HBO
Regulamin forum
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
- Hebius
- Posty: 18783
- Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
- Lokalizacja: Kętrzyn
Re: HBO
Źle klikasz.
Ale w sumie żadna strata.
Na AZ Men możesz obejrzeć wszystkie sceny z golizną
Spartacus: House of Ashur (2025)
https://www.azmen.com/view/movie/s/spar ... ashur.html
Tak sobie myślę, że to doklejone kłaki (faktycznie busz) maskują mocowanie protez penisów.

Ale w sumie żadna strata.
Na AZ Men możesz obejrzeć wszystkie sceny z golizną
Spartacus: House of Ashur (2025)
https://www.azmen.com/view/movie/s/spar ... ashur.html
Tak sobie myślę, że to doklejone kłaki (faktycznie busz) maskują mocowanie protez penisów.

- mike
- Posty: 11322
- Rejestracja: 26-05-2019 23:22:28
- Lokalizacja: outer space
Re: HBO
Niektórzy nie mają sztucznych, co widać na paru załączonych wcześniej kadrach, poniżej je wyselekcjonowałem (te penisy, które uważam za prawdziwe):
Spoiler
perplexity.AI pisze:
Czy w serialu Spartacus House of Ashur aktorzy mają protezy penisów?
Tak aktorzy używają protez penisów w scenach nagości. Serial kontynuuje tradycję oryginalnej serii "Spartacus", gdzie męskie genitalia były protezami, co potwierdzają dyskusje fanów i przewodniki rodzicielskie. Aktorzy stosowali protezy penisów w niektórych scenach z pełną nagością czołową, choć nie we wszystkich. Na przykład u postaci Segovaxa czy w scenach z dublerami (jak u Spartakusa) potwierdzono użycie protez, podczas gdy u innych, jak Crixus czy Glaber, widziano prawdziwe genitalia.
Szczegóły użycia
Protezy były opcjonalne i zależały od aktora – np. Andy Whitfield (Spartakus) unikał pokazywania swojego członka, korzystając z dublera lub sztucznego odpowiednika. Fani na forach jak Reddit dyskutują, że w wielu przypadkach (np. Rhaskos) penisy były autentyczne, ale protezy ułatwiały ciągłość ujęć i komfort.
Potwierdzenia z źródeł
- Przewodniki IMDb wskazują na "prosthetic frontals" w scenach z gladiatorami kąpiącymi się oraz "prosthetics used for males" w pełnej nagości.
- Reddit i fora fanów dyskutują protezy w odcinkach, np. "gladiators bathe with a few prosthetic frontals".
- Produkcja zatrudnia specjalistów od protez (prosthetics artists i supervisor).
Kontekst serii
"Spartacus: House of Ashur" (2025, Starz) zawiera liczne sceny seksu i nagości, ale męska nagość frontalna opiera się na protezach dla realizmu i komfortu aktorów. To standard w produkcjach z graficzną zawartością, jak oryginalny "Spartacus". Serial słynie z ekstremalnej nagości i przemocy; protezy, podobnie jak merkinsy (peruki łonowe) u kobiet, pomagały w logistyce planu, unikając wahań rozmiaru czy cenzury. To mieszanka prawdziwych ciał i efektów, typowa dla produkcji Starz.
- Hebius
- Posty: 18783
- Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
- Lokalizacja: Kętrzyn
Re: HBO
Katarzyna Seiler pisze:"Są największym koszmarem toksycznej męskości". Jak kobiety oszalały na punkcie zakochanych hokeistów
Wyborcza, 06.02.2026, 05:58
Aktorzy z serialu "Gorąca rywalizacja" żartowali na gali Złotych Globów, że wszyscy obecni na sali widzieli ich już nago. A jeśli nie oni, to ich matki i córki.
Męski hokej to mało romantyczny świat. Ostra walka, spięcia na lodowisku, krwawe kontuzje są tam na porządku dziennym. Jakby tego było mało, w ostatnich latach liga zaczęła systematycznie ograniczać widoczne gesty wsparcia społeczności LGBTQ+. Decyzją komisarza ligi NHL Gary’ego Bettmana zrezygnowano ze specjalnych tęczowych koszulek i innych elementów strojów, uzasadniając, że to „rozprasza" drużyny i media.
To właśnie na tle tej rzeczywistości – świata, w którym wciąż nie ma nawet jednego aktywnego, otwarcie gejowskiego zawodnika NHL – powstała „Gorąca rywalizacja". Serial, który nie tylko opowiada o queerowej miłości w środowisku hokejowym, ale wręcz tworzy alternatywną rzeczywistość, w której taka historia może być opowiedziana.
Od romansidła do hitu
Rachel Reid, a właściwie Rachelle Goguen, pochodzi z Nowej Szkocji i dorastała jako zagorzała fanka hokeja. Jej książki z cyklu „Game Changers" – w tym „Gorąca rywalizacja", druga i najpopularniejsza część serii – powstały z potrzeby stworzenia przestrzeni, w której sportowcy LGBTQ+ mogą istnieć otwarcie, bez lęku i wstydu. Reid powtarzała w wywiadach, że chciała wykreować świat, w którym „gejowski hokeista" to nie oksymoron, lecz jedna z możliwych, pięknych historii. Cykl zdobył ogromną popularność – zwłaszcza wśród kobiet i społeczności queerowej – i szybko wymknął się poza niszę romantycznych powieści sportowych.
Fabuła „Gorącej rywalizacji" skupia się na skomplikowanej relacji pomiędzy Kanadyjczykiem o azjatyckich korzeniach Shanem Hollanderem, który zostaje kapitanem drużyny Montreal Metros, a Rosjaninem Ilyą Rozanovem, gwiazdorem Boston Raiders. Ich związek rozpoczyna się od niewinnego spotkania na samym początku kariery sportowej, gdy mają zaledwie 17 lat. Mimo wrogości na lodowisku nie potrafią oprzeć się wzajemnemu przyciąganiu. Ich tajny romans rozwija się przez osiem lat, spotkanie po spotkaniu, zawsze w cieniu sportowej rywalizacji i mediów.
Telewizyjną wersję serii powierzono Jacobowi Tierneyowi – queerowemu twórcy, który przejął nad projektem pełną kontrolę: napisał scenariusz i wyreżyserował wszystkie odcinki. Do wcielenia się w role głównych bohaterów zaprosił młodych, nieznanych szerszej publiczności aktorów – Hudsona Williamsa i Connora Storriego. Adaptacja została sfinansowana w całości przez lokalną firmę medialną Bell Media, co w Kanadzie jest rzadkością. Dzięki temu produkcja mogła powstać według spójnej wizji bez ingerencji zagranicznych partnerów. To zaś, jak zdradził François Arnaud, jeden z drugoplanowych aktorów w serialu, mogło zdecydować o sukcesie „Gorącej rywalizacji". Według jego relacji Tierney rozmawiał o realizacji produkcji z najważniejszymi platformami streamingowymi, które próbowały mocno ingerować w kształt serialu. – Pierwszy pocałunek miał być dopiero w piątym odcinku – zdradził Arnaud.
Premiera miała odbyć się w 2026 roku, jednak po obejrzeniu gotowych sześciu odcinków stacja zdecydowała się przyspieszyć emisję o kilka miesięcy. Jak opisywał to zespół producencki: „nie było sensu trzymać tego w szufladzie – to było zbyt dobre, by czekać".
Ulubieńcy gwiazd
Jeszcze przed Bożym Narodzeniem fenomen „Gorącej rywalizacji" zawładnął internetem, wywołując lawinę reakcji na platformach społecznościowych. Seria, która początkowo mogła wydawać się niszowa, stała się wiralowym zjawiskiem. Społeczność TikToka i BookToka odegrała kluczową rolę w rozprzestrzenianiu się popularności serialu. Fani tworzyli własne montaże fragmentów odcinków, relacjonowali, jak oglądają je z bliskimi, i zapewniali, że nie mogą poprzestać na jednym seansie.
Dołączyła do nich cała rzesza gwiazd. Popularni amerykańcy dziennikarze Anderson Cooper i Andy Cohen żartowali o „Gorącej rywalizacji" podczas sylwestrowego programu CNN. Donatella Versace w serwisach społecznościowych parafrazowała słynny cytat z serialu: „Take me to the cottage already" [ang. „Zabierz mnie w końcu do chatki"] i spotkała się z Hudsonem Williamsem we własnej „Versace cottage", wręczając mu spersonalizowany szlafrok.
Tak naprawdę promocja serialu w mediach mainstreamowych ruszyła pełną parą dopiero, gdy szaleństwo „Gorącej rywalizacji" zawładnęło internetem tak mocno, że niemal przyćmiło epicki finał „Stranger Things". Hudson Williams i Connor Storrie zostali zaproszeni na galę Złotych Globów 2026 jako prezenterzy. Na scenie żartowali, że prawdopodobnie wszyscy obecni na uroczystości widzieli ich już nago. A jeśli nie oni, to z pewnością ich matki i córki.
Aktorzy zaczęli pojawiać się w wieczornych talk-show, udzielać wywiadów i trafiać na okładki magazynów. Kariera Hudsona Williamsa nabrała szczególnego rozpędu. Nie minął miesiąc od premiery serialu, a został zaproszony do otwarcia pokazu Dsquared2 na Milan Fashion Week, co doprowadziło do przeciążenia internetowej relacji na żywo. Potem przyszedł udział w pokazie Giorgio Armani oraz kolacje i zdjęcia z Tomem Blythem i Rickym Martinem.
Popularność „Gorącej rywalizacji" wpłynęła też na sytuację Reid. Wraz z premierą serialu książki ponownie zaczęły sprzedawać się w rekordowych nakładach, a pisarka ogłosiła rozpoczęcie prac nad kolejnym tomem – „Unrivaled" zaplanowano na wrzesień 2026 r.
Dodatkowym i bardzo ludzkim wymiarem tego sukcesu jest fakt, że dzięki dochodom z adaptacji Reid mogła sfinansować kosztowne leczenie po diagnozie choroby Parkinsona.
Naga prawda
Po zakończeniu zdjęć do serialu Williams i Storrie zdecydowali się zrobić sobie identyczne tatuaże z napisem „sex sells" [ang. seks sprzedaje]. Artyści podkreślali, że to ironiczne nawiązanie do erotycznego charakteru produkcji, ale ich żart porusza kwestię, o której dyskutuje wielu: czy swój sukces „Gorąca rywalizacja" zawdzięcza odważnym scenom i nagości?
Kanadyjski serial zdecydowanie wyróżnia się na tle wcześniejszych popularnych adaptacji LGBTQ+ takich jak „Heartstopper" czy „Red, White & Royal Blue". Podczas gdy tamte tytuły stawiały na delikatność i oszczędne ukazywanie związków, serial Jacoba Tierneya nie unika fizyczności i zdecydowanie mocniej akcentuje cielesny wymiar relacji. W mediach podkreślano, że produkcja jest bardziej odważna wizualnie i emocjonalnie, co stawia ją w zupełnie innym segmencie współczesnych queerowych opowieści. The Cut nie wahało się napisać, że „Gorąca rywalizacja" ze swoimi trzema scenami erotycznymi na jeden odcinek „sprawia, że »Heartstopper« wygląda jak »Teletubisie«".
Jednocześnie, mimo śmiałej warstwy erotycznej, serial konsekwentnie podkreśla, że intymność bohaterów jest osadzona w ich relacji, a nie stanowi wyłącznie estetycznej prowokacji. François Arnaud zwracał uwagę w mediach, że nie istnieje jedna „właściwa" forma przedstawiania queerowej intymności, a kontekst postaci – dwóch zawodowych sportowców funkcjonujących w środowisku o ograniczonej akceptacji – znacząco wpływa na sposób, w jaki ich relacja rozwija się na ekranie.
Jednym z najbardziej komentowanych aspektów serialu okazała się struktura widowni. Jak zauważył Charles Karel Bouley z Gay and Lesbian Entertainment Critics Association, największą grupą odbiorców „Gorącej rywalizacji" są kobiety – zarówno heteroseksualne, jak i queer. W jego ocenie to nie wyłącznie odwaga w ukazywaniu seksualności przyciąga uwagę, lecz klasyczne elementy romansu: napięcie, niedopowiedzenia, sekretna relacja i emocjonalna intensywność, które budują fabularny kręgosłup serii.
Znaczenie serialu wzmacnia szerszy kontekst reprezentacji. Według danych organizacji GLAAD ponad 84 miliony dorosłych Amerykanów deklaruje, że chętniej sięga po produkcje zawierające postacie LGBTQ+. To pokazuje, że tytuły queerowe wcale nie muszą być niszowe – wręcz przeciwnie, mogą trafiać do masowej widowni i funkcjonować w głównym nurcie kultury.
Wielu przedstawicieli społeczności LGBTQ+ zabierających głos w tej sprawie w sieci podkreślało, że szczególnie cenią sobie skoncentrowanie historii na homoseksualnej miłości, która nie jest wpisana w kontekst tragedii, choroby i obarczona negatywnym finałem. Jednym z najbardziej poruszających głosów w dyskusji był wiralowy komentarz użytkownika @therobinlowe, który zwrócił uwagę na ważny wymiar historyczny takiej reprezentacji: „Mam 67 lat i jestem gejem. Przeżyłem epidemię AIDS i pochowałem zdecydowanie zbyt wielu przyjaciół. (…) Widziałem zbyt wiele filmów, które przedstawiały nas jako postacie tragiczne – a teraz to: publiczne wyznanie miłości i pocałunek, któremu kibicuje tłum. Nie bierzcie tej chwili za pewnik. To jest triumf, kulturowy fenomen, coś, o co walczono. Żałuję tylko, że ci, którzy odeszli, nie mogli tego zobaczyć. To jest dla nich".
Lekcja uczuć
Stopniowe odkrywanie uczuć i intymność „wrogów stających się kochankami" – jeden z najbardziej rozpoznawalnych tropów romansu – szczególnie rezonuje z kobiecą publicznością. „Gorąca rywalizacja" czerpie z narracyjnych strategii znanych z kultury fanfiction, zwłaszcza gatunku slash, którego zdecydowaną większość tworzą kobiety. Ich społeczności fanowskie od dekad tworzą opowieści o romantycznych relacjach mężczyzn jako formę eksploracji emocji i ról płciowych poza ograniczeniami tradycyjnych heteronormatywnych historii.
Odpowiedzi na pytanie o popularność serialu wśród kobiet udzielają same użytkowniczki portali społecznościowych. W jednym z TikToków autorka mówi: „Są największym koszmarem toksycznej męskości i może dlatego ich kochamy". Komiczka i stand-uperka Taylor Tomlinson nagrała wideo dla swoich obserwatorów: „Pragnę tego, co oni mają. Nie jestem homoseksualnym mężczyzną ani nie jestem sportowcem, ale chcę tego samego. Nie czegoś tym stylu – dokładnie tego samego!".
Choć czytelniczki romansów wciąż bywają traktowane z pobłażaniem – jakby wybierały fastfoodową wersję kultury – badania psychologiczne pokazują coś zupełnie odwrotnego. To, co przez lata uznawano za „niepoważne", „kiczowate" czy „babskie", okazuje się jednym z najbardziej skutecznych narzędzi rozwijania empatii, wrażliwości i rozumienia innych ludzi. Fikcja romantyczna nie jest więc śmieciową rozrywką, lecz zaskakująco ważnym elementem emocjonalnego ekosystemu współczesnych odbiorców i odbiorczyń.
Jak przekonuje profesor Keith Oatley, psycholog z University of Toronto, od lat badający wpływ fikcji na ludzkie procesy poznawcze, zanurzenie się w opowieść uruchamia w mózgu te same mechanizmy, które odpowiadają za przetwarzanie relacji społecznych. Oatley dowodzi, że czytanie i oglądanie historii – zwłaszcza takich, które skupiają się na emocjach i relacjach – wzmacnia empatię, uczy wnioskowania o stanach mentalnych innych osób i dosłownie „trenuje" naszą zdolność do rozumienia ludzi w prawdziwym życiu.
Co więcej, zespół dr Katriny Fong z York University udowodnił, że odbiorcy romansów osiągają wyższe wyniki w testach wrażliwości interpersonalnej niż czytelnicy innych gatunków – nawet po uwzględnieniu takich czynników jak osobowość, wiek czy ekspozycja na literaturę faktu.
W świetle tych badań nie dziwi, że „Gorąca Rywalizacja" działa na widzów tak intensywnie. Serial nie tylko opowiada o skomplikowanej miłości między Shane’em a Ilyą – on pozwala tę miłość przeżyć. Dzięki emocjonalnej immersji, której mechanizmy opisuje prof. Oatley, widzowie wchodzą głęboko w świat bohaterów, uczestniczą w ich lękach, tęsknotach i odkryciach. To właśnie ten rodzaj zaangażowania, łączący przyjemność z psychologiczną korzyścią, sprawia, że serial rezonuje tak silnie – i że jego odbiór ma dużo więcej wspólnego z treningiem empatii niż z „konsumpcją lekkiej rozrywki".
Serial „Gorąca rywalizacja" zadebiutuje w Polsce 6 lutego w serwisie HBO Max
Tekst pochodzi z tygodnika "Wysokie Obcasy" z dnia 31.01.2026 r. Redaktorka prowadząca: Katarzyna Seiler
- Czartogromski
- Posty: 7229
- Rejestracja: 22-07-2018 10:10:25
- Lokalizacja: Kufszynek
- Kontakt:
Re: HBO
A mnie denerwuje, że serial jest dostępnym w pazernym HBO, w którym podstawowy abonament (w cenie porównywalnej z Netflixem) to obecnie programy/filmy przerywane reklamami 
- gaynau
- Posty: 11955
- Rejestracja: 10-07-2019 20:49:00
- Lokalizacja: Berlin
Re: HBO
Sztucznie jakoś postanowili rozwinąć "chemię" między nimi.
Póki co ok, rozczarowujące że lecą po 1 odcinku na tydzień...
Póki co ok, rozczarowujące że lecą po 1 odcinku na tydzień...
Spoiler
I przepraszam bardzo, ale czy Amerykanin poszedł do niego do pokoju z dildosem w dupie? What 
- mike
- Posty: 11322
- Rejestracja: 26-05-2019 23:22:28
- Lokalizacja: outer space
Re: HBO
Z ciekawostek aktor grający ruska jest ostro stalkowany przez swojego exa, który puszcza do neta ich prywatne zdjęcia i filmiki jak byli parą https://www.youtube.com/watch?v=BI-IEKMfYxI
Gaynau bo wg. naszych rodzimych filmowych krytyczek to serial dla feministek, których nie chcą posuwać wstrętni toksyczni heterole. Dla gejów sprawa jest prosta: chemia zaczyna się od zerkania na krocza w siłowni oraz ruska marszczącego freda pod prysznicem.
Polska premiera miała miejsce dopiero w piątek, odcinki emitowane co tydzień tak samo było w Stanach i Kanadzie dlatego piraci mają dawno obejrzany cały sezon, natomiast ja postanowiłem obejrzeć jeszcze raz z PL lektorem (zawsze to trochę inaczej).
Gdzie ty tu widzisz dildo w dupie?

Dziękuję Hebius, umknęło mi


Gaynau bo wg. naszych rodzimych filmowych krytyczek to serial dla feministek, których nie chcą posuwać wstrętni toksyczni heterole. Dla gejów sprawa jest prosta: chemia zaczyna się od zerkania na krocza w siłowni oraz ruska marszczącego freda pod prysznicem.
Polska premiera miała miejsce dopiero w piątek, odcinki emitowane co tydzień tak samo było w Stanach i Kanadzie dlatego piraci mają dawno obejrzany cały sezon, natomiast ja postanowiłem obejrzeć jeszcze raz z PL lektorem (zawsze to trochę inaczej).
Gdzie ty tu widzisz dildo w dupie?
Spoiler
Ja tylko tu widzę, ale oczami wyobraźni



Dziękuję Hebius, umknęło mi
Spoiler







