Fantastyka, moja miłość
Regulamin forum
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
- Hebius
- Posty: 20332
- Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
- Lokalizacja: Kętrzyn
Re: Fantastyka, moja miłość
Uwierz. Rok 1984 jest na liście lektur szkolnych.
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
-
Dariusz59
- Posty: 1
- Rejestracja: 06-06-2026 15:15:08
- Lokalizacja: Polska
Re: Fantastyka, moja miłość
Szanowni!
Kilkanaście lat temu wyszła w Polsce (w bardzo małym nakładzie!) dziwna i ciekawa książka - jeden z klasyków hiszpańskiej SF: "Podróż na planetę wu-wei" Gabriela Bermudeza Castillo (https://lubimyczytac.pl/ksiazka/146468/ ... ete-wu-wei). Nie jest to czysta SF, lecz raczej mix różnych gatunków, bo mnóstwo jest też wątków fantasy czy powieści przygodowej. Chyba nie jest zła, skoro ówczesny naczelny miesięcznika „Nowa Fantastyka” Jakub Winiarski dał jej ocenę 6/6 (jakby co, to mam skan
).
Tak wyszło, że tej książki nigdy nie było w sprzedaży w polskich księgarniach. Gdyby ktoś był zainteresowany (również ilościami większymi niż pojedyncze egzemplarze), proszę o wiadomość w tym wątku. (Cena w detalu ta sama, co przed ponad dekadą: 28 zł + k.w.)
Kilkanaście lat temu wyszła w Polsce (w bardzo małym nakładzie!) dziwna i ciekawa książka - jeden z klasyków hiszpańskiej SF: "Podróż na planetę wu-wei" Gabriela Bermudeza Castillo (https://lubimyczytac.pl/ksiazka/146468/ ... ete-wu-wei). Nie jest to czysta SF, lecz raczej mix różnych gatunków, bo mnóstwo jest też wątków fantasy czy powieści przygodowej. Chyba nie jest zła, skoro ówczesny naczelny miesięcznika „Nowa Fantastyka” Jakub Winiarski dał jej ocenę 6/6 (jakby co, to mam skan
Tak wyszło, że tej książki nigdy nie było w sprzedaży w polskich księgarniach. Gdyby ktoś był zainteresowany (również ilościami większymi niż pojedyncze egzemplarze), proszę o wiadomość w tym wątku. (Cena w detalu ta sama, co przed ponad dekadą: 28 zł + k.w.)
- Czartogromski
- Posty: 7530
- Rejestracja: 22-07-2018 10:10:25
- Lokalizacja: Kufszynek
- Kontakt:
Re: Fantastyka, moja miłość
Powinno być temacie o książkowych zakupach, ale wrzucam tutaj, bo wpis jest nieco rozszerzony.

Stanisław Lem: Dzienniki gwiazdowe / z ilustracjami Daniela Mroza ; projekt graficzny Przemek Dębowski. - Karakter, 2026.
Jak widać, jest to para do "Cyberiady, Bajek robotów" Karakteru z 2025. O ile jednak "Cyberiada..." jest nowym, nieco uzupełnionym wydaniem czegoś, co już było, to "Dzienniki..." są wydaniem, jakiego nie było. Opowiadania z Tichym Lem ilustrował sam, pojedyncze, okazjonalnie, dostawały ilustracje Mroza. Do tej publikacji wybrano więc grafiki z różnych źródeł, np. 8 z nich ilustrowało pierwotnie opowiadania Janusza Zajdla
Miłośnik Lema powinien więc mieć na półce jeszcze inne wydania "Dzienników...", moim zdaniem to:

Stanisław Lem: Dzienniki gwiazdowe / rysunki autora. - Czytelnik 1976.
Jest też taka sprawa, że jako całość "Dzienniki..." są utworem bardzo nierównym (pamiętam moje zaskoczenie przy lekturze całości dwutomowego wydania WL). Jeśli ktoś ma ochotę na dobrą książkę z Ijonem Tichym, to powinien najpierw przeczytać autorski wybór z 1976 r., a potem ewentualnie uzupełnić sobie resztę.

Stanisław Lem: Dzienniki gwiazdowe / z ilustracjami Daniela Mroza ; projekt graficzny Przemek Dębowski. - Karakter, 2026.
Jak widać, jest to para do "Cyberiady, Bajek robotów" Karakteru z 2025. O ile jednak "Cyberiada..." jest nowym, nieco uzupełnionym wydaniem czegoś, co już było, to "Dzienniki..." są wydaniem, jakiego nie było. Opowiadania z Tichym Lem ilustrował sam, pojedyncze, okazjonalnie, dostawały ilustracje Mroza. Do tej publikacji wybrano więc grafiki z różnych źródeł, np. 8 z nich ilustrowało pierwotnie opowiadania Janusza Zajdla
Miłośnik Lema powinien więc mieć na półce jeszcze inne wydania "Dzienników...", moim zdaniem to:

Stanisław Lem: Dzienniki gwiazdowe / rysunki autora. - Czytelnik 1976.
Jest też taka sprawa, że jako całość "Dzienniki..." są utworem bardzo nierównym (pamiętam moje zaskoczenie przy lekturze całości dwutomowego wydania WL). Jeśli ktoś ma ochotę na dobrą książkę z Ijonem Tichym, to powinien najpierw przeczytać autorski wybór z 1976 r., a potem ewentualnie uzupełnić sobie resztę.
- marcin
- Posty: 18651
- Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
- Lokalizacja: PL
Re: Fantastyka, moja miłość
Ja mam to wydanie, 2 tomy (fotka z netu) 

Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
- Hebius
- Posty: 20332
- Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
- Lokalizacja: Kętrzyn
Re: Fantastyka, moja miłość

Piekara stoczył się już chyba całkiem do poziomu Ziemkiewicza. Szkoda.
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
- Czartogromski
- Posty: 7530
- Rejestracja: 22-07-2018 10:10:25
- Lokalizacja: Kufszynek
- Kontakt:
- marcin
- Posty: 18651
- Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
- Lokalizacja: PL
Re: Fantastyka, moja miłość
Jak w Niemczech w latach 30 wygrywało NSDAP, to zapewne też takie ówczesne Piekary się z tego cieszyły
Inna sprawa, że Niemcy już nieraz były przyczyną nieszczęść w Europie. I obawiam się że ten kraj jeszcze nie powiedział ostatniego słowa.
Inna sprawa, że Niemcy już nieraz były przyczyną nieszczęść w Europie. I obawiam się że ten kraj jeszcze nie powiedział ostatniego słowa.
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
- Czartogromski
- Posty: 7530
- Rejestracja: 22-07-2018 10:10:25
- Lokalizacja: Kufszynek
- Kontakt:
Re: Fantastyka, moja miłość
Tak się zastanawiam, czy Grzegorz Braun nie pisze czasem fantastyki pod jakimś pseudonimem? 
- marcin
- Posty: 18651
- Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
- Lokalizacja: PL
Re: Fantastyka, moja miłość
Swoją drogą zastanawia mnie czy to tylko polska specjalność, czy trend ogólny - że pisarze fantaści to prawie samo prawactwo 
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
- Hebius
- Posty: 20332
- Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
- Lokalizacja: Kętrzyn
Re: Fantastyka, moja miłość
Przecież Jacek Ćwiek to też pisarz fantastyki.
Mamy kilku prawicowych oszołomów na fantastycznym poletku, dziadków z odchodzącego pokolenia, ale afera przy okazji opowiadania Komudy z "gejowskim wątkiem" w NF pokazuje raczej, że wśród czytających dominują osoby nastawione progresywnie. Więc niby dla kogo mieliby pisać dominujący wg ciebie prawicowcy? Znasz jakiegoś młodego autora-prawaka?
Mamy kilku prawicowych oszołomów na fantastycznym poletku, dziadków z odchodzącego pokolenia, ale afera przy okazji opowiadania Komudy z "gejowskim wątkiem" w NF pokazuje raczej, że wśród czytających dominują osoby nastawione progresywnie. Więc niby dla kogo mieliby pisać dominujący wg ciebie prawicowcy? Znasz jakiegoś młodego autora-prawaka?
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
- marcin
- Posty: 18651
- Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
- Lokalizacja: PL
Re: Fantastyka, moja miłość
Może i masz rację.
Choć Piekara jest nieustannie wznawiany, więc na emeryturę to bym go jeszcze nie wysyłał. Przypuszczam że on sam sprzedaje większe nakłady niż całe to "młode pokolenie fantastów" razem wzięte
niestety.
Choć Piekara jest nieustannie wznawiany, więc na emeryturę to bym go jeszcze nie wysyłał. Przypuszczam że on sam sprzedaje większe nakłady niż całe to "młode pokolenie fantastów" razem wzięte
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
- Hebius
- Posty: 20332
- Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
- Lokalizacja: Kętrzyn
Re: Fantastyka, moja miłość
Nie wypowiem się - nie jestem na bieżąco - nawet nie kojarzę z nazwiska żadnego polskiego autora fantastyki poniżej trzydziestki (chyba, że Agnieszka Osikowicz-Chwaja ma poniżej - wtedy znałbym jednego).
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
- marcin
- Posty: 18651
- Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
- Lokalizacja: PL
Re: Fantastyka, moja miłość
Też nie znam. Zresztą średnio mam ochotę poznawać najbardziej współczesną literaturę, pisana zapewne w coraz większym stopniu przez ai.
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
- marcin
- Posty: 18651
- Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
- Lokalizacja: PL
Re: Fantastyka, moja miłość
Czekamy zatem!


Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")