Właśnie byłem w muzeum / na wystawie

Książka, kino, teatr, muzyka, telewizja...
Regulamin forum
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
marcin
Posty: 14651
Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
Lokalizacja: PL

Re: Właśnie byłem w muzeum / na wystawie

Post: # 206339Post marcin »

Hebius pisze: 15-03-2025 19:04:25 Wzruszający Disneyland.
Tak to można skomentować każde muzeum tego typu.
Muzeum Żydów Polskich w Warszawie, Muzeum Powstania Warszawskiego, Muzeum II Wojny w Gdańsku - wszystkie je można w ten sposób skomentować. One wszystkie są na podobnej zasadzie i w podobnym stylu.

Trzeba się trochę ruszyć z domu, wyjechać, pozwiedzać, zobaczyć na własne oczy - plus trzeba mieć trochę empatii i wyobraźni. I tyle wystarczy aby poczuć klimat i atmosferę tamtych czasów. Temu m.in. służą takie muzea.
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 16163
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Właśnie byłem w muzeum / na wystawie

Post: # 206341Post Hebius »

A to całkiem zaskoczony jestem :D
Obrazek
Awatar użytkownika
uzytkownik_konta
Posty: 5930
Rejestracja: 18-07-2018 15:54:11

Re: Właśnie byłem w muzeum / na wystawie

Post: # 206347Post uzytkownik_konta »

Walpurg pisze: 15-03-2025 18:23:32To dotyczy teatru, ale chyba pasuje i do takich wystaw. Nie ma znaczenia, jak było naprawdę z tą lufą. Pewnie UKej ma rację. Ważne, by wyglądało to wiarygodnie dla widza. No a taki czołg z lufą od przodu jakoś bardziej pasuje do naszych wyobrażeń. :)
Myślę, że nie tylko wyobrażeń, ale i: czołg z lufą do przodu wygląda bardziej groźnie. I jestem w stanie to zaakceptować - tj. nie uważam tego, za niedopuszczalne odstępstwo od prawdy. Chociaż pozostaje pytanie analogiczne jak przy reportażach (vide Kapuściński): czy reportażyście wolno jest nieco zmienić rzeczywistość, aby lepiej przekazać pewne odczucia, które skądinąd uważa za zbieżne z prawdą? Odczucie grozy u tych, którzy znaleźli się na terenie kopalni, przed tym czołgiem, niewątpliwie występowało.
Hebius pisze: 15-03-2025 19:04:25 Wzruszający Disneyland.
Tym niemniej, też tak trochę pomyślałem.
Awatar użytkownika
marcin
Posty: 14651
Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
Lokalizacja: PL

Re: Właśnie byłem w muzeum / na wystawie

Post: # 206349Post marcin »

Wszystkie tego typu muzea o których wspomniałem wyżej można przecież tak skomentować. Bo czymże jest przejście kawałkiem dekoracji stylizowanej na kanały w Muzeum Powstania Warszawskiego?
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
Awatar użytkownika
jazzik
Posty: 9794
Rejestracja: 18-07-2018 22:26:03

Re: Właśnie byłem w muzeum / na wystawie

Post: # 206351Post jazzik »

marcin pisze: 15-03-2025 18:54:58 Ale co ma być fejkiem, bo nie do końca rozumiem?

W muzeum była mowa że ZOMO użyło czołgów, jeden z nich zrobił wyłom w murze (czyli go staranował) i wjechał na teren kopalni.
Myślę że wtedy atmosfera była tak gorąca (po obu stronach) że nikt nie myślał czy może uszkodzi czołg.
Właśnie o to mi chodziło - brat dziadka był w Wojskowej Szkołę Pilotów (WSP) w Dęblinie, która była zorganizowana według radzieckich wzorców. Ktoś z jego kolegów uszkodził samolot podczas ćwiczeń i został z tego powodu usunięty ze szkoły i było przeciwko niemu prowadzone śledztwo. Nie wiem, czym to się zakończyło, ale nie potrafię sobie wyobrazić czegoś takiego, żeby wojsko ot tak sobie staranowało ścianę. Ok, zgodziłabym się, gdyby chodziło o sforsowanie bramy, ale ściana? W komunistycznej rzeczywistości odpowiedzialności karnej za zepsutą maszynę do pisania ktoś wpadł na pomysł przyjebania czołgiem w ścianę?
"Nie bój się doskonałości. – Nigdy jej nie osiągniesz." Salvador Dali
Awatar użytkownika
marcin
Posty: 14651
Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
Lokalizacja: PL

Re: Właśnie byłem w muzeum / na wystawie

Post: # 206352Post marcin »

Tak by to wynikało z relacji w muzeum.
Wikipedia też tak twierdzi.
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
Awatar użytkownika
uzytkownik_konta
Posty: 5930
Rejestracja: 18-07-2018 15:54:11

Re: Właśnie byłem w muzeum / na wystawie

Post: # 206361Post uzytkownik_konta »

marcin pisze: 15-03-2025 19:49:35 Wszystkie tego typu muzea o których wspomniałem wyżej można przecież tak skomentować. Bo czymże jest przejście kawałkiem dekoracji stylizowanej na kanały w Muzeum Powstania Warszawskiego?
Dokładnie. I mam ten sam zarzut, przy czym staje się on tym poważniejszy, im bardziej tragiczne było wydarzenie, o którym jest mowa. Cieszę się, że akurat ten przykład podałeś. Bo te kanały to naprawdę trochę przegięcie - już za bardzo lunapark jak na tę powagę sprawy. Od dłuższego czasu się nad tym zastanawiałem.

Czemu to służy? To dosłownie oddaje tylko wielkość jakiegoś kanału (bywały i większe, i mniejsze), a bynajmniej nie obrazuje warunków tam panujących i trudności związanych z takim sposobem komunikacji. Ba! Może wręcz powodować powstanie błędnego wrażenia. No bo np. ja na tamtym etapie - już po wizycie w muzeum, na której byliśmy chyba w gimnazjum - nie rozumiałem, dlaczego ludzi, którzy szli pomiędzy Śródmieściem a Mokotowem, na dystansie 2-3 km, trzeba było dosłownie wciągać przez właz, bo nie mieli siły sami wyjść. No bo, oczywiście, iść 2 czy 3 km schylonym jest ciężko, ale też będą cię tylko potem bolały plecy, a nie będziesz przecież umierający... A że Niemcy rzucali granaty, wpuszczali gaz? Przecież nie przez 100% czasu! Tymczasem nawet ci, którym się poszczęściło i nie mieli z nimi żadnych konfrontacji po drodze, i tak docierali w tragicznym stanie. Dopiero potem zrozumiałem, czytając jedną czy drugą relację z pierwszej ręki - że w kanałach warunki były tak ciężkie, że i bez pomocy Niemców przejście nawet 100 m byłoby ponad siły wielu osób.

No więc, skoro ta instalacja nie oddaje istoty sprawy, to po co jest? Żeby było ciekawiej? Czy tak tragiczny rozdział, jak historia komunikacji kanałami, tak tragicznego wydarzenia, jak powstanie warszawskie, to na pewno właściwy sposób wprowadzania elementów rozrywkowych do muzeum? Otóż nie sądzę. Już bardziej rozumiem ten czołg - pozwala zobaczyć to poniekąd oczami uczestników wydarzenia, utożsamić się z nimi. Chodzenie po elegancko wyłożonym czyściutkimi płytkami, rozsądnie wysokim korytarzyku, w tym nie pomaga - przeciwnie, trywializuje i umniejsza.
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 16163
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Właśnie byłem w muzeum / na wystawie

Post: # 206364Post Hebius »

To tak jak z niektórymi historycznymi rocznicowymi inscenizacjami. Żeby nie szukać daleko, u mnie po sąsiedzku, w Reszlu, świętuje się od kilku lat ostatnie spalenie czarownicy w Europie (1811, Barbara Zdunk). Wspomnienie tragedii zostało sprowadzone do roli jarmarcznej rozrywki dla gawiedzi, ale grunt że można rozreklamować miasto, ściągnąć więcej turystów, sprzedać więcej grllowanych kiełbasek, czy czegoś tam innego, co się przy tej okazji sprzedaje.
Choć być może osoby tak bywałe w świecie, wrażliwe i z wyobraźnią jak nasz Marcin, potrafią się wzruszyć i przy takim widowisku.
Awatar użytkownika
uzytkownik_konta
Posty: 5930
Rejestracja: 18-07-2018 15:54:11

Re: Właśnie byłem w muzeum / na wystawie

Post: # 206370Post uzytkownik_konta »

Grillowane kiełbaski :serce: Jak ta maszynka do mielenia mięsa, co to ją Rosjanie dali matce poległego żołnierza.
Awatar użytkownika
marcin
Posty: 14651
Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
Lokalizacja: PL

Re: Właśnie byłem w muzeum / na wystawie

Post: # 206371Post marcin »

No tak tylko jaka jest alternatywa?
Zamykamy wszystkie muzea, i niech sobie o Wujku albo o Powstaniu Warszawskim wszyscy poczytają z wikipedii?
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
Awatar użytkownika
jazzik
Posty: 9794
Rejestracja: 18-07-2018 22:26:03

Re: Właśnie byłem w muzeum / na wystawie

Post: # 206372Post jazzik »

Zaciekawiła mnie ta sprawa, więc poszukałam i znalazłam coś takiego:
Sprawa procesu Barbary Zdunk jest często wykorzystywana w promocji miasta Reszel. W 1981 podczas Reszeliady (Dni Reszla) przedstawiono inscenizację, w której w rolę Barbary Zdunk wcieliła się Ewa Lewandowska. 9 września 2004 spektakl „Barbara Zdunk – Ostatnia Czarownica” zaprezentowała grupa taneczna „Reszka”. 20 czerwca 2009 na dziedzińcu zamku w Reszlu uczniowie Szkoły Podstawowej nr 3 w Reszlu przedstawili inscenizację procesu Barbary Zdunk. Kolejna inscenizacja, wystawiona 21 sierpnia 2011, została oprotestowana przez Elżbietę Radziszewską, pełnomocnika rządu ds. równego traktowania, uważającą, że inscenizacja tak drastycznych wydarzeń z przeszłości może być odebrana jako dyskryminacja kobiet i wezwała organizatorów do odwołania przedstawienia.

Na podstawie historii Barbary Zdunk Anna Koprowska-Głowacka napisała opowiadanie, które opublikowała w 2010 w swojej pracy Czarownice z Pomorza i Kujaw[6].
Inscenizacja procesu i spalenia na stosie... A ja myślałam, że inscenizacja rzezi wołyńskiej w Stalowej Woli albo inscenizacja spalenia na stosie Kazimierza Łyszczyńskiego to są jakieś aberracje. Tymczasem okazuje się, że całkiem sporo miejsc promuje się czymś takim i nawet im nie przeszkadza kwestia, czy spalenie na stosie niemieckiej czarownicy, należy do dziedzictwa historycznego współczesnych mieszkańców dawnych Prus Wschodnich. :P
"Nie bój się doskonałości. – Nigdy jej nie osiągniesz." Salvador Dali
Awatar użytkownika
marcin
Posty: 14651
Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
Lokalizacja: PL

Re: Właśnie byłem w muzeum / na wystawie

Post: # 206373Post marcin »

Po co się to robi? Przecież odpowiedź jest prosta: aby przyciągnąć turystów.
Po co muzea robią to "przejście przez kanały"? Tak samo, przyciągnąć zwiedzających plus zdecydowanej większości się to spodoba i dadzą 5/5 na googlach.
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
Awatar użytkownika
uzytkownik_konta
Posty: 5930
Rejestracja: 18-07-2018 15:54:11

Re: Właśnie byłem w muzeum / na wystawie

Post: # 206377Post uzytkownik_konta »

No to może inscenizacja rozstrzelania powstańca wydobytego z kanału...
Awatar użytkownika
marcin
Posty: 14651
Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
Lokalizacja: PL

Re: Właśnie byłem w muzeum / na wystawie

Post: # 206381Post marcin »

Muzealnictwo poszło do przodu Ukeju. Dziś już żadne muzeum nie przyciągnie zwiedzających zakurzonymi gablotami, papciami i paniami przypominającymi "proszę nie dotykać!"
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 16163
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Właśnie byłem w muzeum / na wystawie

Post: # 206383Post Hebius »

To nie jest postęp. Gawiedź zawsze był ciekawa makabry. Przy wypadkach też się od razu gromadzi tłumek spragniony widoku świeżego trupa. A jakie zachwyty były po tej wystawie nieboszczyków - nawet tutaj, na forum - co jeździła kiedyś po Polsce.
W sumie to ciekawa sprawa - z jednej strony jazgot oburzonych, bo Bralczyk powiedział że pies zdechł, a z drugiej taki całkowity brak wrażliwości i wyczucia.
Awatar użytkownika
marcin
Posty: 14651
Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
Lokalizacja: PL

Re: Właśnie byłem w muzeum / na wystawie

Post: # 206385Post marcin »

Pozostanę przy swoim zdaniu.
Zgadzam się że takie "atrakcje" w muzeach są nieco kontrowersyjne ale mimo wszystko robią więcej dobrego niż złego. Choćby przez to że zachęcą do przyjścia większą liczbę osób. Czegoś się dowiedzą, i Wujek nie będzie im się kojarzył tylko z mężem ciotki.

Zresztą idąc tym tropem, to zabrońmy filmów i teatru. One też przecież operują czasem makabrą czy groteską.
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
Awatar użytkownika
uzytkownik_konta
Posty: 5930
Rejestracja: 18-07-2018 15:54:11

Re: Właśnie byłem w muzeum / na wystawie

Post: # 206386Post uzytkownik_konta »

W zasadzie zgadzam się z Hebiusem. Muzeum jednak ma jakąś misję; misją tą nie jest pogoń za sensacją, pozytywnymi ocenami, maksymalizacją ruchu, zyskiem, popularnością itp., itd. Wszystkie te elementy są, oczywiście, pożądane - funkcja edukacyjna muzeów nie mogłaby być realizowana, gdyby nie były w ogóle uwzględniane w działalności placówek. ALE nie można też pozwalać, aby były uwzględniane z uszczerbkiem dla przekazu czy szacunku dla uczestników wydarzeń, o których opowiadamy. Inaczej powinniśmy, po pierwsze, zlikwidować Polin i w jego miejscu otworzyć Muzeum Wspaniałości Polaków, w których mówilibyśmy zwiedzającym, jak bardzo są cudowni. Po drugie, powinniśmy zamknąć większość muzeów, przekształcając je w firmy dropshippingowe, portale zajmujące się clickbaitami, agencje influencerów, centra regeneracji akumulatorów itp. przedsiębiorstwa zajmujące się tym, co akurat jest dochodowe i/lub dobrze się klika.
marcin pisze: 16-03-2025 00:43:52Zresztą idąc tym tropem, to zabrońmy filmów i teatru. One też przecież operują czasem makabrą czy groteską.
Ale w muzeach może być makabra - całe Auschwitz czy Majdanek są przecież jedną wielką makabrą. Inaczej nie da się o tym opowiadać - zresztą się nie powinno, bo to by było pakowanie historii w folię bąbelkową. Problem z "kanałem" w Muzeum Powstania Warszawskiego polega na tym, że nie oddaje istoty rzeczy - to właśnie sprawia, że to lunapark. Gdyby w tym miejscu na ścianie umieszczono naturalnej wielkości zdjęcie powstańca rozerwanego na pół granatem wrzuconym do kanału, z jelitami na wierzchu - powiedziałbym zapewne, że powinno się wprowadzić jakieś ograniczenie wieku odnośnie do tej części ekspozycji, ale nie polemizowałbym z samą istotą. Prawda jest taka, że niektórym dobrze by to zrobiło. Najgorsze, co można zrobić, to natomiast wytwarzać u ludzi wrażenie, że jest wręcz przeciwnie - że wojna nie jest taka zła; jest w sumie czysta, może trochę niebezpieczna - ale to świetna przygoda itd. Więc jeśli nie da się - a się nie da - dać ludziom odczuć, jak było w kanałach, warto by było poszukać po prostu innego sposobu uatrakcyjnienia ekspozycji. Np. ten liberator, którego tam powiesili - to co najmniej równie interesujące; nawet bardziej spektakularne - a nikt nie będzie raczej kwestionował estetycznej i etycznej strony go tam umieszczenia.
Awatar użytkownika
marcin
Posty: 14651
Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
Lokalizacja: PL

Re: Właśnie byłem w muzeum / na wystawie

Post: # 206389Post marcin »

No nie wiem, oczywiście ten czołg (mimo że prawdziwy) to taka makieta, to nie uważam aby sprawiało to wrażenie że "wojna nie jest taka zła". Wręcz przeciwnie, na mnie to duże wrażenie zrobiło. Hebius zaraz mi to znowu wytknie, ale tak, może to kwestia wyobraźni i empatii. Tak uważam.
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
Awatar użytkownika
Walpurg
Posty: 9849
Rejestracja: 22-07-2018 17:59:15
Lokalizacja: Śląsk

Re: Właśnie byłem w muzeum / na wystawie

Post: # 206398Post Walpurg »

W znakomitym filmie Kutza też czołg forsował mur. Teraz sprawdziłem i - UKeju, bingo! - mur z cegieł forsował z lufą do tyłu!

Dokładny czas: 1:17:43
https://www.youtube.com/watch?v=X6UNA8i2ZmM

Film powstał 13 lat po tych wydarzeniach, czyli na świeżej pamięci świadków. Pamiętam, że wtedy dużo mówiło się o ogromnej wierności faktograficznej obrazu. Nawiasem mówiąc, szkoda, że jakość jest kiepska.

No i jeszcze warto przypomnieć, że czołg zrobił wyłom dla zomowców, ale sami żołnierze ostatecznie okazali tam bierność.
Awatar użytkownika
Hebius
Posty: 16163
Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Właśnie byłem w muzeum / na wystawie

Post: # 206428Post Hebius »

marcin pisze: 16-03-2025 09:06:48 Hebius zaraz mi to znowu wytknie, ale tak, może to kwestia wyobraźni i empatii. Tak uważam.
No właśnie - to ta kwestia.
Moją pierwsza reakcja po tej twojej muzealnej foto-reakcji to było "Ja pierdolę!" wywołane wstrząsem, że ktoś został i dał się zabić, bo "co ludzie powiedzą!".

Ale ogólnie rozumiem potrzebę istnienia takich muzeów i zasadniczo nawet popieram. Dla państwa jest lepiej jeśli wychowa sobie obywateli gotowych do poświęceń, takich co się z radością zapiszą na szkolenie wymyślone teraz przez Tuska i pójdą z ochotą do walki z Putinem, a nie spierdolą za granicę przy pierwszych syrenach ogłaszających wojnę.
ODPOWIEDZ