"Piśmienny Grek z czasów Homera, czytając ówczesny manuskrypt, miał przed oczami NIEPRZERWANYCIĄGZNAKÓW, które bez wyjątku były majuskułami [...], biegnący na przemian od lewej do prawej i od prawej do lewej, czyli tworzący bustrofedon [...]". Keith Houston: Ciemne typki. Sekretne życie znaków typograficznych. Karakter, 2020. I nawet już znalazłem w książce drobniutki błąd typograficzny, który pokazuje, że datujące się od czasów maszyn do pisania mylenie myślnika z dywizem utrwali się chyba na zawsze
No i zakończyłem Kajtka i Koka w kosmosie
Jak to było w jednym tomie w cz-b, to jakoś nigdy nie umiałem się za to zabrać
A teraz w zeszytach kolorowych przeczytałem całość z dużą przyjemnością O ile na początku to typowe SF, to potem bohaterowie odwiedzają planety, które coraz bardziej przypominają fantasy. Może to właśnie wtedy Chriście przyszedł pomysł do głowy na przeniesienie akcji do quasi-średniowiecza i stworzył Kajka i Kokosza?
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
Zacząłem pięć tytułów (dwa zbiory felietonów, zbiór opowiadań, zbiór reportaży, jedna powieść). Z czego bezapelacyjnie najlepszy jest reklamowany już przez Czartogromskiego Zawada:
Czartogromski pisze: ↑13-09-2020 17:24:11 Filip Zawada: Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek
Szkoda tylko, że Znak nie wydał tego z twardą oprawą i na lepszym papierze.
(a teraz wracam do czytania i do zobaczenia... może dopiero po niedzieli)
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
Żeby jeździć cysterną, trzeba mieć najtrudniejsze do zdobycia prawo jazdy. Trudniej mają tylko kosmonauci, dlatego jest ich mniej niż kierowców cystern, których i tak jest niewielu. Spoiler
[....]
Każdy z nich ma przynajmniej jedno zdjęcie gołej baby i krzyżyk na lusterku.
*Filip Zawada: Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek
Teraz mam pod ręką w bieżącej lekturze "Trzy ścieżki nad jedną rzeka sumują się" (wiersze? poemat?) z 2014 r. Dziwne, muszę przeczytać jeszcze raz.
Zaczyna tak (z polemicznym odniesieniem do słynnego poety):
Ścieżka nie może zaufać
sobie bo wtedy musiałaby stać się
wiarą. Ja muszę wierzyć, że mogę ufać w jej pogaństwo.
Sen czerwonego pawilonu (chiń. upr. 红楼梦; chiń. trad. 紅樓夢; pinyin Hónglóu Mèng) znana też jako Opowieść kamienia (chiń. upr. 石头记; chiń. trad. 石頭記; pinyin Shítóu jì) – XVIII-wieczna powieść chińska autorstwa Cao Xueqina, jedna z czterech klasycznych powieści chińskich.
Powieść uznawana jest za najwybitniejszy utwór chińskiego powieściopisarstwa. Jest to wielowątkowe, panoramiczne dzieło łączące w sobie elementy powieści obyczajowej, miłosnej, psychologicznej i autobiograficznej. Znawcy oceniają utwór jako "sumę dawnej kultury chińskiej".
„ Naturalnie wolno strzelać. Biografia Ulrike Meinhof „
Tylko wielka fascynacja bohaterką sprawiła, że przymknąłem oko na fatalny styl autorów, czy wręcz błędy językowe. O Meinhof można opowiadać fascynująco, jak w głośnym filmie Uli Edela z niezwykłą rolą Martiny Gedeck. Sama postać wziętej dziennikarki, która zdecyduje się zejść do podziemia i walczyć jako terrorystka nie przestaje budzić kontrowersji. Co sprawiło, że osiągająca sukcesy publicystka, matka dwojga dzieci decyduje się porzucić dom i karierę, przejść przeszkolenie bojowe, by potem napadać na banki i kraść auta. Na te pytanie autorzy publikacji Danuta Uhl-Herkoperec i Przemysław Słowiński nie dają odpowiedzi. Natomiast udało się im, i to spory plus tej pozycji, przedstawić bogate tło społeczno- polityczne opisywanych wydarzeń od lat 30. do 70. ubiegłego wieku. Śledząc walkę z opresyjnym systemem, nie sposób nie zauważyć także analogii z dzisiejszą Polską i radykalizacją protestów społecznych.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
Czartogromski pisze: ↑10-02-2019 17:52:12
Właśnie doczytałem: Marcin Szczygielski: Weronika i zombie
Czyli "Kłamczucha" 40 lat później. Książka Musierowicz jest zbyt znana, by podobieństwo było przypadkowe, zwłaszcza że tu i ówdzie można znaleźć odniesienia (nie nazwę tego aluzjami, bo chyba nie o to autorowi chodziło). W każdym razie książka o kilka długości lepsza do tego, co dzisiaj pisze Szacowna Klasyczka. I, co ważne, dziejąca się w realnym świecie, a nie w odgrodzonej od prawdziwego świata Dolinie Borejków. Miłe, że Szczygielski sam zaprojektował okładkę i wyklejki, szkoda, że nie poważył się na jakieś ilustracje.
Pamiętałem, że miałeś takie wrażenia, ale w trakcie lektury ani razu nie nasunęły mi się podobne skojarzenia. A sama powieść świetna. Chociaż to horror utwierdzający w przeświadczeniu, że lepiej nie mieć dzieci. Ani być dzieckiem.
Że też Szczygielski cały czas pisze coś dla dzieci i młodzieży, a zapomina o dorosłych czytelnikach!
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
„ Drżę o ciebie matadorze „
Niezwykła książka, łącząca jakby „ Pocałunek kobiety pająka”, „ Lubiewo „ czy filmy Almodovara. Jedyna pozycja prozatorska w dorobku Pedro Lemebela, performera, działacza społecznego , bojownika o prawa uciśnionych to romans, ale romans niemożliwy „ jak pendolino do Kutna „ . Transwestyta „ ciota „ zakochuje się w bojowniku o wolność przeciw reżimowi Pinocheta. „ Ciutuchna z Naprzeciwka” przeżywa swoistą emancypację, nie tylko angażując się politycznie, ale też walcząc o swoją godność. W powieści Lemebela mamy dwie narracje, dwie pary „ miłosne „. Obok Ciotuchny z Naprzeciwka i Carlosa jest to także para prezydencka Pinochetów, on żałosny satrapa i ona w wiecznych pretensjach i jazgocie. W tle jest tu jeszcze totumfacki prezydentowej stylista gej Gonzalo. Paralele między tymi dwiema parami nasuwają się same. Opis świata chilijskich ciot przypomina pierwsze zdanie „ Dziennika złodzieja „ Geneta „ skoro idąc za odruchem serca, wybrałem sobie świat, który jest mi drogi, wolno mi chyba doszukiwać się w nim wszystkich możliwych znaczeń „ . Lemebel przypatruje się ich światowi z czułością , postać Żaby , czy jej relacja z bohaterką to matczyna troska i bliskość.
„ Drżę o ciebie matadorze „ to także powieść polityczna, ukazująca terror w społeczeństwie pełnym kontrastów, przemocy i kultu maczo .
Lemebel pisze brawurowym językiem i w recenzji w „ Polityce „ Aleksandra Lipczak chwali przekład Tomasza Pindela. Polskie wydanie opatrzone jest nawet notą od konsultanta języka środowiskowego Michała Mędrzaka . Pewne sformułowania jak „ przeciotowana do szpiku kości „ są pełne inwencji i ekspresji, choć przymiotnik „ gejspaczona „ już jakoś nie przypadł mi do gustu.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
Maciej Słomczyński (jako Kazimierz Kwaśniewski): Każę aktorom powtórzyć morderstwo Podobnie jak u Joe Alexa tytuł pochodzi z dzieła klasycznego (tu: "Hamlet"), którego fragment rozpoczyna książkę
Ostatnio zmieniony 20-01-2021 20:10:48 przez Czartogromski, łącznie zmieniany 1 raz.
Oglądałem raz spektakl, w którym wykorzystano pełen tekst sztuki, i faktycznie to było wyzwanie, nie pamiętam już ile godzin trwał.
w każdym razie u mnie w szkole był tylko Makbet. (a jeszcze irytuje mnie, że cytat "Być czy nie być" jest ilustrowany sceną, w której Hamlet trzyma w ręku czaszkę...)