Właśnie byłem w kinie

Książka, kino, teatr, muzyka, telewizja...
Regulamin forum
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
radek
Posty: 1187
Rejestracja: 13-01-2019 10:52:08
Lokalizacja: Horley, UK

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: radek » 15-07-2020 10:06:17

Chyba nie.

Być może, ale mnie wydlądało to tak jakby czekali na większe wypełnienie sali.
„Definiują cię 2 rzeczy: twoja cierpliwość, gdy nie masz nic i twoja postawa, gdy masz wszystko”. - Keanu Reeves

Awatar użytkownika
Walpurg
Posty: 3917
Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
Lokalizacja: Śląsk

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Walpurg » 15-07-2020 11:45:49

Pomijając ten czarny ekran, niestety zdarza się w multipleksach, że jest 20-30 minut reklam. To jednak jest gruba przesada. Płaci się za bilet, sporo osób płaci zupełnie niewspółmierną do wartości produktu kasę za colę i pop corn a na dodatek masz pół godziny oglądać reklamy.
Wielki Walp Homogenizowany :D

Awatar użytkownika
marcin
Posty: 4729
Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
Lokalizacja: PL

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: marcin » 15-07-2020 12:40:15

Dlatego ja chodze tylko do studyjnych, gdzie i bilety tansze, i reklam nie ma, i popcornu nie ma, i publicznosc bardziej wyrobiona. Same plusy.

Awatar użytkownika
Achim
Posty: 361
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Achim » 15-07-2020 13:07:48

marcin pisze:
15-07-2020 12:40:15
Dlatego ja chodze tylko do studyjnych, gdzie i bilety tansze, i reklam nie ma, i popcornu nie ma, i publicznosc bardziej wyrobiona. Same plusy.
:oklaski: :oklaski: :oklaski: :oklaski: :oklaski:
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.

Leo

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Leo » 16-07-2020 14:49:55

Walpuś, w sieciowych kinach płacisz za seans, a nie za film. ;) W seansie przewiduje się reklamy.

Awatar użytkownika
Achim
Posty: 361
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Achim » 19-07-2020 10:05:27

„ Cały świat Romy „
Temat choroby Alzheimera jest przez kino oswajany na różne sposoby ; był dramat rodzinny „Motyl Still Alice” z wielką kreacją Julianne Moore, ale też pogodny niemiecki rodzinny „ Honig im Kopf „ Tila Schweigera ze znanym komikiem Dieterem Hallervordenem w roli dziadka . „ Cały świat Romy „ holenderskiej reżyserki Mischy Kamp to słodko- gorzka historia rodzinna o przyjaźni.
Dziesięcioletnia Romy / fantastyczna Vita Heijmen/ po rozwodzie rodziców spędza czas w salonie fryzjerskim ekscentrycznej babci / świetna Beppie Melissen/. Ani zapracowana matka, ani infantylny ojciec w nowym związku nie dają Romy poczucia ,że jest dla nich najważniejsza. Romy i Babcia okażą się nie tylko na siebie skazane, ale i bezwzględnie sobie potrzebne. Obie uczą się od siebie, a Romy zyska dzięki tej relacji kapitał na całe życie. Dziewczynka uczy się odpowiedzialności , inicjatywy , ale i fryzjerskiego fachu. Oczywiście nie jest to idealizująca chorobę bajka , bo film pokazuje też drastyczną stronę cierpień Babci , ale „ Całe życie Romy „ zachowuje jakąś pogodność, optymizm mimo wszystko.

Sympatyczne, rodzinne kino na poważny temat.
To chyba dziś rzadkie, ale film był dubbingowany.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.

Awatar użytkownika
Achim
Posty: 361
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Achim » 27-07-2020 07:01:55

„ Sekret bogini Fortuny „
Bardzo lubię filmowe rodziny Ferzana Ȍzpeteka jak w „ Saturno contro „ czy „ Mine Vaganti „. Grupę bliskich sobie osób, rodzaj powinowactwa z wyboru , gdzie nie więzy krwi, a uczucia i sympatie powodują, że ktoś staje się naszą rodziną . Nie inaczej jest tutaj : gejowska para z długoletnim stażem tłumacz Arturo i hydraulik Alessandro żyje otoczona przyjaciółmi . Związek trwa kilkanaście lat , wkradają się do niego nuda, rutyna, zdrady, wzajemne pretensje, ale w obliczu nieszczęścia zostanie wystawiony na wielka próbę .Mimo problematyki/ choroba, śmierć/ film niesie nadzieję ,są w obrazie Ȍzpeteka sceny wręcz porywające, jak żywiołowy taniec w deszczu czy finał , ale jest też zaduma nad trwałością relacji międzyludzkich / nie tylko w związku/ i opresyjnością rodziny.
A do tego Włochy / i Włosi !/ , ten klimat, aura , nastrój , wnętrza.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.

Awatar użytkownika
Achim
Posty: 361
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Achim » 27-07-2020 07:07:59

„ Jak być dobrą żoną „
Francuska komedia z Juliette Binoche to idealna pozycja na lato : lekki film z feministycznym przesłaniem i brawurowym finałem , ale też i z zaskakująco aktualną wymową . Oto w roku 1968 następuje konfrontacja pensji dla panien, która ma je przygotować do roli idealnej żony ze studencka rewoltą . Nic nie będzie już takie, jakie było , ideały szkoły dla dziewcząt stają się archaiczne , a dyrektorka/ brawurowa Juliette Binoche/ przejdzie metamorfozę.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.

Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 5508
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Hebius » 27-07-2020 15:28:55

Achim pisze:
27-07-2020 07:01:55
Grupę bliskich sobie osób, rodzaj powinowactwa z wyboru , gdzie nie więzy krwi, a uczucia i sympatie powodują, że ktoś staje się naszą rodziną .
Łatwo tworzyć taką nieformalną rodzinę, gdy się ma 30, 40, może nawet 60 lat. Ale później? Czy to w ogóle możliwe? Gdy zdrowie zaczyna się sypać?
Przyznam, że jakoś nie bardzo to widzę.
Babka miała koleżanek i znajomych od groma. Drzwi się prawie u niej nie zamykały. A teraz jakby nie rodzina, to nikt by do niej nie zaszedł.
:pride: :pride: :pride:

Awatar użytkownika
Achim
Posty: 361
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Achim » 02-08-2020 17:25:55

" Pechowi szczęściarze " argentyńska komedia niestety nie na miarę " Dzikich historii " . Mój Partner Życiowy twierdzi wprost ,że film jest nudny , dotyka natomiast ważnego problemu, jak w skorumpowanym państwie oszukani obywatele biorą sprawy w swoje ręce i realizują ideały ekonomii społecznej.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.

Awatar użytkownika
Achim
Posty: 361
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Achim » 08-08-2020 23:16:21

" Włoskie wakacje " to nie jest wybitne kino, ale idealny film na lato : wzruszająca rodzinna historia, piękne widoki Toskanii , a do tego Liam Neeson z synem Michaelem Richardsonem, których temat straty dotyczy przecież osobiście.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.

Leo

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Leo » 09-08-2020 05:19:45

Czy to jest coś w klimatach Call Me Your Name?

Awatar użytkownika
Achim
Posty: 361
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Achim » 09-08-2020 08:02:18

Zdecydowanie nie, jeżeli coś mi przychodzi do głowy to "Genua włoskie lato"
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.

Awatar użytkownika
Achim
Posty: 361
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Achim » 16-08-2020 07:29:26

„ Pojedynek na głosy”
Oczywiście polski tytuł jest kompletnie z dupy, bo w angielskim oryginale „ Military Wives” chodzi o coś zupełnie innego. Żony żołnierzy z bazy wojskowej podczas misji do Afganistanu zakładają chór. Historia oparta jest na faktach i takich zespołów powstało w Anglii mnóstwo.
Film jest w klimacie „ Goło i wesoło „, „ Dziewczyn z kalendarza „ czy „ Dumnych i wściekłych „ czyli poważny problem społeczny , odrobina humoru , dużo wzruszeń plus fantastyczna Kristin Scott Thomas w roli głównej. Akcja dzieje się oczywiście w normalnym społeczeństwie , jest więc małżeństwo lesbijskie , są dramaty, traumy .
Fajnie się to ogląda, ale nie zapominajmy nigdy tytułu noblistki Swietłany Aleksijewicz ,że wojna nie ma w sobie nic z kobiety…….
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.

Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 5508
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Hebius » 16-08-2020 15:30:00

Tak a propos polskich tłumaczeń tytułów - znajoma się chwaliła, że czyta właśnie powieść Więzi krwi :D
Obrazek
:pride: :pride: :pride:

Awatar użytkownika
Hawken
Posty: 616
Rejestracja: 26-07-2018 21:52:20

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Hawken » 16-08-2020 16:27:54

Hmmm, a co jest nie tak z tym tytułem?

Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 5508
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Hebius » 16-08-2020 17:09:21

Mamy związek frazeologiczny więzy krwi.
:pride: :pride: :pride:

Awatar użytkownika
Hawken
Posty: 616
Rejestracja: 26-07-2018 21:52:20

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Hawken » 16-08-2020 18:35:13

To wiem, ale myślałem że może coś nie tak widzisz w samej odmianie słowa "więź".

Awatar użytkownika
Achim
Posty: 361
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Achim » 23-08-2020 07:46:25

„ Arab Blues”
Debiut francuskiej reżyserki i pisarki arabskiego pochodzenia Manele Labidi to film o trudnych powrotach do korzeni. Selma powraca z Paryża , aby otworzyć w Tunisie gabinet psychoanalityczny. Wymaga to oczywiście nie tylko pokonania kłód pod nogi wszechobecnej biurokracji , ale także uzmysławia, że rozmowa i przepracowanie traum przeszłości są niezbędne. Niezależna , bezkompromisowa Selma szuka korzeni, chce zostać w Tunisie, by realizować się zawodowo i znaleźć spełnienie osobiste, choć zdaje sobie sprawę, że wyemancypowanej kobiecie nie będzie łatwo. Otwarte pozostaje pytanie, dlaczego bohaterka opuściła Paryż . Selma rozumie nieprzepracowane traumy przeszłości swojego narodu/ scena z dziadkiem/ , ale też swoją pracą niesie promyk nadziei.
Świetna w roli tytułowej Golshifteh Farahani buduje kreację silnej kobiety , choć finałowa scena policjantem pokazuje, że Selma tęskni też za osobistym szczęściem i zrozumieniem.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.

Awatar użytkownika
Achim
Posty: 361
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post autor: Achim » 24-08-2020 14:17:13

„ Ema „
Być może wiele osób uzna ten film za pretensjonalny i manieryczny , ale „ Ema „ powala energią wprost bijącą z ekranu. Chilijski film w rytmach reggaetonu to portret młodej kobiety/ urzekająca charyzmą debiutantka Mariana di Girolamo/, przepracowującej traumę – klęskę, którą poniosła jako matka, partnerka i artystka. Tancerka Ema to wizerunek nowej kobiecości : jest bezwzględna i promiskuitywna. Niczym Lulu z „ Puszki Pandory „ Ema utrzymuje kilka relacji , ciałem jako narzędziem tańca i obiektem seksualnych doznań wyraża siebie. Ema jest egoistyczna, niemoralna i być może dlatego rozumie adoptowanego synka.
Trzeba po prostu podążać za energią z ekranu i poddać się uwodzicielskiemu czarowi Emy.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.

ODPOWIEDZ