Właśnie byłem w teatrze

Książka, kino, teatr, muzyka, telewizja...
Regulamin forum
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Senso
Posty: 1300
Rejestracja: 20-10-2019 11:02:55
Lokalizacja: Szypułkowe wzgórze

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Senso » 28-03-2020 00:49:23

Akurat śpiewanie mu wychodzi - wygrał Przegląd Piosenki Aktorskiej (w sieci pewnie nie ma). Jest taki ogryzek:
https://www.youtube.com/watch?v=dLm7KN7FRk0

A tutaj w Dziadach jako Gustaw:
https://youtu.be/rkbIVKiecSQ?t=13

Awatar użytkownika
Walpurg
Posty: 2263
Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
Lokalizacja: Śląsk

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Walpurg » 28-03-2020 09:51:38

Cudowna jest jego płyta! Chyba wciąż do kupienia!

Akurat tacy aktorzy jak Porczyk powinni się rozbierać! :D Jest piękny w każdym calu. Ja tam jestem entuzjastą takich scen :D Choć w przypadku Porczyka i tak najbardziej kręci mnie jego głos.
Wielki Walp Homogenizowany :D

Awatar użytkownika
mike
Posty: 1815
Rejestracja: 26-05-2019 23:22:28
Lokalizacja: outer space

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: mike » 28-03-2020 10:01:18

husky pisze:
27-03-2020 23:34:41
Byłem kiedyś w teatrze. Siedziałem w 1 rzędzie i miałem straszny stres że aktor coś do mnie powie (to by spektakl że podchodzili do ludzi coś gadali)
Takie sytuacje pamiętam z czasów podstawówki i liceum, gdzie się szło na spektakle całą klasą a nieraz całą szkołą. Bardzo często aktorzy nie wytrzymywali nerwowo, przerywali przedstawienie, żeby rozwydrzonym gówniarzom zwracać uwagę :-D

Przypomniało mi się też, że miałem fuck frienda, który pracował w jednym z warszawskich teatrów. Za darmoszkę mnie wciskał na spektakle, lody robił w teatralnym kibelku :P

Awatar użytkownika
husky
Posty: 1409
Rejestracja: 05-01-2020 01:18:11
Lokalizacja: --

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: husky » 28-03-2020 11:44:06

Apropo tego gołego goscia to czy nagosc w teatrze to teraz norma?
Czy to jest wgl potrzebne a jesli juz to komu

Awatar użytkownika
mike
Posty: 1815
Rejestracja: 26-05-2019 23:22:28
Lokalizacja: outer space

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: mike » 28-03-2020 11:46:10

Gejom, żeby mieli większy powód iść na spektakl :)

Awatar użytkownika
husky
Posty: 1409
Rejestracja: 05-01-2020 01:18:11
Lokalizacja: --

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: husky » 28-03-2020 11:59:50

W takim razie to podłe

Awatar użytkownika
mike
Posty: 1815
Rejestracja: 26-05-2019 23:22:28
Lokalizacja: outer space

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: mike » 28-03-2020 12:02:10

Dlaczego? Aktor to z definicji ekshibicjonista.

Awatar użytkownika
bolevitch
Posty: 1404
Rejestracja: 22-07-2018 14:45:00

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: bolevitch » 28-03-2020 12:10:27

husky pisze:
28-03-2020 11:44:06
Apropo tego gołego goscia to czy nagosc w teatrze to teraz norma?
mniej więcej w latach 2008-2013 jeździłem co roku na międzynarodowy festiwal teatralny do Gdańska. Oglądałem spektakle z różnych krajów Europy i świata. Nagość i odniesienia seksualne (np. udawanie czynności seksualnych) głównie można było zobaczyć w przedstawieniach polskich.

Awatar użytkownika
mike
Posty: 1815
Rejestracja: 26-05-2019 23:22:28
Lokalizacja: outer space

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: mike » 28-03-2020 12:17:54

Ale też bez przesady nie róbmy problemu z nagością w teatrze. Zwykle to jest taka połowiczna nagość np. ja jeszcze fiuta nie widziałem zwykle są to gołe męskie torsy, rzadziej dupy.

Awatar użytkownika
Walpurg
Posty: 2263
Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
Lokalizacja: Śląsk

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Walpurg » 28-03-2020 12:44:18

Bo na Zachodzie już to raczej minęło. Nagość w teatrze to taka tendencja ciągnąca się od lat 80., głównie w teatrze anglosaskim. Pamiętam z lat 90. jakiś film z Canal+, o związku starszego geja z młodszym. Ten starszy był krytykiem teatralnym i pamiętam jak się skarżył, że po co ma oglądać nowego Hamleta, jak ten na pewno rozbierze się do naga. :P U nas to się zaczęło później, dopiero koło roku 2000 (Hamlet w reż. Warlikowskiego w Rozmaitościach z nagim Jackiem Poniedziałkiem, Pterodactyle z Ludowego w Krakowie z nagim Tomaszem Schimscheinerem). Często po nagość sięgał Lupa, ale zazwyczaj była dyskretna i uzasadniona (Zaratustra). Obecnie to przybrało na sile. W zasadzie niemal w ciemno można być pewnym nagości u niektórych reżyserów (Ewa Marciniak, Wiktor Rubin, Krzysztof Warlikowski), w niektórych teatrach (Nowy i Powszechny w Warszawie) czy u niektórych aktorów (Porczyk, Nosiński, Czachor, Pesta).

A teraz po co?
Kultura dzieli się na sztukę i rozrywkę. Rozrywka ma bawić. Sztuka ma zmuszać do refleksji, zadawać pytania, wybijać z komfortu. Dzisiaj coraz trudniej jest ludzi czymś zaszokować. Jesteśmy oklejeni mediami, w których jest wszystko. Nawet więc ten dyndający penis - nie bądźmy pruderyjni - nie jest chyba żadnych strasznym szokiem. Niemniej każdy, kto tego doświadczył, kto był w teatrze i widział z dość bliska aktora nagiego, wie, że pojawia się takie specyficzne uczucie dyskomfortu. To wbrew pozorom nie jest zachwyt ("super, ale ma wielkiego"). To jest sytuacja, w której widz sam staje się aktorem. Nagle trzeba się samemu do tego odnieść. Masz świadomość, że patrzysz na aktora, który też patrzy na publiczność, może na ciebie. Patrzeć mu więc na penisa? A jak on spojrzy akurat na mnie i to zobaczy, co sobie pomyśli? To może udawać, że się nie patrzy na ten kawałek ciała i patrzyć w oczy. Ale może to pruderyjne udawanie, że się nie zauważa tego czegoś? A co z ludźmi obok? Czy zauważą, że się wgapiam mu we fiuta? Że nerwowo chrząknąłem i wytężyłem wzrok? A może jak demonstracyjne odwrócę głowę w inną stronę, widzowie obok uznają, że jestem pruderyjnym katolem, który boi się zgrzeszyć widząc nagą osobę? Otóż widz musi coś w tej sytuacji zrobić ze sobą. Przestaje być siedzącym w fotelu (rząd 3, miejsce 12) biernym widzem a staje się jakoś aktywnym uczestnikiem tej trudnej sytuacji.

To nie jest więc tak, że nagość w teatrze to taki klub go-go, gdzie jest podniecenie, to nie jest plaża naturystów, gdzie udaje się, że się nie widzi. To jest wbrew pozorom trudna dla widza sytuacja zmuszająca do określenia się, do odnalezienia się wobec tego, co się widzi. Tak ja to widzę na podstawie swoim przeżyć.
Wielki Walp Homogenizowany :D

Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 2771
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Hebius » 28-03-2020 13:13:27

Nie wiem, w teatrze na zachodzie może nagość już przestała być modna, ale w operze (nie oglądam tych inscenizacji jakoś przesadnie wiele, ale byłoby trochę dziwne, gdyby mi się trafiały przez przypadek tylko takie z golizną) nadal lubią pokazywać ciało. Chociaż żeby się śpiewak ważniejszej partii rozebrał tak całkiem i wymachiwał fiutem (nawet ładnym) widziałem tylko raz (Vivaldi - Ercole su'l Termodonte / Il Complesso Barocco, Curtis Spoleto Festival 2006). Ale gołe klaty czy bieganie w samych majtkach to powszechność.
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
Czartogromski
Posty: 1774
Rejestracja: 22-07-2018 10:10:25
Lokalizacja: Kufszynek
Kontakt:

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Czartogromski » 28-03-2020 13:20:07

Tez to widziałem i powiedziałbym raczej, że dyndał fiutem z przyległościami (nawet ładnymi).
Znośność bytu jest nielekka

Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 2771
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Hebius » 28-03-2020 13:22:38

No przyległości miał solidne, to trudno żeby nie dyndały :D (za to sprawiedliwy Bóg nie obdarzył go jakimś nadzwyczaj urodziwym tenorem, bo to byłby już skandaliczny nadmiar)
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
husky
Posty: 1409
Rejestracja: 05-01-2020 01:18:11
Lokalizacja: --

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: husky » 28-03-2020 14:11:59

Walpurg pisze:
28-03-2020 12:44:18
Dzisiaj coraz trudniej jest ludzi czymś zaszokować. Jesteśmy oklejeni mediami, w których jest wszystko. Nawet więc ten dyndający penis - nie bądźmy pruderyjni - nie jest chyba żadnych strasznym szokiem.
Czyli musi być szok żeby była sztuka?
To co piszesz o uczuciu dyskomfortu u widza, to bardzo ciekawe. Nie miałem o tym pojęcia. Ale to czułem właśnie. Kiedyś ktos mnie zabrał na przedstawienie Klaty "Wesele" i tam była dziewczyna półnaga. I było dziwnie. Tzn ja sie czułem dziwnie.
Ale obok siedziały ludzie co komentowały że poprzednio (wywnioskowałem że oglądali 2 raz) ona "była tłuściejsza".
Szczerze to mnie to rozwaliło. :|
Ja sie nie znam byłem moze ze 3 razy w teatrze. I zastanawiam sie co może aktor. Jak sie z tym czuje bo jak sie musi rozebrać nie raz tylko mnóstwo razy bo tak wymyslił reżyser żeby był "szok" i zeby dziady co zapłaciły chociaz kawałek dupy zobaczyły.
To wszystko mi sie wydaje cholermie takie śliskie.

Awatar użytkownika
Walpurg
Posty: 2263
Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
Lokalizacja: Śląsk

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Walpurg » 28-03-2020 14:16:30

Sądzę, że jednak większość ludzi idących do teatru wie po co tam idzie i na pewno nie dla kawałka dupy, bo gdyby o to chodziło, można by cel osiągnąć taniej i bardziej obfitym wydaniu.
Wielki Walp Homogenizowany :D

Awatar użytkownika
husky
Posty: 1409
Rejestracja: 05-01-2020 01:18:11
Lokalizacja: --

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: husky » 28-03-2020 14:31:05

Czyli spokojnie mozna by sie bez tego obejśc.

Awatar użytkownika
Walpurg
Posty: 2263
Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
Lokalizacja: Śląsk

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Walpurg » 28-03-2020 15:01:40

No nie to napisałem.
Sztuka ma cię zmusić do jakichś przeżyć, myślenia, analizowania, złości, zachwytu, zdziwienia, niepokoju. Konfrontacja z nagim fiutem jest do tego środkiem, jednym ze środków. Inne to: muzyka, światło, symbole, metafory, skojarzenia.
Wielki Walp Homogenizowany :D

Awatar użytkownika
bolevitch
Posty: 1404
Rejestracja: 22-07-2018 14:45:00

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: bolevitch » 28-03-2020 15:26:31

szokujące - dla odbiorcy "mieszczańskiego" powiedzmy, i być może to był jeden z celów - jakieś symboliczne zerwanie z teatrem "mieszczańskim" - szczególnie że chodzi o nagich mężczyzn.
wg prof. Limona to przeszło do teatru z bodyartu w tzw. sztuce nowoczesnej

z drugiej strony - w filmach fabularnych pełno przecież scen łóżkowych - a wydaje się, że to powinno być uznane za bardziej "niemoralne", gdy obcy ludzie za pieniądze leżą na sobie, udają pieszczoty erotyczne, pocałunki, ruchy frykcyjne etc.
Ostatnio zmieniony 28-03-2020 15:31:38 przez bolevitch, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
marcin
Posty: 2414
Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
Lokalizacja: PL

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: marcin » 28-03-2020 15:27:44

No proszę... :P
W ciągu tygodnia więcej nowych postów w tym temacie niż wcześniej w ciągu pól roku :P

A ponoć koronawirus źle wpływa na kulturę :P

Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 2771
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Właśnie byłem w teatrze

Post autor: Hebius » 28-03-2020 15:32:43

Tylko Achim milczy.
Obrazek Obrazek

ODPOWIEDZ