Zakupy październikowe cz. II
Chciałem zwrócić uwagę, że tym razem aż dwóch ładnych panów!
Alexandre Tharaud: Le poete du piano
3-płytowy box, takie trochę "the best of", ale nie do końca, bo są też kawałki premierowe. Jest to chyba podobne wydawnictwo do 3-płytowego boxu Żaruskiego, którym kiedyś chwalił się Hebius.
Daniil Trifonov: The art of life
2-płytowy box. Na płytach pełna "Sztuka fugi" plus różne utwory fortepianowe pociotków i progenitury JS Bacha
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
Byśmy słuchali Telemanna, który sam napisał chyba tyle, co Bach i jego dzieci?
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
JS Bach był geniuszem, co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Telemann był zdolnym, bo zdolnym, ale jednak rzemieślnikiem. Nie ma u niego tej iskry geniuszu, która jest u Bacha.
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
I ich rozpoznawalność jest zupełnie inna: takie "Air" z suity orkiestrowej nr 3 Bacha kojarzyć będzie nawet ktoś zupełnie nieinteresujący się muzyką klasyczną, a Telemanna to co skojarzy?
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
Aha. "Przez twe oczy zielone oszalałem" kojarzą nawet wrogowie disco polo. Czyli Zenek Martyniuk będzie takim naszym Bachem?
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
Nie, ale Bach jest znacznie częściej wykonywany niż Telemann. I nie jest to jakiś kaprys wykonawców - jest po prostu znacznie lepszym i ciekawszym kompozytorem.
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
Zwykły marketing. Nie pamiętam, który to z muzyków mówił - Reinhard Goebel chyba - że cykli kantat Telemanna nie nagrywa się tylko dlatego, że rynek jest już tak nasycony kantatami Bacha, że podobnego nadmiaru dzieł innego kompozytora by nie wchłonął.
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
marcin pisze: ↑28-10-2021 11:40:38
No dobrze, ale skądś to się musiało wziąć na początku, że zaczęto nagrywać kantaty Bacha, a nie Telemanna.
Hebius pisze: ↑27-10-2021 22:07:46
Zwykły marketing. Nie pamiętam, który to z muzyków mówił - Reinhard Goebel chyba - że cykli kantat Telemanna nie nagrywa się tylko dlatego, że rynek jest już tak nasycony kantatami Bacha, że podobnego nadmiaru dzieł innego kompozytora by nie wchłonął.
Słuchałem kiedyś swojego kuferka z Telemannem i od czasu do czasu myślałem sobie: o, to fajne, z tego mogłaby być 5. suita orkiestrowa Bacha, a z tego 7. Koncert Brandenburski. A na odwrót nigdy mi się nie zdarzyło.
J. S. Bach
G. Ph. Telemann
Arias
Valer Sabadus
Kammerorchester Basel
Julia Schroder, violin and direction
(P) & (C) 2021 Sony Music
Dobór repertuaru tendencyjny, pod Bacha. Można kupić, ale nie kupując też nic się nie traci.
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
Czartogromski pisze: ↑03-11-2021 10:36:09
W zasadzie dotyczy to też pierwszej płyty. Fachowa robota, owszem, i tyle.
Niby tak. Tylko czy nam wypada? No i nie wiadomo, jak długo jeszcze Jaroussky będzie wokalne płyty nagrywał. On się chyba zaczyna już przestawiać na prowadzenie własnego zespołu.
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
No dobra, Czartogromski się nie chwali (pewnie tak zasłuchany, że o forum zapomniał) więc skorzystam z okazji i będę pierwszy:
Anima Aeterna
Jakub Józef Orliński
Il Pomo D'oro/Francesco Corti
&
Fatma Said soprano
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?