Wypisy z lektur

Książka, kino, teatr, muzyka, telewizja...
Regulamin forum
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
bolevitch
Posty: 6656
Rejestracja: 22-07-2018 14:45:00

Re: Wypisy z lektur

Post: # 215377Post bolevitch »

Hebius pisze: 08-07-2025 22:59:30
Haruki Murakami, Kafka nad morzem,
właśnie to miałem na myśli mówiąc, że Murakami to "fizjolog".
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 19159
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Wypisy z lektur

Post: # 215791Post Hebius »

Jeden cytat, bo tylko to mi wpadło w oko i męczy:
Siedział w przytulnym pokoju z obrazkami na ścianach i widokiem przynajmniej tak ładnym, jak ten u dyrektora. Łózko było świeżo pościelone, buty wypucowane, a ubranie nie kojarzyło się w najmniejszym stopniu z zakładem. Miał muskularne ręce i szerokie barki pokryte jasnym, obfitym owłosieniem.
No nie wierzę, że autor chciał to napisać :D

Akcja dzieje się w marcu, a wspominany zakład dla osób z psychicznymi zaburzeniami mieścił się w okolicach fiordu Roskilde (północ Zelandii).

Jussi Adler-Olsen, Kobieta w klatce
z języka duńskiego przełożyła Joanna Cymbrykiewicz
Wydawnictwo Sonia Draga, Katowice 2017 s. 83

Kobieta w klatce była podstawą do pierwszego sezonu serialu Dept. Q
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 19159
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Wypisy z lektur

Post: # 215995Post Hebius »

Siłą rzeczy w trakcie lektury pomyślałem o Walpurgu.
- Jesteś polimorficznie perwersyjny - szeptał mi w nocy do ucha Święty [Paweł].
W łóżku zawsze rozmawialiśmy ze sobą po grecku. Jednak przez miesiąc po tym, jak potraktowano mnie nożem w kuchni, nie byłem ani poli- ani żaden inny. To naprawdę bolało i nie wierzcie nikomu, kto powie wam, że jest inaczej. Byłem znacznie szczęśliwszy przed obrzezaniem, lecz niestety, musiałem poświęcić napletek po to, by wydostać się z miasta i ruszyć Żółtą Ceglaną Drogą jako sekretarz i kochanek Świętego. W sumie opłacało się. Miałem przecież jeszcze prącie.
Gore Vidal, Na żywo z Golgoty, tłumaczył Jędrzej Polak, Kantor Wydawniczy SAWW, Poznań 1993, s. 26
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 19159
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Wypisy z lektur

Post: # 216716Post Hebius »

W Wyborczej jest ciekawa rozmowa o Lalce Prusa. Zacytuje tylko fragment, ale warto przeczytać całosć:
Alicja Urbanik-Kopeć: Nie ma w "Lalce" postaci, która zostałaby za przestrzeganie patriarchalnych zasad nagrodzona. A karane bywają bardzo okrutnie jak Małgorzata Minclowa. Całe życie ciężko harowała jako kupcowa, kiedy jej mąż umarł, wyszła za mąż za swojego subiekta, czyli Wokulskiego, i została uznana za obleśną babę, która ślini się do młodego chłopca. Wiesz, ile miała lat?

Emilia Dłużewska: : Pięćdziesiąt?

- Czterdzieści dwa. A Wokulski trzydzieści osiem. Do tego Rzecki pisze, że w kręgach kupieckich Minclowa była pięknością i wszyscy się w niej kochali. Czyli tak: Wokulski ożenił się ze starszą o kilka lat piękną wdową - wcześniej miał z nią romans, więc wiemy, że pociągała go seksualnie - która dała mu pieniądze, sklep i pozycję, a i tak gardził z tego powodu nią i sobą. Minclowa umiera w wyjątkowo upokarzający sposób: po nieudanej kuracji kosmetycznej, którą podjęła, by bardziej podobać się mężowi.
Łęcka jest bierna, pusta. Ale pochodzi z klasy, która tego właśnie od niej chce
https://wyborcza.pl/7,147648,32101935,j ... e-nie.html
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 19159
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Wypisy z lektur

Post: # 217332Post Hebius »

- Czy ty i on w dalszym ciągu grzeszycie przeciwko naturze?
- Oczywiście, że nie! Za kogo ty mnie uważasz? Myślisz, że jestem pedałem?
Słowem „pedał” określa się w Rzymie faceta, którego ładuje się od tyłu, i który uprawia boks amatorski – ulubiony sport pedałów, o czym wszyscy doskonale wiedzą. W dawniejszych czasach pedałów nazywano „spodem, a penetrujących ich kochanków „górą”. Zdaje się, że to Platon napisał, iż każdy spód ma gdzieś swoją górę, która tylko czeka, aby się w niego wczepić.
(...)
Neron nie spuszczał wzroku z moich chłopięcych wdzięków. Petroniusz dokonał prezentacji.
- Cudowny grecki młodzieniec, Petroniuszu. Muszę przyznać, że jako Arbiter doskonale wiesz, jak ich osądzić. - była to niezwykle subtelna gra słów, przynajmniej po grecku. Neron pociągnął mnie za włosy.
- Czy uprawiasz amatorski boks? - Tak się w tamtych czasach rozpoczynało na dworze podryw.
- Nie, Boski Cezarze. Interesuję się zapasami - amatorskimi rzecz jasna. Z dziewczynami.
- To pełnokrwisty chłopiec - rzucił Petroniusz, machając błyszczącą łyżką nad wazą z ponczem.
(...)
- Tymczasem urządzimy sobie amatorski mecz bokserski. - Neron zwrócił się do mnie, a ja zwróciłem się z obawą do Petroniusza, który zwrócił się do lokaja. - Pokaż Jego Boskości, gdzie znajduje się ring.

Płonęły mi poliki, bowiem oczy wszystkich obecnych skierowały się na mnie, gdy Neron prowadził mnie na... pohańbienie. Inaczej nie można tego nazwać.

W sali, w której znajdował się ring, Neron zerwał ze mnie tunikę. Stałem przed nim goły jak święty turecki, trzęsąc się jak dziewica.

- No, no – powiedział z podziwem, przyglądając się mojemu ciału.
- Pokaż bicepsy. A teraz z boku. Wspaniale! Napnij pektorał. Ciekawy zarys. A teraz odwróć się. Wyprostuj łopatki. Zaciśnij ten piękny, zgrabny tyłeczek. W porządku., Stań na paluszkach. Obejrzymy sobie łydki. Ładnie ukrwione. Stań przodem. Rozluźnij uda... - Jego wzrok spoczął na mym okaleczonym fiucie. - Żydek? - Oczy Nerona zwęziły się.
- Nie, chrześcijanin – zapiszczałem. Zrobili mi to, ponieważ był za ciasny...
- Stulejka! - Roześmiał się od ucha do ucha. - To może przytrafić się każdemu. Czy wiesz, ze w Brytanii rozprzestrzenia się – nawet w tej chwili, gdy się boksujemy – epidemia stulejki? Czyż to nie wspaniałe? Tak, teraz odwróć się tyłem raz jeszcze. Napnij pośladki. Jak półkule z alabastru... To dla mnie rzecz zbyt wspaniała. A teraz rozszerz je...
- Lecz ja nie uprawiam boksu O Boski. Nie jestem pedałem - wykrzyknąłem. - Jestem górą.
- Byłeś górą – rzucił Neron, kładąc mnie na plecach z wysoko uniesionymi nogami. Chwycił mnie za kostki, zupełnie tak, jak robiłem to z dziewczynami.
- To gwałt podczas randki! - wrzasnąłem.
- Zgadza się, a teraz morda w kubeł. - Zamknął oczy. – Muszę wyobrazić sobie, że jesteś piękną dziewczyną i robię ci dziecko.

Zaryczał jak byk i wdarł się we mnie. Wrzasnąłem; pchał; wypychałem; spuścił się. Moje nogi opadły na podłogę, a Neron ułożył się pomiędzy nimi.
- Szkoda, że nie jesteś dziewczyną – szepnął mi do ucha.
- ja też żałuję. To znaczy chodzi mi o to, że jeśli mężczyźni będą robili ze mną takie rzeczy, byłoby mi o wiele łatwiej. Wspominałem już, że nie biorę od tyłu.
- Ale właśnie wziąłeś. I to jeszcze jak, Tymciu! Wyruchałem cię bez mydła. To właśnie nazywam zacieśnianiem więzi miłosnej.

Gore Vidal, Na żywo z Golgoty, tłumaczenie Jędrzej Polak
Kantor Wydawniczy SAWW, Poznań 1993 s. 156, 168-169
Awatar użytkownika
Czartogromski
Posty: 7277
Rejestracja: 22-07-2018 10:10:25
Lokalizacja: Kufszynek
Kontakt:

Re: Wypisy z lektur

Post: # 217346Post Czartogromski »

W Starożytnym Rzymie chyba raczej używano oleju, nie mydła :mrgreen:
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 19159
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Wypisy z lektur

Post: # 217348Post Hebius »

No cóż, Gore Vidal nie dbał o takie detale. Zresztą ulubioną rozrywką na przyjęciach u Petroniusza był brydż, więc być może i mydło w tym vidalowym Rzymie już znali :D
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 19159
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Wypisy z lektur

Post: # 217990Post Hebius »

Zaparłem się i zmęczę ten tomik do końca.
Jest kilka wierszy, które mi się nawet podobało, ale ogólnie poezja Urszuli Kozioł nie jest moją poezją.
____________________________________
  • MOJE RZEKI

    Moje rzeki stąd
    uchodzą do morza
    cichaczem

    także ja
    uchodzę stąd jak najdalej

    wiem że znów chcę odejść
    jak najdalej
    od małych ludzi

    zaczajonych za węgłem
    z kamieniem w ręku i jadem
    na wykrzywionej wardze
_____________________________________
O Jordim mi się pomyślało w czasie lektury

Urszula Kozioł, Raptularz
PIW, Warszawa 2023
wydanie pierwsze, dodruk 2024
s.76
Awatar użytkownika
Czartogromski
Posty: 7277
Rejestracja: 22-07-2018 10:10:25
Lokalizacja: Kufszynek
Kontakt:

Re: Wypisy z lektur

Post: # 217995Post Czartogromski »

Któryś z jej wcześniejszych (ale niedawnych tomów) do mnie mocno przemówił, nawet wrzucałem cytaty na FB.
Awatar użytkownika
Czartogromski
Posty: 7277
Rejestracja: 22-07-2018 10:10:25
Lokalizacja: Kufszynek
Kontakt:

Re: Wypisy z lektur

Post: # 219815Post Czartogromski »

Obrazek

Kira Pietrek: phallus impudicus. W: Czeski zeszyt / Kira Pietrek. - Biuro Literackie, 2021.
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 19159
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Wypisy z lektur

Post: # 222029Post Hebius »

WIELKI KOT

W noc ciemną
Tu, nieopodal,
Skacze przede mną
Po stromych, księżycowych, rozjaśnionych schodach.

Jak głuche tętno
Dalekich rzek,
Z piętra na piętro
Bezgłośny bieg.

Wczepię się w ciszę!
Chwycę trzeszczącej poręczy!
(Na murze czarnym cienisty błysk) -—
I, nie słuchając, usłyszę
Podziemny pisk,
Który mnie dręczy
(W ciemności dwoje oczu rozwartych: oczu z tęczy).

Widzę: krąży przez letnie senne strychy,
Duszne od bielizny mokrej i brudnej,
Dwoje oczu, bezsenne szprychy,
Okrutne, balsamiczne, straszne i przecudne.

Słyszę: płowe wąsy się stroszą
I małe myszki uciekają w norę,
Małe serca tłuką mocno, beznadziejnie proszą,
Z wolna urzeczone przez spojrzenie różowe i chore.

Jestem najmniejszą z myszy,
Którą goni strach,
Wciąż za mną, wciąż przede mną gorąco dyszy,
Aż zdusi w kłach.

Jeszcze raz ujdę tobie, raz umknę sprzed ciebie,
I w popłochu zatrzasnę ciężkie drzwi mieszkania
Ale znów jesteś. Cień twój na progu się słania,
Abym krzyczący był w niebie!

Stefan Napierski, Poemat (1924) str. 30-31
(uwspółcześniłem pisownię wyrażeń z przed, przedemną, zwolna)
Awatar użytkownika
Czartogromski
Posty: 7277
Rejestracja: 22-07-2018 10:10:25
Lokalizacja: Kufszynek
Kontakt:

Re: Wypisy z lektur

Post: # 224082Post Czartogromski »

Obrazek

*Yachaypucllaypacha / Przemysław Wechterowicz. - Bukowno : Afront, 2025.

Obrazek
**Projekt okładki: Bartek Minkiewicz.
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 19159
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Wypisy z lektur

Post: # 224085Post Hebius »

jakieś to strasznie przygnebiające
Awatar użytkownika
bolevitch
Posty: 6656
Rejestracja: 22-07-2018 14:45:00

Re: Wypisy z lektur

Post: # 225763Post bolevitch »

raczej bezbolesne, zdystansowane, znieczulone. Ale co do tego, że życie trwa tyle, co jedno popołudnie, to tak. Coraz częściej to do mnie dociera. "Życie, kochanie, trwa tyle, co taniec"
Awatar użytkownika
Michał
Posty: 2049
Rejestracja: 06-11-2023 13:40:07
Lokalizacja: Miasto

Re: Wypisy z lektur

Post: # 225767Post Michał »

Niepokojąca jest „próba ze zwierzęciem"🫣
Awatar użytkownika
bolevitch
Posty: 6656
Rejestracja: 22-07-2018 14:45:00

Re: Wypisy z lektur

Post: # 225772Post bolevitch »

jak rozumiem panu się nie udało zamieszkać z kotem. tym się (nie)różnimy, bo ja tęsknię do moich psów, chciałbym mieć następnego. Nie piję sam w domu. Lodówkę mam wyłączoną. Czy dzięki temu moje życie będzie trwało trochę dłużej?
ODPOWIEDZ