Podobała mi się powieść o rozdeptywaniu czarnego kota, a wiersze Czartogromski w zasadzie też chwalił, więc się skusiłem
Filip Zawada, Psy pociągowe (Znak, 2021)
Swoją drogą autor właśnie wydaje nową rzecz, sagę rodzinną Gdyby nie czerń. Premiera
2025-09-10.
CDN
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
Nie byłem w antykwariacie Zakładka i już nie będę w tej starej lokalizacji, bo antykwariat zmienił lokal, ale żeby chociaż poczytać o tym poprzednim... Mariusz Czubaj, Krótkie pożegnanie (Znak, 2024)
CDN
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
Nie, ale dużo, bo po taniości to wszystko (pomijając dwa pierwsze tytuły gejowszczyzny, za które dałem więcej, niż za pozostałą siódemkę).
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
Ja też nie kupiłem dlatego, że tanie, bo było dużo innych jeszcze tańszych.
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
Nie czytałem nic Szczerka poza tekstami w necie, a ta powieść z opisu wydała mi się taka całkiem intrygujące Ziemowit Szczerek, Cham z kulą w głowie (Znak, 2020)
CDN
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
I na koniec (w cenie 2,90 zł za egzemplarz - Mike mógłby być dumny, że się powstrzymywałem aż tak długo z zakupem, że trafiłem na podobnie niską cenę):
Andrzej Szwan w rozmowie z Wiktorem Krajewskim Lulla La Polaca (Znak, 2023)
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
Ale na 100% to by było, jakbyś kupił w antykwariacie na miejscu, bo jak przez Internet, to tylko 50
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
Po nieprzewodniku krakowskim który zakupiłem już jakiś czas temu ukazały się kolejne - gdański i warszawski. Zakupiłem
Jeśli ktoś nie wie, "Nieprzewodnik" to nowa seria, zgodnie z nazwą nie są to przewodniki (brak np fotek), lecz raczej opowieści o miastach, o mało znanych miejscach i atrakcjach. Rzecz dla ludzi którzy znają już wszystkie klasyczne atrakcje danego miasta i chcą odkryć coś nowego i mało znanego.
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
Jul Łyskawa, Prawdziwa historia Jeffreya Watersa i jego ojców
Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2024
Prezent
(albowiem najpierw piszę, a dopiero później - o ile w ogóle - się zastanawiam nad tym, co napisałem)
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
Wiem tylko, że to coś dziwnego. Osobie, która to czytała przede mną (i która podarowała mi książkę) powieść tak się nie podobała, że napisałem jej w komentarzu, że jak ma książkę wynieść na murek przy śmietniku, to lepiej niech podaruje dla mnie
Ale ten debiut u krytyków literackich miał dobre recenzje
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
Kolejna książka kupiona i przeczytana na urlopie to "Siedem dni" Sablika. Autora kojarzę z wyd. Vesper i fantastyki grozy. Tym razem zmiana wydawnictwa i powieść całkowicie inna. Obserwujemy kilka osób, które wyjeżdżają na tytułowe siedem dni na Sycylię. Obserwujemy ich związki, małżeństwa, rodziny... Każda z tych postaci przejdzie jakąś przemianę w czasie tych 7 dni, zobaczy męża/żonę w innym świetle (niekoniecznie bardziej pozytywnym, choć będzie i tak), przemyśli swoje wcześniejsze życiowe decyzje, coś postanowi...
Naprawdę powieść mi się bardzo podobała. Jest króciutka, na dwa dni czytania. Warto moim zdaniem.
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?