężowi.
https://wyborcza.pl/7,147648,32101935,j ... e-nie.html

- Hebius
- Posty: 17582
- Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
- Lokalizacja: Kętrzyn
Re: Wypisy z lektur
- Czy ty i on w dalszym ciągu grzeszycie przeciwko naturze?
- Oczywiście, że nie! Za kogo ty mnie uważasz? Myślisz, że jestem pedałem?
Słowem „pedał” określa się w Rzymie faceta, którego ładuje się od tyłu, i który uprawia boks amatorski – ulubiony sport pedałów, o czym wszyscy doskonale wiedzą. W dawniejszych czasach pedałów nazywano „spodem, a penetrujących ich kochanków „górą”. Zdaje się, że to Platon napisał, iż każdy spód ma gdzieś swoją górę, która tylko czeka, aby się w niego wczepić.
(...)
Neron nie spuszczał wzroku z moich chłopięcych wdzięków. Petroniusz dokonał prezentacji.
- Cudowny grecki młodzieniec, Petroniuszu. Muszę przyznać, że jako Arbiter doskonale wiesz, jak ich osądzić. - była to niezwykle subtelna gra słów, przynajmniej po grecku. Neron pociągnął mnie za włosy.
- Czy uprawiasz amatorski boks? - Tak się w tamtych czasach rozpoczynało na dworze podryw.
- Nie, Boski Cezarze. Interesuję się zapasami - amatorskimi rzecz jasna. Z dziewczynami.
- To pełnokrwisty chłopiec - rzucił Petroniusz, machając błyszczącą łyżką nad wazą z ponczem.
(...)
- Tymczasem urządzimy sobie amatorski mecz bokserski. - Neron zwrócił się do mnie, a ja zwróciłem się z obawą do Petroniusza, który zwrócił się do lokaja. - Pokaż Jego Boskości, gdzie znajduje się ring.
Płonęły mi poliki, bowiem oczy wszystkich obecnych skierowały się na mnie, gdy Neron prowadził mnie na... pohańbienie. Inaczej nie można tego nazwać.
W sali, w której znajdował się ring, Neron zerwał ze mnie tunikę. Stałem przed nim goły jak święty turecki, trzęsąc się jak dziewica.
- No, no – powiedział z podziwem, przyglądając się mojemu ciału.
- Pokaż bicepsy. A teraz z boku. Wspaniale! Napnij pektorał. Ciekawy zarys. A teraz odwróć się. Wyprostuj łopatki. Zaciśnij ten piękny, zgrabny tyłeczek. W porządku., Stań na paluszkach. Obejrzymy sobie łydki. Ładnie ukrwione. Stań przodem. Rozluźnij uda... - Jego wzrok spoczął na mym okaleczonym fiucie. - Żydek? - Oczy Nerona zwęziły się.
- Nie, chrześcijanin – zapiszczałem. Zrobili mi to, ponieważ był za ciasny...
- Stulejka! - Roześmiał się od ucha do ucha. - To może przytrafić się każdemu. Czy wiesz, ze w Brytanii rozprzestrzenia się – nawet w tej chwili, gdy się boksujemy – epidemia stulejki? Czyż to nie wspaniałe? Tak, teraz odwróć się tyłem raz jeszcze. Napnij pośladki. Jak półkule z alabastru... To dla mnie rzecz zbyt wspaniała. A teraz rozszerz je...
- Lecz ja nie uprawiam boksu O Boski. Nie jestem pedałem - wykrzyknąłem. - Jestem górą.
- Byłeś górą – rzucił Neron, kładąc mnie na plecach z wysoko uniesionymi nogami. Chwycił mnie za kostki, zupełnie tak, jak robiłem to z dziewczynami.
- To gwałt podczas randki! - wrzasnąłem.
- Zgadza się, a teraz morda w kubeł. - Zamknął oczy. – Muszę wyobrazić sobie, że jesteś piękną dziewczyną i robię ci dziecko.
Zaryczał jak byk i wdarł się we mnie. Wrzasnąłem; pchał; wypychałem; spuścił się. Moje nogi opadły na podłogę, a Neron ułożył się pomiędzy nimi.
- Szkoda, że nie jesteś dziewczyną – szepnął mi do ucha.
- ja też żałuję. To znaczy chodzi mi o to, że jeśli mężczyźni będą robili ze mną takie rzeczy, byłoby mi o wiele łatwiej. Wspominałem już, że nie biorę od tyłu.
- Ale właśnie wziąłeś. I to jeszcze jak, Tymciu! Wyruchałem cię bez mydła. To właśnie nazywam zacieśnianiem więzi miłosnej.
Gore Vidal, Na żywo z Golgoty, tłumaczenie Jędrzej Polak
Kantor Wydawniczy SAWW, Poznań 1993 s. 156, 168-169

- Czartogromski
- Posty: 6923
- Rejestracja: 22-07-2018 10:10:25
- Lokalizacja: Kufszynek
- Kontakt:
Re: Wypisy z lektur
W Starożytnym Rzymie chyba raczej używano oleju, nie mydła 

- Hebius
- Posty: 17582
- Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
- Lokalizacja: Kętrzyn
Re: Wypisy z lektur
No cóż, Gore Vidal nie dbał o takie detale. Zresztą ulubioną rozrywką na przyjęciach u Petroniusza był brydż, więc być może i mydło w tym vidalowym Rzymie już znali 

