Właśnie byłem w teatrze
Regulamin forum
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
- Achim
- Posty: 1396
- Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Właśnie byłem w teatrze
„ Gry wstępne“
Teatr Muzyczny Capitol Scena Ciśnień
Wokół autentycznej historii Gabby Petito, Jolanta Janiczak i Wiktor Rubin stworzyli fantastyczne, poruszające widowisko o przemocy w związku, przyzwoleniu na nią, kompromisach w relacjach i prezentowaniu swego wizerunku w mediach społecznościowych.
Ten spektakl zachwyca formą. Na małej przestrzeni Sceny Ciśnień doskonała dziewiątka aktorów i grający na żywo kompozytor Krzysztof Kaliski tworzą uniwersalną dramę o uniwersalności doświadczania przemocy. Mimo informacji o możliwości udzielana pomocy ofiarom, „ Gry wstępne „ nie mają nic publicystycznego. Opowieść o Gabby/ fantastyczna Paulina Walendziak/porusza, dzięki innym postaciom kobiecym jej doświadczenie staje się częścią historii kobiecego dyskursu/Ana Mendieta/ lub wpisuje się narrację w sztuce/ Carmen i Desdemona/.
To także bardzo atrakcyjny teatr muzyczny: intrygujący wokalnie, tanecznie z fantastycznymi kostiumami Marty Szypulskiej.
Teatr Muzyczny Capitol Scena Ciśnień
Wokół autentycznej historii Gabby Petito, Jolanta Janiczak i Wiktor Rubin stworzyli fantastyczne, poruszające widowisko o przemocy w związku, przyzwoleniu na nią, kompromisach w relacjach i prezentowaniu swego wizerunku w mediach społecznościowych.
Ten spektakl zachwyca formą. Na małej przestrzeni Sceny Ciśnień doskonała dziewiątka aktorów i grający na żywo kompozytor Krzysztof Kaliski tworzą uniwersalną dramę o uniwersalności doświadczania przemocy. Mimo informacji o możliwości udzielana pomocy ofiarom, „ Gry wstępne „ nie mają nic publicystycznego. Opowieść o Gabby/ fantastyczna Paulina Walendziak/porusza, dzięki innym postaciom kobiecym jej doświadczenie staje się częścią historii kobiecego dyskursu/Ana Mendieta/ lub wpisuje się narrację w sztuce/ Carmen i Desdemona/.
To także bardzo atrakcyjny teatr muzyczny: intrygujący wokalnie, tanecznie z fantastycznymi kostiumami Marty Szypulskiej.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
- Achim
- Posty: 1396
- Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Właśnie byłem w teatrze
" Heksy"
Teatr Polski w Podziemiu we Wrocławiu
Tekst Agnieszki Szpili jest dla mnie absolutną rewelacją : odkrywczy, świetny językowo, prowokujący, pisany „ na wkurwie” wobec kultury patriarchalnej, a sławiący „ szaleństwo kobiece- wszechogarniające i wymykające się spod kontroli”. Dlatego też bardzo kibicowałem adaptacjom teatralnym i wreszcie się doczekałem.
Zgodnie z duchem powieści w warstwie fabularnej to dwie, przenikające się narracje : współczesna i historyczna z przełomu 16. i 17. wieku, rozgrywająca się w biskupim Księstwie Nyskim. Twórcy przedstawienia konstruują na scenie widowisko o kobiecości i kobiecej seksualności , tłumionych przez lata przez kościół, patriarchat i nowej kobiecości, opartej na wspólnotowości , siostrzeństwie i ekologii. „ Ziemiste” są wolne, niezależne, czczące siły natury, tworzą nową własną religię, bo tej pierwszej pozbawił ich kościół, widząc w nich jedynie służebnice/ także seksualne/. Żyjąca współcześnie w patriarchalnym porządku Anna zagłuszyła w sobie/ lub została ona wyparta przez dominujący porządek/ naturę, intuicję, instynkt. Wmuszenie w patriarchalny kończy się dla bohaterek tragicznie, czyni z ich ofiary. Tylko słuchając siebie i z innymi kobietami mogą zawalczyć o swoje prawa.
Sceniczne „ Heksy” w reżyserii Moniki Pęcikiewicz nie są sceniczną publicystyką feministyczną. To barwne, żywe widowisko sceniczne. Twórcy scenicznej oprawy tworzą zachwycające przedstawienie : świetne aktorstwo z fantastyczną ścieżką muzyczną, wizualizacjami i humorem.
Teatr Polski w Podziemiu we Wrocławiu
Tekst Agnieszki Szpili jest dla mnie absolutną rewelacją : odkrywczy, świetny językowo, prowokujący, pisany „ na wkurwie” wobec kultury patriarchalnej, a sławiący „ szaleństwo kobiece- wszechogarniające i wymykające się spod kontroli”. Dlatego też bardzo kibicowałem adaptacjom teatralnym i wreszcie się doczekałem.
Zgodnie z duchem powieści w warstwie fabularnej to dwie, przenikające się narracje : współczesna i historyczna z przełomu 16. i 17. wieku, rozgrywająca się w biskupim Księstwie Nyskim. Twórcy przedstawienia konstruują na scenie widowisko o kobiecości i kobiecej seksualności , tłumionych przez lata przez kościół, patriarchat i nowej kobiecości, opartej na wspólnotowości , siostrzeństwie i ekologii. „ Ziemiste” są wolne, niezależne, czczące siły natury, tworzą nową własną religię, bo tej pierwszej pozbawił ich kościół, widząc w nich jedynie służebnice/ także seksualne/. Żyjąca współcześnie w patriarchalnym porządku Anna zagłuszyła w sobie/ lub została ona wyparta przez dominujący porządek/ naturę, intuicję, instynkt. Wmuszenie w patriarchalny kończy się dla bohaterek tragicznie, czyni z ich ofiary. Tylko słuchając siebie i z innymi kobietami mogą zawalczyć o swoje prawa.
Sceniczne „ Heksy” w reżyserii Moniki Pęcikiewicz nie są sceniczną publicystyką feministyczną. To barwne, żywe widowisko sceniczne. Twórcy scenicznej oprawy tworzą zachwycające przedstawienie : świetne aktorstwo z fantastyczną ścieżką muzyczną, wizualizacjami i humorem.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
- Walpurg
- Posty: 9845
- Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Właśnie byłem w teatrze
Nadrabiam zaległości sprzed tygodnia
Premiera, która poszła nie tak
Reż. J. Szydłowski, Teatr VARIETE, Kraków
Tym razem coś lżejszego. Tytuł, który od wielu lat święci tryumfy na West Endzie, to komedia, coś w rodzaju antyfarsy. O ile farsa jest precyzyjnie skonstruowana co do sekundy (np. gdy jednymi drzwiami wychodzi kochanka, do pokoju drugimi drzwiami wchodzi żona), tu, zgodnie z tytułem, wszystko się sypie. Scenografia nie jest gotowa, potem ciągle coś spada, przewraca się, nie działa. Drzwi mające być zamknięte, wciąż się otwierają. Te, które ktoś chce otworzyć, są niczym zamknięte na klucz, realizatorzy zapalają lub gaszą światło w niewłaściwych momentach, aktorzy zapominają tekstu, wchodzą w złych momentach, kurtyna odsłania się nie wtedy, co trzeba, więc i widać to, co powinno być zakryte. Muzyka nie ta, co trzeba. Totalna katastrofa i absurd. To jednak czyni spektakl przezabawnym. Wszystko oparte na motywie "teatru w teatrze" - oglądamy bowiem premierę amatorskiej grupy teatralnej przy angielskiej politechnice.
W obsadzie (ale trzeba to sprawdzać, bo każda rola ma podwójną obsadę) jest między innymi para gejów znana z wywiadu w jednej z ostatnich Replik: Kamil Krupicz (aktor, ale i prowadzący program w 4fun.tv czy uczestnik polsatowskiego Hell`s Kitchen. https://www.instagram.com/kamilkrupicz/ ) i Błażej Stencel ( prowadzący Koło fortuny w TVP, https://www.instagram.com/blazej.stencel/). W jednej ze scen postać grana przez Kamila zaleca się do kobiety, ale aktorka znika, więc na jej miejscu pojawia się Trevor, grany przez Błażeja. Publiczność kładzie się ze śmiechu widząc te zaloty, bo zapewne niemal wszyscy wiedzą, że prywatnie to para gejów.
Niestety, trzy dni temu gruchnęła smutna wiadomość, że jeden z krakowskich radnych (niejaki Kocurek) zaproponował likwidację(!) teatru.
To jedyny teatr muzyczny w Małopolsce, ma małą dotację w porównaniu z innymi teatrami, odnosi ogromny sukces komercyjny, bardzo trudno o bilety, grają w nim najlepsi aktorzy musicalowi (Barbara Kurdej-Szatan, Maciej Pawlak, Kuba Szyperski, Jakub Wocial). Dzień później okazało się, że Teatr Bagatela, który planuje remont budynku i nie ma gdzie grać, jest gotowy przejąć(!) Variete. Wyszło, że dyrektor Krzysztof Materna (kur*a, co za rozczarowanie) dogadał się z radnym Kocurkiem i teraz forsują wizję wygodną dla Bagateli. Wygląda na to, że może się to skończyć bojkotem Bagateli.
Tu można podpisać petycję do prezydenta Krakowa w obronie Teatru Variete:
https://www.petycjeonline.com/sprzeciw_ ... u_bagatela
Premiera, która poszła nie tak
Reż. J. Szydłowski, Teatr VARIETE, Kraków
Tym razem coś lżejszego. Tytuł, który od wielu lat święci tryumfy na West Endzie, to komedia, coś w rodzaju antyfarsy. O ile farsa jest precyzyjnie skonstruowana co do sekundy (np. gdy jednymi drzwiami wychodzi kochanka, do pokoju drugimi drzwiami wchodzi żona), tu, zgodnie z tytułem, wszystko się sypie. Scenografia nie jest gotowa, potem ciągle coś spada, przewraca się, nie działa. Drzwi mające być zamknięte, wciąż się otwierają. Te, które ktoś chce otworzyć, są niczym zamknięte na klucz, realizatorzy zapalają lub gaszą światło w niewłaściwych momentach, aktorzy zapominają tekstu, wchodzą w złych momentach, kurtyna odsłania się nie wtedy, co trzeba, więc i widać to, co powinno być zakryte. Muzyka nie ta, co trzeba. Totalna katastrofa i absurd. To jednak czyni spektakl przezabawnym. Wszystko oparte na motywie "teatru w teatrze" - oglądamy bowiem premierę amatorskiej grupy teatralnej przy angielskiej politechnice.
W obsadzie (ale trzeba to sprawdzać, bo każda rola ma podwójną obsadę) jest między innymi para gejów znana z wywiadu w jednej z ostatnich Replik: Kamil Krupicz (aktor, ale i prowadzący program w 4fun.tv czy uczestnik polsatowskiego Hell`s Kitchen. https://www.instagram.com/kamilkrupicz/ ) i Błażej Stencel ( prowadzący Koło fortuny w TVP, https://www.instagram.com/blazej.stencel/). W jednej ze scen postać grana przez Kamila zaleca się do kobiety, ale aktorka znika, więc na jej miejscu pojawia się Trevor, grany przez Błażeja. Publiczność kładzie się ze śmiechu widząc te zaloty, bo zapewne niemal wszyscy wiedzą, że prywatnie to para gejów.

Niestety, trzy dni temu gruchnęła smutna wiadomość, że jeden z krakowskich radnych (niejaki Kocurek) zaproponował likwidację(!) teatru.

Tu można podpisać petycję do prezydenta Krakowa w obronie Teatru Variete:
https://www.petycjeonline.com/sprzeciw_ ... u_bagatela
- Walpurg
- Posty: 9845
- Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Właśnie byłem w teatrze
Wczorajszy Międzynarodowy Dzień Teatru uczciłem oczywiście wizytą w teatrze.
Straszny dwór
na podstawie libretta Jana Chęcińskiego do opery S. Moniuszki
Narodowy Stary Teatr, Kraków
Jaka to rozkosz znowu zobaczyć na scenie i usłyszeć Krzysztofa Globisza!
Spektakl niezwykły. Nie na scenie, ale najpierw w foyer, na schodach, potem w Sali im. H. Modrzejewskiej obserwujemy procesję narodowych zjaw i upiorów. Bez słów, za to z ariami operowymi, w nieco skarlałej formie, z dominującą rolą fenomenalnej choreografii. Inspiracją do powstania przedstawienia był esej "Traumaland. Polacy w cieniu przeszłości" Michała Bilewicza (to ten najbardziej pokrzywdzony polski naukowiec, który od ponad 10 lat czeka na nominację profesorską a Dupa jej odmawia, bo go... nie lubi). I faktycznie, poza traumami sięgającymi Powstania Styczniowego są też późniejsze (II wojna, obozy koncentracyjne itd). Wizualnie fantastyczny i inspirujący.

Straszny dwór
na podstawie libretta Jana Chęcińskiego do opery S. Moniuszki
Narodowy Stary Teatr, Kraków
Jaka to rozkosz znowu zobaczyć na scenie i usłyszeć Krzysztofa Globisza!



Spektakl niezwykły. Nie na scenie, ale najpierw w foyer, na schodach, potem w Sali im. H. Modrzejewskiej obserwujemy procesję narodowych zjaw i upiorów. Bez słów, za to z ariami operowymi, w nieco skarlałej formie, z dominującą rolą fenomenalnej choreografii. Inspiracją do powstania przedstawienia był esej "Traumaland. Polacy w cieniu przeszłości" Michała Bilewicza (to ten najbardziej pokrzywdzony polski naukowiec, który od ponad 10 lat czeka na nominację profesorską a Dupa jej odmawia, bo go... nie lubi). I faktycznie, poza traumami sięgającymi Powstania Styczniowego są też późniejsze (II wojna, obozy koncentracyjne itd). Wizualnie fantastyczny i inspirujący.
- jazzik
- Posty: 9794
- Rejestracja: 18-07-2018 22:26:03
Re: Właśnie byłem w teatrze
Nigdy nie byłam zainteresowana polskimi operami, w tym Moniuszki, ale w tym momencie mnie zaciekawiłeś.
"Nie bój się doskonałości. – Nigdy jej nie osiągniesz." Salvador Dali
- Walpurg
- Posty: 9845
- Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Właśnie byłem w teatrze
Ale zanim pojedziesz, przeczytaj recenzje.
Bo ja w teatrze zachwycam się tym, co dla innych nie ma znaczenia. Podobnie w literaturze. Jestem kiepski w polecaniu czegokolwiek innym. 
- Walpurg
- Posty: 9845
- Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Właśnie byłem w teatrze
Poskromienia złośnicy
Williama Shakespeare`a
Reż. Jacek Jabrzyk
Teatr Zagłębia w Sosnowcu
Drugi raz w życiu odwiedziłem ten teatr, bo zazwyczaj odwiedzać go nie warto, ale o Poskromieniu sporo dobrego czytałem i słyszałem. Przyzwoicie zrobiona komedia króla Williama. Wszystkie role grają mężczyźni, czyli jak za czasów Shakespeare`a, także Kasię (porywający łysy, męski grubasek Marcin Gaweł) i Biankę (uroczy Paweł Charyton). W drugiej części na scenę wkracza... Maciej „Gąsiu” Gośniowski jako krawiec i daje czadu tańcem.
Widownia się bardzo ożywiła.
Williama Shakespeare`a
Reż. Jacek Jabrzyk
Teatr Zagłębia w Sosnowcu
Drugi raz w życiu odwiedziłem ten teatr, bo zazwyczaj odwiedzać go nie warto, ale o Poskromieniu sporo dobrego czytałem i słyszałem. Przyzwoicie zrobiona komedia króla Williama. Wszystkie role grają mężczyźni, czyli jak za czasów Shakespeare`a, także Kasię (porywający łysy, męski grubasek Marcin Gaweł) i Biankę (uroczy Paweł Charyton). W drugiej części na scenę wkracza... Maciej „Gąsiu” Gośniowski jako krawiec i daje czadu tańcem.

- Hebius
- Posty: 16161
- Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
- Lokalizacja: Kętrzyn
Re: Właśnie byłem w teatrze
Niejasno pamiętam, że pisaliśmy na forum o Passinim, więc w ramach kontynuacji:
Nie było dość dowodów, by skazał cię sąd, to dobijemy cię książką?Rynek ksiązki pisze:
Stanowisko Agory w sprawie oświadczenia Pawła Passiniego dotyczącego książki „Teatr. Rodzina patologiczna” Igi Dzieciuchowicz
Wydawnictwo Agora zamieściło stanowisko w sprawie oświadczenia Pawła Passiniego, który przekazał, że Wydawnictwo Agora planuje w 2025 roku wydać książkę Igi Dzieciuchowicz „Teatr. Rodzina patologiczna”, opartą m.in. na artykule tej samej autorki „Reżyser i rozgwiazdy” („Duży Format – Gazeta Wyborcza”) z 2021 r., „w którym bezpodstawnie zarzucono mi molestowanie w trakcie pracy nad spektaklem dyplomowym w Bytomiu”. „Z powodu tamtej manipulacyjnej publikacji i wywołanego nią publicznego linczu silnie ucierpiało moje życie zawodowe i prywatne, skutki tego odczuwam do dziś. Ponad rok temu, w listopadzie 2023 r., po szczegółowym postępowaniu zostałem prawomocnie oczyszczony przez Prokuraturę i Sąd ze wszelkich zarzutów molestowania, znęcania się, czy naruszania sfery intymnej innych osób. Nie zgadzam się na dalsze naruszanie moich dóbr osobistych i zniesławianie mnie. Podejmuję kroki prawne, by chronić siebie i swoją rodzinę”.
Oświadczenie wydawnictwa Agora:
Sąd Okręgowy w Lublinie postanowieniem z 20 marca 2025 r. zakazał na okres 10 miesięcy publikacji, wprowadzania do obrotu i promocji fragmentów (rozdziałów) książki autorstwa Igi Dzieciuchowicz pt. „Teatr. Rodzina patologiczna” w zakresie, w jakim dotyczą one Pawła Passiniego. Orzeczenie w trybie zabezpieczenia zapadło na podstawie wniosku Pawła Passiniego. Prawo wymaga w tym zakresie jedynie uprawdopodobnienia, a nie udowodnienia stanowiska. Sąd orzekł zatem, przyjmując za wiarygodne twierdzenia i dowody sformułowane i przedstawione wyłącznie przez pełnomocników procesowych Pawła Passiniego. Na tym etapie nie było możliwości skonfrontowania ich z twierdzeniami i dowodami zgromadzonymi przez autorkę. Przede wszystkim jednak orzeczenie zapadło w stosunku do książki, której ani Paweł Passini, ani Sąd nie znają.
W tym stanie rzeczy nasz pełnomocnik złożył wniosek o doręczenie postanowienia zakazowego z pisemnym uzasadnieniem, a następnie skieruje do Sądu Apelacyjnego w Lublinie zażalenie.
W oświadczeniu Pawła Passiniego zawarte są nieprawdziwe stwierdzenia dotyczące treści książki, której pan Passini nie zna. Zarówno w treści wniosku o udzielenie zabezpieczenia, jak i w wydanym oświadczeniu Paweł Passini skupił się wyłącznie na indywidualnych próbach, które organizował w bytomskiej filii Akademii Sztuk Teatralnych im. St. Wyspiańskiego w Krakowie. Materiał zebrany przez Igę Dzieciuchowicz i opisany przez nią w książce „Teatr. Rodzina patologiczna” jest znacznie szerszy i dotyczy również innych pokrzywdzonych osób, co zostanie przedstawione Sądowi w treści naszego zażalenia.
Paweł Sajewicz, redaktor naczelny wydawnictwa Agora
Tekst skopiowany ze strony https://rynek-ksiazki.pl/aktualnosci/st ... iuchowicz/ | Rynek książki
- jazzik
- Posty: 9794
- Rejestracja: 18-07-2018 22:26:03
Re: Właśnie byłem w teatrze
Takie coś ma być w porządku?
Uważam, że sama taka możliwość blokowania publikacji nie powinna mieć miejsca.
Zdaje się, że kiedy Alicja Kapuścińska próbowała zapobiec publikacji książki Artura Domosławskiego o Ryszardzie, to wszyscy byli - słusznie - oburzeni.Sąd orzekł zatem, przyjmując za wiarygodne twierdzenia i dowody sformułowane i przedstawione wyłącznie przez pełnomocników procesowych Pawła Passiniego. Na tym etapie nie było możliwości skonfrontowania ich z twierdzeniami i dowodami zgromadzonymi przez autorkę. Przede wszystkim jednak orzeczenie zapadło w stosunku do książki, której ani Paweł Passini, ani Sąd nie znają.
Uważam, że sama taka możliwość blokowania publikacji nie powinna mieć miejsca.
"Nie bój się doskonałości. – Nigdy jej nie osiągniesz." Salvador Dali
- Hebius
- Posty: 16161
- Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
- Lokalizacja: Kętrzyn
Re: Właśnie byłem w teatrze
Co innego publikacje o nieboszczykach, a co innego o żywym człowieku.
To tak, jakby ktoś groził ci pobiciem - byś czekała z reakcją cierpliwie do momentu spełnienia groźby?
Zresztą tu jak widać można złożyć apelację i sąd może przecież ją uwzględnić.
Nie bardzo mnie interesują te sprawy związane z mee too, więc z afery z Passinim nie zapamiętałem nawet, że spryciarz molestował bez dotykania, same nazwisko mi tylko zostało, że coś tam kiedyś tam.
To tak, jakby ktoś groził ci pobiciem - byś czekała z reakcją cierpliwie do momentu spełnienia groźby?
Zresztą tu jak widać można złożyć apelację i sąd może przecież ją uwzględnić.
Nie bardzo mnie interesują te sprawy związane z mee too, więc z afery z Passinim nie zapamiętałem nawet, że spryciarz molestował bez dotykania, same nazwisko mi tylko zostało, że coś tam kiedyś tam.
- jazzik
- Posty: 9794
- Rejestracja: 18-07-2018 22:26:03
Re: Właśnie byłem w teatrze
Nie widzę tutaj analogii z groźbą pobicia - to są groźby karalne.
Natomiast Passini próbuje zapobiec publikacji, której nawet nie czytał. Być może, dlatego że wie, co mogli powiedzieć świadkowie.
Tak samo mogliby robić księża, żeby blokować książki Artura Nowaka lub dokumenty braci Sekielskich.
Natomiast Passini próbuje zapobiec publikacji, której nawet nie czytał. Być może, dlatego że wie, co mogli powiedzieć świadkowie.
Tak samo mogliby robić księża, żeby blokować książki Artura Nowaka lub dokumenty braci Sekielskich.
"Nie bój się doskonałości. – Nigdy jej nie osiągniesz." Salvador Dali
- Hebius
- Posty: 16161
- Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
- Lokalizacja: Kętrzyn
Re: Właśnie byłem w teatrze
Pisanie o kimś obelżywej nieprawdy też jest karalne i podobnie jak groźby pobicia ścigane na wniosek pokrzywdzonego. Ja tam o ludziach lubię myśleć dobrze i nie mam do nikogo pretensji z tego powodu, że korzystając z możliwości jakie daje prawo dba o swoje dobro.
- bolevitch
- Posty: 5947
- Rejestracja: 22-07-2018 14:45:00
- Walpurg
- Posty: 9845
- Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Właśnie byłem w teatrze
Apetycznie. 