Gejowszczyzna książkowa.

Książka, kino, teatr, muzyka, telewizja...
Regulamin forum
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Czarek90
Posty: 648
Rejestracja: 28-09-2020 16:34:43
Lokalizacja: na piętrze

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post: # 223018Post Czarek90 »

Yessss, bo na stronie wydawnictwa jeszcze nie ma.
Póki co na FB autorki.
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 19191
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post: # 223617Post Hebius »

Wrzucę może tutaj.

Malin Szczęsne przepisało kilka lat temu rękopis pamiętnika publikowany w dwóch ostatnich numerach Repliki i udostępniło w sieci. Cały tekst można znaleźć na Substacku pod adresem:

Twój niewolnik (1913-1914)
https://rpsoss6596i.substack.com/p/boss ... -pamietnik

Na zachętę, bo momentami styl tego pamiętnika jest nieznośny i męczący w lekturze*:
Marzę n. p. jak by to można urządzić, żebyś Ty spał, żebyś był głęboko uśpiony, a ażeby mimo tego był dzień, ażeby było jasno! Tak, ażebym ja mógł, znalazłszy się u Ciebie pod kołdrą, widzieć Twego powoli naprężającego się członka, brać go w usta, widzieć Twoje włosy między nogami i bez końca je całować. A dopiero potem chciałbym, ażebyś Ty obudziwszy się /czy też nibyto obudziwszy się/ sam przystąpił do swobodnego działania
______
* Cierpiałem normalnie, jakbym musiał, nie przymierzając, własny blog czytać. :D
Awatar użytkownika
Czarek90
Posty: 648
Rejestracja: 28-09-2020 16:34:43
Lokalizacja: na piętrze

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post: # 223679Post Czarek90 »

O! Jak wpadłeś na tę stronę? Ciekawe, czy transkrypcja pokrywa się z tą w Replice.
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 19191
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post: # 223684Post Hebius »

Adres był w Replice, w tekście o queerze na Dolnym Śląsku, bo ten pamiętnik był na wystawi jako jeden z eksponatów.

Z ciekawości porównałem końcowy fragment, który na Substacku jest też sfotografowany. Takie jedno porównaniu to za mało, ale w tym akurat fragmencie transkrypcja z Repliki wydaje się mniej wierna.

Obrazek
Przed mojemi oczyma stanęła Twoja postać z przed kilku lat. Słodko rozpamiętywałem przeżyte z Tobą chwile i wrażenia.

Lecz nie wróci już to, co minęło.

Ty sam potargałeś przędzę naszego szczęścia. Zrobiłeś to lekkomyślnie, zapomniałeś, że niszcząc tę przędzę, niszczysz to, co w życiu naszem było najistotniejszem. –
W Replice zamiast naszego szczęścia jest własnego szczęścia.
Taki drobiazg jak uwspółcześnienie pisowni pomijam.
Awatar użytkownika
Czarek90
Posty: 648
Rejestracja: 28-09-2020 16:34:43
Lokalizacja: na piętrze

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post: # 223686Post Czarek90 »

(Ja na swoją Replikę jeszcze czekam...).

A w tym przypadku to akurat różnica, naszego czy własnego, bo własnego to tego Stacha, a naszego to ich obu. Czyli dokładniej jest u Malin na substacku... Ciekawe, czy do publikacji w Replice tekst spisał odkrywca Narożniak (może z pomocą AI? :P), czy ktoś z redakcji Repliki.

Dzięki, że to tu wrzuciłeś! :serce:
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 19191
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post: # 223697Post Hebius »

Spisywanie z pomocą AI wymaga tak dużo uwagi, że czasem wolę odcinki "5 minut z Anką" przepisywać ręcznie, zwłaszcza jeśli mam skan słabszej jakości.
Nie wiem, może w wersjach komercyjnych nie ma tego problemu ale darmowe Perplexity potrafi zmieniać słowa tak jak tutaj, bo dla AI to przecież bez różnicy własny czy nasz.
Awatar użytkownika
Czarek90
Posty: 648
Rejestracja: 28-09-2020 16:34:43
Lokalizacja: na piętrze

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post: # 223741Post Czarek90 »

Wiem, że wymaga uwagi, stąd to podejrzenie, że może z pomocą AI, skoro nieuważność przy takim słowie się pojawiła ;) Ale to na marginesie.

Przy okazji jestem ciekaw, ile osób jeszcze wcześniej wpadło na ten "Pamiętnik", zanim pojawił się na wystawie we Wrocławiu i potem w "Replice". Ale to pytanie bez odpowiedzi :P
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 19191
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post: # 224750Post Hebius »

Miałem nadzieję, że ktoś mnie ubiegnie, ale chyba nie ma co dłużej czekać.

ZAPOWIEDŹ:
Rynek książki pisze:Przełomowa powieść tajwańskiego pisarza Pai Hsien-yunga po raz pierwszy w Polsce

„Grzeszni chłopcy” z 1983 roku to najgłośniejsza powieść tajwańskiego pisarza Pai Hsien-yunga – dzieło uznawane za kamień milowy literatury tajwańskiej oraz jedno z pierwszych w świecie chińskojęzycznym, które wprost podejmuje temat homoseksualności i tożsamości queerowej.

Akcja powieści rozgrywa się na początku lat 70. XX wieku w Tajpej, w środowisku młodych homoseksualistów funkcjonujących na marginesie społeczeństwa. Centralnym miejscem ich spotkań jest Nowy Park (przestrzeń nieformalnej wspólnoty, azylu i zarazem symbolicznego wykluczenia). Choć książka opisuje mniej lub bardziej burzliwe, a czasem tragiczne losy kilku młodych gejów, jej prawdziwym tematem jest relacja bohaterów z otaczającym światem: dramatyczne więzi z rodzicami, konflikt między tradycyjnymi oczekiwaniami społecznymi a osobistą tożsamością oraz pytanie o możliwość – lub niemożność – emocjonalnego odnalezienia się w społeczeństwie. Powieść nie koncentruje się wyłącznie na sferze seksualności. To przede wszystkim opowieść o emocjach, przyjaźni, zdradzie, tęsknocie i potrzebie przynależności. Autor ukazuje mechanizmy społecznego wykluczenia, ale również proces tworzenia alternatywnej wspólnoty – więzi, które zastępują rodzinę i stają się fundamentem przetrwania.

„Grzeszni chłopcy” uważani są za dzieło prekursorskie wobec współczesnej „literatury towarzyszy” (tongzhi wenxue), czyli chińskojęzycznej literatury queer. Książka wywarła znaczący wpływ na rozwój tego nurtu w Chinach i na Tajwanie, stając się punktem odniesienia dla kolejnych pokoleń pisarzy i badaczy. Książka opatrzona jest doskonałym posłowiem tłumaczki dr Małgorzaty Religi.

Gdy tylko po stronie palmowych zarośli rozlegnie się stukot podkutych policyjnych butów wkraczających na nasze terytorium, jak jeden mąż podrywamy się niczym stado spłoszonych ptaków. Jedni biegną przed radiostację, by tam wmieszać się w tłum, inni wpadają do publicznej toalety, w której markują sikanie lub coś grubszego, jeszcze inni uciekają do wielkiej bramy parku i tam, na kamiennych stopniach muzeum podobnego do antycznego grobowca, chowają się za wysokimi kolumnami, by w cieniu kamiennej palisady zyskać szansę chwilowego ocalenia. Nasze anarchiczne królestwo nie może nam zapewnić ochrony, musimy więc polegać na własnych zwierzęcych instynktach i sami w ciemności po omacku szukać sobie drogi przetrwania.

Dzieje naszego królestwa ukryte są w mrokach niepamięci, nie wiadomo, kto je stworzył ani kiedy powstało, ale w tym ściśle tajnym, maleńkim państewku przez lata wydarzyło się wiele burzliwych historii godnych i pieśni, i łez, których obcy nigdy jednak od nas nie usłyszą.

(fragment książki)
Obrazek

Pai Hsien-yung
Grzeszni chłopcy


Przełożyła Małgorzata Religa
Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2026
str. 528

Data premiery: 27 lutego 2026

Seria: Proza Dalekiego Wschodu

59,00 zł – cena sugerowana przez wydawcę
Pai Hsien-yung (ur. 1937) – pisarz tajwański, jeden z najlepiej znanych na Zachodzie pisarzy tamtego regionu. Urodził się w Chinach, następnie jego rodzina przeprowadzała się kilkukrotnie, m.in. do Szanghaju i Hongkongu. Ukończył wydział języków obcych na Uniwersytecie Tajwańskim. Jako student debiutował opowiadaniem Pani domu Jin. Był założycielem czasopisma „Literatura Nowoczesna” („Xiandai Wenxue”), promującym literaturę modernistyczną. W 1963 roku wyjechał do USA, gdzie studiował literaturę na Uniwersytecie w Iowa. Wykładał na Uniwersytecie Kalifornijskim w Santa Barbara. Jest zaangażowany w działalność literacką i kulturalną na rzecz ochrony i popularyzacji chińskiego dziedzictwa. W swojej twórczości podejmuje m.in. temat chińskich i tajwańskich emigrantów w USA. Do jego najbardziej cenionych prac należą zbiory opowiadań „Taibeiren” (Tajpejczycy) oraz „Niuyueke” (Nowojorczycy). Poza licznymi krótkimi formami, w których osiągnął prawdziwe mistrzostwo, napisał jedną powieść – „Grzeszni chłopcy” oraz wiele esejów wydanych w kilku zbiorach. Jest także autorem monumentalnej pracy historycznej – tzw. Trylogii o ojcu (Fuqin sanbuqu), w której zawarł efekty wieloletnich prac źródłowych, łącząc rzetelność warsztatu naukowego z osobistym pragnieniem zachowania rodzinnej i narodowej pamięci o własnym ojcu oraz jego pokolenia.
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 19191
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post: # 225102Post Hebius »

Autor teoretycznie mógł był już zaistnieć na naszym Forum, bo to nie pierwsza jego gejowszczyzna publikowana w Polsce. Wyjaśnienie, dlaczego Czartogromski całkowicie zignorował Dustina znajduje się chyba w zdaniu opisu. Pan Thao kocha smutne książki i filmy i takie też stara się tworzyć.

ZAPOWIEDŹ
Nowa powieść autora „Z tej strony Sam” zachwyci wszystkich, którzy znają już Olivera… i tych, którzy spotkają go po raz pierwszy.

Minął rok, odkąd Sam zginął w wypadku. Oliver, choć wrócił do normalnego życia, wciąż pisze do niego esemesy. Wie, że nie dostanie odpowiedzi, ale nie potrafi się powstrzymać – zwłaszcza że zbliża się rocznica śmierci Sama, a wszystko wokół nieustannie mu o nim przypomina.

Któregoś wieczoru Oliver przez przypadek dzwoni, zamiast wysłać esemesa. Ktoś odbiera… Okazuje się, że Ben, student astronomii z Seattle, od miesięcy czyta jego najskrytsze wyznania. Między nimi iskrzy od pierwszej rozmowy. Piszą do siebie po nocach, rozmawiają o gwiazdach, o stracie i o tym, jak wygląda przyszłość, gdy wszystko wymyka się z rąk.
W końcu postanawiają się spotkać, ale to okazuje się trudniejsze, niż myśleli. Jakby czas i przestrzeń sprzysięgły się przeciwko nim.

Pełna tęsknoty i magii opowieść o tym, że trzeba zostawić przeszłość za sobą, by zobaczyć kogoś, kto od dawna jest tuż obok.

Myślę o tobie w każdej sekundzie.

Ale czas się pożegnać.

Dlatego to będzie chyba ostatnia wiadomość ode mnie.
Żegnaj, Sam.
Wybacz, że piszę to dopiero teraz.
Tęsknię za tobą bardziej, niż ci się zdaje.

Dustin Thao urodził się w Oregonie, a obecnie mieszka w Nowym Jorku, gdzie pracuje nad doktoratem. Kocha smutne książki i filmy, takie jak „Most do Terabithii” czy „Twoje imię”. Z tych inspiracji wyrósł jego debiut „Z tej strony Sam” (2023), który w Polsce zyskał status bestsellera. Napisał również inne powieści YA, m.in. „Kiedy był tu Haru” (2024) i „Tu Oliver”, w których wciąż podejmuje temat straty, dorastania i kolejnej szansy na miłość.
Obrazek

Tu Oliver, Dustin Thao

Prószyński i S-ka, Warszawa 2026
str. 328

Tytuł oryginału: You’ve Found Oliver
Tłumaczenie Magdalena Moltzan-Małkowska
Data wydania: 10.03.2026
Oprawa: miękka
Format: 135 x 210 mm
Liczba stron: 328
ISBN: 978-83-8391-369-8
Wydanie: 1

Okładki wcześniejszych powieści.
Obrazek Obrazek

Z tym, ze Sam z powieści "Z tej strony Sam" chyba nie jest samem z nowej książki, bo w tej pierwszej mamy parę damsko-męską. Za to Kiedy był tu Haru już podąża w stronę gejowszczyzny:
Po śmierci najlepszego przyjaciela Eric Ly tworzy w głowie wymyślone scenariusze, chcąc uciec od rzeczywistości i poradzić sobie z żałobą. Gdy wydaje się, że już na zawsze zostanie sam, w jego życie ponownie wkracza Haru Tanaka – chłopak, którego poznał podczas pobytu w Japonii.

Problem w tym, że poza Erikiem nikt go nie widzi.

Wskutek magicznego splotu zdarzeń Eric znów ma kogoś, z kim może porozmawiać, komu może powierzyć swoje lęki, kto może pomóc mu wyjść z kryzysu. Chłopcy spędzają ze sobą coraz więcej czasu, a Eric powoli przestaje odróżniać prawdę od fantazji. Kiedy relacja z Haru zaczyna wpływać na życie codzienne Erica, musi on podjąć trudny wybór: poświęcić życie na rzecz Haru… lub Haru na rzecz życia.
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 19191
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post: # 225217Post Hebius »

Bartosz Żurawiecki na FB pisze:
Dzisiaj premiera mojej powieści, "Ach, Ustka! Wspomnienia starego idioty". Polecam ją osobom, które a) są zainteresowane latami osiemdziesiątymi, b) wolą groteskę od nudy solennego realizmu, c) chcą się pośmiać i zapłakać jednocześnie, d) lubią się zbulwersować i oburzyć.
Obrazek
Lata osiemdziesiąte. Kierownik literacki Teatru Współczesnego w Poznaniu jedzie zatłoczonym pociągiem nad polskie morze. Urlop jak urlop. Stołówka, dansing, plaża. A potem nagle romanse, intrygi i zbrodnia…

„Ach, Ustka” może się z początku wydać powieścią lekką jak morska piana. Ale ta piana wieńczy fale coraz ciemniejsze i groźniejsze…

+

Bartosz Żurawiecki (ur. 1971) – pisarz, krytyk filmowy, dziennikarz, dramaturg, felietonista.

Laureat Nagrody im. Krzysztofa Mętraka dla krytyków filmowych. Laureat nagrody Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej za blog „Czego nie widać”.

Autor powieści „Trzech panów w łóżku, nie licząc kota”, „Ja, czyli 66 moich miłości”, „Nieobecni”, „Do Lolelaj. Gejowska utopia”. W 2019 roku opublikował książkę reporterską „Festiwale wyklęte”. W 2023 roku ukazała się „Ojczyzna moralnie czysta. Początki HIV w Polsce”, za którą otrzymał nominację do Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego dla najlepszego reportażu literackiego. Rok później na półki księgarni trafiła biografia Bogusława Kaczyńskiego zatytułowana „Primadonna”.
Ach, Ustka
Wspomnienia starego idioty
Bartosz Żurawiecki
Wydawnictwo Seqoja Ewa Klimek, Olsztyn 2026
str. 216

ISBN 978-83-67935-34-0
Data premiery: 5.03.2026
Cena sugerowana przez wydawcę: 45,00 zł
Awatar użytkownika
Czartogromski
Posty: 7280
Rejestracja: 22-07-2018 10:10:25
Lokalizacja: Kufszynek
Kontakt:

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post: # 225218Post Czartogromski »

Obrazek

Co przemilczała Jaskółka / Jelena Malisowa, Katierina Silwanowa ; tł. Paweł Podmiotko.- StoryLight, 2026.

Kontynuacja "Lata w pionierskiej chuście".
Poruszająca opowieść o dojrzewaniu do miłości, odpowiedzialności i prawdy o sobie. Historia dwóch mężczyzn, którzy po dwudziestu latach milczenia próbują poskładać na nowo siebie i swój związek.
Latem 1986 roku w pionierskim obozie „Jaskółka” rodzi się zakazana miłość między nastoletnim Jurą a jego starszym opiekunem Wołodią. Po dramatycznym rozstaniu ich drogi na dwie dekady rozchodzą się. Przez cały ten czas obaj próbują żyć „jak trzeba” – w świecie, do którego nie pasuje ich uczucie.
W końcu, po dwudziestu latach, spotykają się. Już jako dorośli mężczyźni muszą zmierzyć się nie tylko z dawnym uczuciem, lecz także z własnymi wyborami, wstydem i poczuciem winy. We wspomnieniach powracają do pamiętnego lata 1986 roku, odkrywając nieznane wcześniej szczegóły historii z perspektywy Wołodii…
„Co przemilczała jaskółka” to opowieść o konsekwencjach milczenia: o nieprzepracowanej traumie, która wraca w postaci autodestrukcji, uzależnień i lęku przed bliskością. Ale to także pełna czułości książka o tym, że w każdym wieku można uczyć się miłości od nowa.
Awatar użytkownika
marcin
Posty: 17241
Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
Lokalizacja: PL

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post: # 225219Post marcin »

O, nowy Żurawiecki, wreszcie coś dla dorosłego czytelnika :P
Jego "Do lolelaj" bardzo mi się podobało.
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 19191
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post: # 225224Post Hebius »

Tak, mnie też cieszy, że Bartosz Żurawiecki wrócił do fikcji.
Awatar użytkownika
Czarek90
Posty: 648
Rejestracja: 28-09-2020 16:34:43
Lokalizacja: na piętrze

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post: # 225466Post Czarek90 »

Szukałem w lupce, ale widzę, że nikt jeszcze nie dodał.
A przy okazji polecam też rozmowę z autorką/autorem w TokFM sprzed dwóch tygodni (w Lepiej późno niż wcale).

Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce
Kornelia Sobczak
WYD. KRYTYKA POLITYCZNA

OPIS
Zośka i Rudy – bohaterowie szkolnej czytanki, bohaterowie narodowi. Kamienie na szaniec – książka legenda, lektura, którą wszyscy znają, ale mało kto zastanawia się nad znaczeniem przekazywanych przez nią treści.

Esej Kornelii Sobczak to pierwsza próba zmierzenia się na poważnie ze słynnym dziełem Aleksandra Kamińskiego i ujawnienia jego roli w budowaniu mitu, jakim dzisiaj owiani są bohaterowie Kamieni na szaniec. Sobczak pokazuje konteksty, które często pomija się w opowieści o czasach II wojny światowej i latach ją poprzedzających. Nie waha się podjąć wątków, które do tej pory wywoływały największe emocje, czyli spekulacji o homoerotycznym związku Zośki i Rudego oraz o przynależności Bytnara do skrajnie prawicowej organizacji ONR. Stara się także prześledzić i przeanalizować, w jaki sposób dobre programy wychowawcze, piękne idee i szlachetne zamiary rozbijają się o rafy nacjonalizmu, militaryzmu oraz wzorców kulturowych opartych na kulcie męskości i na narodowej wizji wspólnoty. Nic nie jest tutaj oczywiste, a często okazuje się zupełnie inne, niż przyzwyczailiśmy się myśleć.
FRAGMENT do pobrania na www:
https://krytykapolityczna.pl/wydawnictw ... a-sobczak/


Obrazek
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 19191
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post: # 225474Post Hebius »

A tak, widziałem, ale jakoś nie pomyślałem, by to wrzucać do tematu. Byśmy chcieli wszystkich spedalić, ale jednak nie każdego się da.

edit.
Nie wiem jak u innych, u mnie się okładka we wpisie powyżej nie wyświetla, pozwoliłem więc sobie...
Obrazek
Awatar użytkownika
marcin
Posty: 17241
Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
Lokalizacja: PL

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post: # 225478Post marcin »

Całkiem niedawno przypomniałem sobie o "Kamieniach na szaniec", dużo było o tym w Muzeum Pawiak w Warszawie.
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
Awatar użytkownika
marcin
Posty: 17241
Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
Lokalizacja: PL

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post: # 225513Post marcin »

Swoją drogą zerknąłem na ten link do Krytyki Politycznej i jak w opisie książki zobaczyłem "osoby autorskie", to czym prędzej zamknąłem tę stronę. Męczy mnie naprawdę ta idiotyczna nowomowa wciskana na siłę przez szeroko rozumianą lewicę. "Osoby autorskie"... Naprawdę ktoś by się poczuł urażony jakby napisali po prostu "Autorka" albo "O autorce"? :roll:
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
Awatar użytkownika
bolevitch
Posty: 6661
Rejestracja: 22-07-2018 14:45:00

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post: # 225543Post bolevitch »

ta sprawa była wałkowana ileś lat temu - ustalono nowe fakty?
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 19191
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post: # 225550Post Hebius »

Ta książka jest chyba w dużej mierze właśnie o ówczesnym wałkowaniu tej sprawy, nie o żadnych nowych ustaleniach, czy faktach.
Awatar użytkownika
Czarek90
Posty: 648
Rejestracja: 28-09-2020 16:34:43
Lokalizacja: na piętrze

Re: Gejowszczyzna książkowa.

Post: # 225627Post Czarek90 »

marcin pisze: 12-03-2026 11:26:06 Swoją drogą zerknąłem na ten link do Krytyki Politycznej i jak w opisie książki zobaczyłem "osoby autorskie", to czym prędzej zamknąłem tę stronę. Męczy mnie naprawdę ta idiotyczna nowomowa wciskana na siłę przez szeroko rozumianą lewicę. "Osoby autorskie"... Naprawdę ktoś by się poczuł urażony jakby napisali po prostu "Autorka" albo "O autorce"? :roll:
Ale to akurat jest osoba autorska, w sensie Kornelia Sobczak naprzemiennie używa imienia Kornelia i Kornel.
Mnie akurat osobatywy nie męczą, ale pewnie efekt mojej bańki, w której jest bardzo dużo różnych osób, sam więc czasami, kiedy jestem "w mniejszości" używam neutratywów. Ale oczywiście rozumiem i zgadzam się, że osoby nieprzyzwyczajone mogą się przy takiej stylistyce męczyć, irytować albo po prostu nie rozumieć znaczenia.

PS Myślę, że tu nie chodzi o bycie urażonym, tylko widoczność. I w ramach tej równości, widoczności itd. zamiast pisać Autor/Autorka/Autorze z ukośnikami, napisali Osoba autorska. A jedyne, z czym nie mogę się zgodzić, to z Twoim określeniem "NOWOMOWA". Totalnie nie. Nowomowa nie niesie ze sobą żadnego znaczenia, "mowa trawa".
ODPOWIEDZ