„ Mów mi Jimpa”
Ten film jest jak wiosna : ciepły, optymistyczny i błyskotliwy . Reżyserka Sophie Hyde / „ Powodzenia Leo Grande”/ opowiada w nim na poły autobiograficzną historię australijskiej reżyserki filmowej/ mistrzowska Olivia Colman/, która wraz z mężem i niebinarnym dzieckiem podróżuje do Amsterdamu do ojca/ John Lithgow/ , działacza gejowskiego , by omówić z nim swój planowany film, inspirowany historią własnej rodziny.
Gdyby określić tematykę tego filmu jednym słowem, to byłaby to bliskość : w relacjach rodzinnych, w związku, w przyjaźni . Bliskość, która może być niełatwa, ale pozostaje w każdej relacji. Autorka filmu pokazuje współczesny świat płynnej nowoczesności i stawia w nim pytania o granice wolności i otwartości / w tym seksualnych/ , tolerancji, przyzwolenia. W nienachalny i niepublicystyczny sposób reżyserka pokazuje tematy trudne, jak eutanazja czy kwestie tożsamości płciowej, ale przede wszystkim jest to żywe, poruszające kino w fantastyczną ścieżką dźwiękową i świetnymi kreacjami aktorskimi.
Właśnie byłem w kinie
Regulamin forum
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
- Achim
- Posty: 1579
- Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Właśnie byłem w kinie
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.