Zachęcony przez Hebiusa i Jazzik zakładam potrzebny mi temat
Na pierwszy ogień z zeszłego weekendu: wystawa czasowa na zamku w Lublinie - "Kobieta w podróży". Wystawa dzieł Tamary Łempickiej, sprowadzono je m.in. z Francji.
Malarka ma bardzo charakterystyczny styl, polecam miłośnikom sztuki a także tym którzy chcą poczytać o niezależnej kobiecie, która wyprzedzala swoje czasy.
Jak ktoś będzie w pięknym Lublinie czy okolicach to bardzo polecam
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
W trakcie urlopu odwiedziłem Muzeum Historii Żydów Polskich Polin w Warszawie (wystawa stała), Muzeum Ziemi Dobrzyńskiej w Rypinie, Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu, Muzeum Ziemi Chełmińskiej w Chełmnie. W Toruniu ostatnio byłem na wystawie o tatuażach w Muzeum Etnograficznym.
"Uczucie pożądania to ogromna siła, która ma nad tobą całkowitą władzę"
Adam Georgiev, "Planeta samych chłopców"
Ja świeżo po Malczewskim w Muzeum Narodowym w Krakowie. Robi wrażenie, ale muszę poczytać o Malarzu , bo ilość autoportretów,/ na których się nie starzeje/, a zwłaszcza wizji własnej śmierci i pochówku jest zastanawiająca.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
Gdyby był wcześniej ten temat to bym porobił zdjęcia.
Byłem ostatnio w:
Pinacoteca di Brera - obrazy sobie oglądałem.
Santa Maria delle Grazie - byłem oglądać fresk ostatnia wieczerza.
Castello Sforzesco - byłem zobaczyć Pieta Rondanini Michała Anioła.
Narodowe Muzeum Nauki i Technologii im. Leonardo da Vinci - w sumie było straszne nudne nie polecam. Chyba jedno z gorszych muzeów w jakim byłem.
Muzeum La Scala - operę oglądaliśmy.
Mnie Polin rozczarowało.
Ale byłem zaraz po otwarciu, gdy do podziwiania był głównie sam budynek.
I wolę tradycyjne muzea. Jak coś mam oglądać na ekranie, to tylko wygodnie w domu, na własnym komputerze, a nie żeby gdzieś jechać i jeszcze za to płacić.
O to, to.
Też wolę tradycyjne muzea. Dlatego tak bardzo rozczarowało mnie muzeum Chopina w Warszawie. Poczytać z ekranów i pooglądać fotki to mogę wygodniej z domu.
Mnie ostatnio bardzo spodobały się skanseny. Kiedyś nie lubiłem a teraz bardzo. Ostatnio zwiedziłem Muzeum Wsi Lubelskiej w Lublinie. Świetny skansen a najlepsze kury i kozy między chałupami
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
A tak serio: samo Muzeum szacuje zwiedzanie swojej wystawy stałej na min. 2 h. I faktycznie trzeba się nastawić na długie zwiedzanie. Ja byłem z koleżanką w ciąży, ona w pewnym momencie już tylko przeszła drogę do końca, bo nie wyrabiała. Najgorsze jest to, że trasa momentami bywa nieco zawiła, co jeszcze wydłuża czas zwiedzania. Obok wystawy stałej jest jeszcze czasowa. Kupując bilet na obie wystawy trzeba być przygotowanym na długi pobyt.
Wystawa może niektórych przytłaczać ilością bodźców. Ze wszystkich stron słychać dźwięki jakichś projekcji, nas to trochę męczyło. Jest też jak pisze Hebius: właśnie w dużej mierze na wystawę składają się ekrany. Podobnie ja wolę bardziej oglądać w muzeum eksponaty, a różne multimedia traktować jako dodatek do wystawy - w Polin jest odwrotna proporcja. Druga sprawa, że wystawione eksponaty są raczej kiepsko opisane. Szukałem przedmiotów, które pochodzić miały z synagogi w moim mieście i właściwie nie wiem czy znalazłem (przedmioty w posiadaniu Żydowskiego Instytutu Historycznego - tak naprawdę może ich wcale w Polin nie ma), bo nie było wzmianki o pochodzeniu danych eksponatów. Z koleżanką stwierdziłyśmy, że trzeba było miej czasu poświęcić na zwiedzanie wystaw dot. dawniejszych czasów, a zostawić sobie więcej czasu i energii na XX wiek.
Dobry sklep z książkami i pamiątkami. Oprócz tego jest restauracja z kuchnią żydowską (nie byliśmy).
Ważna informacja: bilety niby kupuje się na określoną godzinę (przynajmniej w przypadku zakupu przez internet), ale tak naprawdę można wejść w dowolnym momencie. Z koleżanką jak idiotki czekałyśmy ileś czasu, a okazało się, że nie potrzebnie.
"Uczucie pożądania to ogromna siła, która ma nad tobą całkowitą władzę"
Adam Georgiev, "Planeta samych chłopców"
Mile wspominam też wizytę w Muzeum Śląskim w Katowicach,
razem z Walpusiem, Ikarem i Pechowcem.
Cztery lata temu.
Z tego co pamiętam było tam mało multimediów.
Nie pamiętam ile godzin byliśmy z Bolevichem w Muzeum Warszawy, na pewno więcej niż dwie, ale tam spokojnie można spędzić cały dzień i się nie nudzić - każdy znajdzie coś dla siebie, masa ciekawych eksponatów, a multimedia z jakich korzystaliśmy tylko w postaci audioprzewodnika na tablecie (?) i to akurat było bardzo dobre.
Ze sklepu w Polin pamiętam, że ceny były zniechęcające do zakupu.
Ładne wnętrza w dawnym pałacu biskupów, ale przede wszystkim świetna galeria malarstwa polskiego. Jeden z najsłynniejszych polskich obrazów jest właśnie tu
W ogóle tu dużo ciekawych portretów kobiecych...
...niektóre postacie dość androgyniczne
Jest i malarstwo współczesne, zaciekawiła mnie współczesna wizja Golgoty
A poza tym dużo Malczewskiego, Boznanskiej, jest Mehoffer, Chełmoński, Wyczółkowski... Warto.
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
Nie wiedziałem że coś takiego jest w Kielcach i trafiłem tu przypadkiem. Wspaniałe muzeum organów Hammonda (nie są to organy kościelne ale takie na jakich grają np muzycy jazzowi). Mnóstwo eksponatów a najfajniejsze jest to że można samemu pograć.
O na tym sprzęcie pograłem. Wspaniały i potężny dźwięk organów, niskie tony sprawiały że aż lampy na suficie drżały
I taki cytat m.in. wypatrzyłem. Coś w tym faktycznie jest
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")