Ale nikt nie mówi, że popełniła błąd, że korzystała z AI. Korzystanie z tego narzędzia staje się być powszechne. Nawet niektóre uczelnie już wyraziły akceptację do korzystania z tego narzędzia przy pracach dyplomowych.
Problemem jest to, że ta Pani od początku twierdziła, że z AI nie korzystała i dalej to podtrzymuje. A mimo to w wyniku "błędu technicznego" (swoją drogą musi być to bardzo ciekawe jaki to błąd techniczny skoro doszło do dodania przepisów z AI - ale ok, niech będzie) przepisy z AI się pojawiły za to wspomniana errata - do dzisiaj nie.
7.11 - Pani Opolska twierdziła, że errata to kwestia "kilku dni". Dotyczyło to tylko dwóch przepisów. W międzyczasie Stowarzyszenie Demagog przeanalizowało wszystkie przypisy, które ukazały się w książce i okazało się, że błędów (bądź niejasności) jest więcej - podano tytuły książek, których nie ma nawet wzmianki w internecie, podano informacje o wydawnictwie danych książek, gdzie również nie ma nigdzie potwierdzenia, że to akurat to wydawnictwo. Pojawiły się też linki sugerujące pobranie informacji z chata GPT (parametr dodawany automatycznie przez Chat GPT).
(źródło:
https://www.wirtualnemedia.pl/karolina- ... 523401120a)
Dużo tego. Miały być kilka dni - są trzy miesiące - i nadal nic. Wygląda to bardzo źle. Szczególnie, że autorka jest dziennikarką TVP, które po latach Kurskiego miało stać się "czystą wodą". Do momentu wyjaśnienia sprawy powinna być zawieszona w TVP. Może to by ją zmotywowało do obiecanej w ciągu "kilku dni" - erraty. Póki co wygląda jakby Pani działała na przeczekanie. Ogromne rozczarowanie.